Tak jest powracam, żałuje że was zostawiłam nie pisałam chciałam skończyć z tym blogiem i założyć nowego ale nie moge tak.. Nie moge was zawieść :)) Przepraszam i mam nadzieje że mi wybaczycie.
On zyje, prawda?!
_________________________________________________________________________________
-Darcy-
Zwijałam sie z bólu nie dawałam już siły ale nie moglam sie poddać czułam że gdybym teraz zamkneła oczy więcej bym ich już nie otworzyła, musiałam dać rade zrobić to dla Przyjaciół i Zayna.. Maik zaczął ciągac moją koszulke rozerwał ją próbował pocałować mnie po szyi, oberwał jednak nie wiedziałam, że będą takie skutki. Złapał mnie za włosy zaczął szarpać rozpinał spodnie, wiedziałam co chce zrobić. Czułam łzy spływające po moich policzkach Nie dawałam już rady ale wiedziałam że dam rade uniosłam lekko noge i zamachałam się z całej siły.. Kopnęłam go w krocze. Zwijał się z bólu, wiedziałam że to odpowiedni moment na ucieczke..
-Zayn-
Policjanci przyjechali namierzyli jej telefon. Wiedzieli gdzie szukać. Nie traciłem nadziei wiedziałem że nie jest za późno, dojechaliśmy na miejsce. Kazli mi czekać ale ja nie mogłem zacząłem biec widziałem opustoszały budynek, waściwie nie wiedziałem co to było.. Usłyszałem krzyki wiedziałem że to Maik "Zabije skurw*syna", pomyślałem.. Z budynku wybiegałą Darcy krew spływała jej z czoła mieszała sie z łzami biegła w moją strone, marzyłem żeby było juz po wszystkim. Widziałem Maika prubującego biec, zwijał się dobrze "Dobije go, bedzie martwy". Darcy wpadłą w moje ramiona przytuliłem ją płakałem bardziej od niej
-Kocham Cie- Mówiłem całując ją w czoło.. Ona nie odpowiedziała tylko płakała Objąłem ją mocniej byłą juz bezpieczna. Policjant próbował ją ode mnie oderwać, nie chiałem jej puścić.. Pomyślałem o Maiku słyszałem jego śmiech policjanci podchodzili do niego. Oddałem Darcy w ręce policjanta i zacząłem na niego biec ledwo stał przyłożyłem mu z pięści w gębe potem jeszcze mocniej kopnełem w brzuch, nie zauważyłem broni którą trzymał w ręku. Poczułem tylko uścisk w brzuchu..
-Zayn nie, nie opuszczaj mnie! - czułem jej ciepły dotyk na sobie, dławiła się łzami to były ostatnie słowa jakie usłyszałem z jej ust..
-Darcy-
Widok nagle jego bladej twarzy był przerażający, zaczełam płakac jeszcze bardziej.. On nie mówgł mnie opuścić.. Policjanci odciągneli mnie od niego.. Wyklinałam na Maika żałuje, że go kiedykolwiek poznałam..
Wszystko działo się tak szybko, nim się obejrzałam byłam w szpitalu nikt nie chciał mi nic powiedziec wiedziałąm tylko że ma operację.. To ja powinnam tam być nie on, wyklinałam na siebie. Ciągle płakałam nie pozwalałam na przebadanie mnie, teraz Zayn był najważniejszy..
Zobaczyłam grupkę ludzi byli to moi przyjaciele wszyscy, przytulili mnie. Rose mnie przepraszała. Musiałam jej wybaczyć była dla mnie jak siostra Przytulała mnie moczyłam łzami jej koszulke.. Oderwałam sie od niej gdy z sali wyszedł lekarz..
-Co z nim co z Zaynem? On żyje prawda!? - spytałam lekarz tylko pokiwał głową i otworzył usta do odpowiedzi, czułam że to nie będzie dobra wiadomość..
_____________________________________________________________________________
No więc Kochani napisaląm to ! Dałam rade, jest nijaki bez sensu ale jest sama już sie nie łapie Przepraszam was bardzo, przepraszam. Kocham Was ! <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz