Krew..
_______________________________________________________________________________
Przepraszał mnie i próbował przytulić.. Jedno co chciałam to zostać sama i przemyśleć wszystko..
- Zostaw mnie samą - powiedziałam próbując nie pokazać łez ale sie nie dało..Bez słowa wstał łózka próbując mnie pocałować.. Odsunęłam się a on wyszedł powtarzając "przepraszam".. Nie chciałam dłużej siedzieć w tej sypialni wszędzie czułam jego zapach co nie dawało mi spokoju a łzy samy mi spływały po policzkach.. Otworzyłam okno i przypomniałam że da się stąd zejść.. Myślałam że to będzie tak samo łatwe jak wchodzenie gdy złapała nas policja.. Ostrożnie wysunęłam nogę i próbowałam zejść po rynnie, nie było to łatwe ale w tych nerwach nawet nie myślałam co mogło by sie stać.. Byłam już przed domem oddalając się zobaczyłam kompletnie załamanego Zayna który siedział na kanapie.. Pocieszali go a Rose siedziała na fotelu trzymając się za głowe.. Nie bylo tam Nialla co mnie nie dziwiło, po tym co się stało pewnie miał to samo w głowie co ja.. Zastanawiałam się co teraz zrobię nie mogłam, patrzeć na niego, wtedy jeszcze gorzej sie czułam.. Nagle pomyślałam że go kocham i powinnam to zapomnieć ale stwierdziłam że nie jestem gotowa.. Otworzyłam bramę próbując wymsknąć się by mnie nie zauważyli.. Udało się.. Szłam Landyjskimi ulicami, ludzie spoglądali na mnie.. Byłam w złym stanie, jednak nie obchodziło mnie co sobie pomyślą.. Chciałam iść gdzieś gdzie będe mogłą być sama.. Nie widzieć fleszy i krzyków " To Darcy! Dziewczyna Zayna".. Poszłam w moje ulubine miejsce był to las przy którym znajdował się park ale zawsze było tam mało ludzi.. Usiadłam pod drzewem to było moje miejsce.. Tam czułam się dobrze.. Myślałam o tym wszystkim, co się wydarzyło w kółko powtarzałam " To moja przyjaciółka nie wiem jak mogła to zrobić, a ja.. Myślałam że on mnie kocha.." Czułam że to był przypadek ale nie wiedziałam dlaczego to się stało..
Jak na miejsce w tak wielkim mieście było tu wyjątkowo cicho.. Byłam tam sama.. Przynajmniej tak mi się zdawało.. Nagle nie było już słychać śpiewu ptaków tylko jakieś odgłosy.. Teraz byłąm pewna żę ktoś tu jest.. Wstałam, bałam się chciałam uciekać ale nie wiedziałam co może sie zdarzyć.. Wystrzaszona szłam przyśpieszając.. Był coraz bliżej, coraz bardziej się bałam i bałam się że zaraz coś może się stać. " Biegniej " pomyślałam i zerwałam się do biegu... Słyszałam że on biegnie za mną bałam się rozglądać i nagle poczułam że ktoś mnie łapie i próbuje powstrzymać od krzyku.. Czułam jego ręce na mojej twarzy próbował jednocześnie coś mi zrobić w szyje nagle zaczełam tracić przytomność i tylko zobaczyląm przed sobą mężczyznę..
-Zayn-
Pukałem do pokoju nic nie usłyszałem.. Otworzyłem drzwi na łózku jej nie było zobaczyłem otwarte okno..Cholera - pomyślałem do pokoju szła Rose, chciała wytłumaczyć Darcy o co chodzi..
- Darcy uciekła! - krzyknąłem wybiegając z pokoju a ona za mną.. Otworzyłem drzwi i szybko biegliśmy w stronę Landyjskich ulic.. Szukaliśmy jej wszędzie nigdzie jej nie było.. Zobaczyliśmy w parku siedzącego Nialla.. Podeszlismy do niego on o wszystkim wiedział odwrócił wzrok..
- Darcy znikneła! - krzyknełam a ten nie zwracając uwagi na nas pobiegł za nami.. Nigdzie jej nie było.. Poszliśmy do domu nie wróciła.. Amie chciała iść z nami powiedziałem żeby została na wszelki wypadek jak wróci.. Szukaliśmy dalej..
- Ona ma jakieś ulubione miejsce? - zapytał Niall
- Zapomniałem, że o tym wcześniej nie pomyślałem..- powiedziałem biegnąc w strone lasku.. Podbiegłem pod drzewo pod którym często siedziała.. Nie było jej tam tracąc nadzije szliśmy trawą i zobaczyłem naszyjnik Darcy który jej dałem..
- Była tu - powiedziałem biorąc go do ręki.. Obok było troche krwi.. - Cholera - Ktoś jej coś zrobił! - krzyknełem idąc za śladami..
_______________________________________________________________________________
Mam nadzieje że sie podoba.. Chciałam to dawno wykorzystać ale stwierdziłam że teraz jest czas na te porwanie.. Chcem wam jakoś wynagrodzić to że dawno nie pisałam.. Postaram się teraz częściej.. Kocham was <3 Podoba sie ?
czwartek, 23 maja 2013
środa, 22 maja 2013
Rozdział 20
Żyletka..
_______________________________________________________________________________
Cały dzień spędziliśmy w domu nic nie robiąc. Zayn poszedł do sypialni zrobić mi "niespodziankę". Po pewnym czasie postanowiłam pójść zobaczyć co tam robi. Weszłam do pokoju a tam były zapalone świece, a Zayn najwyraźniej zasnął. Wyglądał tak słodko kochałam patrzeć na niego gdy spał. Pomyślałam że chyba niespodzianka mu nie wyszła ale dla mnie on śpiący był "niespodzianką".
Obok niego leżał mój miś, który dostałam od taty zanim jeszcze żył był moją pamiątką to była jedna z wielu rzeczy które mi go przypominały. Przykryłam Zayna kołdrą i poszłam się umyć gdy wróciłam nadal spał, położyłam się obok niego i patrzyłam jak słodko śpi. Mówiłam pod nosem " Jak bardzo go kocham i to dzięki niemu moje życie ma sens". Do ręki wzięłam misia a wspomnienia powróciłe te dobre ale i te złe pamiętałam zapach tych szpitalnych korytarzy. Nagle poczułam że Zayn łapie mnie za ręke i całuje powoli się budził i wyszeptał że mnie kocha. Przysunął się obok mnie i lekko oparł o poduszkę. Przytulił mnie i otarł mi łzy. Zobaczył w mojej dłoni misia i wiedział o co chodzi.. Mocno mnie przytulał co sprawiało że czułam się lepiej w pewnym momencie poczyłam jego wargi na moich..
- Zaraz wróce - powiedział kierując się w stronę łazienki.. Do pokoju wparowała załamana Rose..
- Darcy! - wykrzyczała z łzami w oczach
- Co sie stało? - zerwałam się z łóżka i przytuliłam ją.. Byłą zapłakana
- Pokłóciłam się z Niallem - krzykneła, a ja zaczełam ją pocieszać mocno ją przytulałam mówiąc że będzie dobrze.. Z łązienki wyszedł Zayn
- Co sie stało? - spytał spoglądając na Rose.. Opowiedziałąm mu wszystko a ten wyszedł porozmawiać z Niallem. Siedziałam razem z Rose i ciągle ją pocieszałam powiedziałąm żeby się przespała i zaprowadziłam ją do jej sypialni.. Siedziałam przy niej czekając aż uśnie gdy już zasnęła wyszłam z jej pokoju i powędrowałam do łóżka.. Zayn jeszcze nie wrócił ale byłam wyczerpana i lezałam.. Poczułam że wrócił do pokoju i położył się obok mnie. Leżał bawiąc sie moimi włosami a ja czując jego dotyk raptownie usnełam.
Rano obudziłam się a go nie było obok.. Przeszukałam cały dom i nigdzie go nie było.. "Został tylko pokój Rose" pomyślałam i bez pukania otworzyłam drzwi.. Co tam ujrzałam kompletnie mną wstrząsnęło.. Oni się całowali. Doprawdy Zayn ją odepchnął gdy to zrobiła ale ja wybiegłam zostawiając otwarte drzwi..
-Zayn-
Szybko ją odepchnęłem:
- Co ty robisz? - krzyknełem jej w oczy
- Przepraszam - odparła kątem oka zobaczyłem że drzawi są otwarte byłem pewny że je zamykałem..
- Ej drzwi były zamknięte? - spytałem z wściekłością
- Tak - odezwała się.. Usłyszałem trzask dochodzący z korytarza
- Cholera! Dary! - krzyknęłem i wybiegłem z pokoju.. Nie było jej w sypialni - łazienka - pomyślałem..
-Darcy-
łzy spływały mi po policzkach.. Jak on mógł to zrobić, pytałam samą siebie.. Przecież ja go kocham.. powtarzałam.. Wstałam i złapałam za jego żyletke..Wyjęłam ostrą część i przez chwilę nie wiedziałam co robić. Chciałam ją wziąś i przejechać po ręce ale " Nie jestem idiotką, nie zrobie tego.. To nie rozwiąże problemu.. Trzeba jakoś żyć.. Myślałam że mnie kocha" powtarzałam pod nosem i ścisnełam ręke zapomniałam że mam w niej żyletke. Poczułąmnagle spływającą krew z dłoni rzuciłam ją na ziemie. Usłyszałam pukanie to był Zayn.. Stał i chciał wejść, zakluczyłąm wcześniej drzwi żeby nikt tu nie wszedł.. On jednak uderzył drzwi które się otworzyły.. Wyrwał zamek..
- Zostaw mnie, chce być sama - odparłam odpychając go
- Ty jesteś ranna.. - złapał moją dłoń i szybko wziął apteczke
- Nic mi nie będzie , zostaw mnie - wyjąkałam dalej płacząc
- Kocham cie! To nie tak ona nie chciała! - zaczą krzyczeć i szybko mnie objął.. Nie mogłam narezie nic mu odpowiedzieć kochałam go a Rose to moja przyjaciółka nie wiem jak mogła to zrobić.. Łzy spływały mi po policzkach a Zayn opatrywał mi ręke.. Wstałam i usiadłam na łóżko kładąc się odwróciłam gowę.. Położył się obok i mnie przepraszał, tłumaczył się wiedziałam że nie byłam narazie gotowa z nim rozmawiać.. Próbowałam się uspokoić łzy i usnąć ale się nie dało..
________________________________________________________________________________
Wyszedł jak na mnie nawet długo.. Chciałam wam to wynagrodzić i pisałam jak wróciłam ze szkołyu.. Publikuje teraz bo stwierdziłam że narazie musicie przeczytać 19.. Dziękuje wam że jesteście! Kocham was! A rozdział w miarę sie podoba?
_______________________________________________________________________________
Cały dzień spędziliśmy w domu nic nie robiąc. Zayn poszedł do sypialni zrobić mi "niespodziankę". Po pewnym czasie postanowiłam pójść zobaczyć co tam robi. Weszłam do pokoju a tam były zapalone świece, a Zayn najwyraźniej zasnął. Wyglądał tak słodko kochałam patrzeć na niego gdy spał. Pomyślałam że chyba niespodzianka mu nie wyszła ale dla mnie on śpiący był "niespodzianką".
Obok niego leżał mój miś, który dostałam od taty zanim jeszcze żył był moją pamiątką to była jedna z wielu rzeczy które mi go przypominały. Przykryłam Zayna kołdrą i poszłam się umyć gdy wróciłam nadal spał, położyłam się obok niego i patrzyłam jak słodko śpi. Mówiłam pod nosem " Jak bardzo go kocham i to dzięki niemu moje życie ma sens". Do ręki wzięłam misia a wspomnienia powróciłe te dobre ale i te złe pamiętałam zapach tych szpitalnych korytarzy. Nagle poczułam że Zayn łapie mnie za ręke i całuje powoli się budził i wyszeptał że mnie kocha. Przysunął się obok mnie i lekko oparł o poduszkę. Przytulił mnie i otarł mi łzy. Zobaczył w mojej dłoni misia i wiedział o co chodzi.. Mocno mnie przytulał co sprawiało że czułam się lepiej w pewnym momencie poczyłam jego wargi na moich..
- Zaraz wróce - powiedział kierując się w stronę łazienki.. Do pokoju wparowała załamana Rose..
- Darcy! - wykrzyczała z łzami w oczach
- Co sie stało? - zerwałam się z łóżka i przytuliłam ją.. Byłą zapłakana
- Pokłóciłam się z Niallem - krzykneła, a ja zaczełam ją pocieszać mocno ją przytulałam mówiąc że będzie dobrze.. Z łązienki wyszedł Zayn
- Co sie stało? - spytał spoglądając na Rose.. Opowiedziałąm mu wszystko a ten wyszedł porozmawiać z Niallem. Siedziałam razem z Rose i ciągle ją pocieszałam powiedziałąm żeby się przespała i zaprowadziłam ją do jej sypialni.. Siedziałam przy niej czekając aż uśnie gdy już zasnęła wyszłam z jej pokoju i powędrowałam do łóżka.. Zayn jeszcze nie wrócił ale byłam wyczerpana i lezałam.. Poczułam że wrócił do pokoju i położył się obok mnie. Leżał bawiąc sie moimi włosami a ja czując jego dotyk raptownie usnełam.
Rano obudziłam się a go nie było obok.. Przeszukałam cały dom i nigdzie go nie było.. "Został tylko pokój Rose" pomyślałam i bez pukania otworzyłam drzwi.. Co tam ujrzałam kompletnie mną wstrząsnęło.. Oni się całowali. Doprawdy Zayn ją odepchnął gdy to zrobiła ale ja wybiegłam zostawiając otwarte drzwi..
-Zayn-
Szybko ją odepchnęłem:
- Co ty robisz? - krzyknełem jej w oczy
- Przepraszam - odparła kątem oka zobaczyłem że drzawi są otwarte byłem pewny że je zamykałem..
- Ej drzwi były zamknięte? - spytałem z wściekłością
- Tak - odezwała się.. Usłyszałem trzask dochodzący z korytarza
- Cholera! Dary! - krzyknęłem i wybiegłem z pokoju.. Nie było jej w sypialni - łazienka - pomyślałem..
-Darcy-
łzy spływały mi po policzkach.. Jak on mógł to zrobić, pytałam samą siebie.. Przecież ja go kocham.. powtarzałam.. Wstałam i złapałam za jego żyletke..Wyjęłam ostrą część i przez chwilę nie wiedziałam co robić. Chciałam ją wziąś i przejechać po ręce ale " Nie jestem idiotką, nie zrobie tego.. To nie rozwiąże problemu.. Trzeba jakoś żyć.. Myślałam że mnie kocha" powtarzałam pod nosem i ścisnełam ręke zapomniałam że mam w niej żyletke. Poczułąmnagle spływającą krew z dłoni rzuciłam ją na ziemie. Usłyszałam pukanie to był Zayn.. Stał i chciał wejść, zakluczyłąm wcześniej drzwi żeby nikt tu nie wszedł.. On jednak uderzył drzwi które się otworzyły.. Wyrwał zamek..
- Zostaw mnie, chce być sama - odparłam odpychając go
- Ty jesteś ranna.. - złapał moją dłoń i szybko wziął apteczke
- Nic mi nie będzie , zostaw mnie - wyjąkałam dalej płacząc
- Kocham cie! To nie tak ona nie chciała! - zaczą krzyczeć i szybko mnie objął.. Nie mogłam narezie nic mu odpowiedzieć kochałam go a Rose to moja przyjaciółka nie wiem jak mogła to zrobić.. Łzy spływały mi po policzkach a Zayn opatrywał mi ręke.. Wstałam i usiadłam na łóżko kładąc się odwróciłam gowę.. Położył się obok i mnie przepraszał, tłumaczył się wiedziałam że nie byłam narazie gotowa z nim rozmawiać.. Próbowałam się uspokoić łzy i usnąć ale się nie dało..
________________________________________________________________________________
Wyszedł jak na mnie nawet długo.. Chciałam wam to wynagrodzić i pisałam jak wróciłam ze szkołyu.. Publikuje teraz bo stwierdziłam że narazie musicie przeczytać 19.. Dziękuje wam że jesteście! Kocham was! A rozdział w miarę sie podoba?
wtorek, 21 maja 2013
Rozdział 19
Piana..
________________________________________________________________________________
Rano obudziły mnie krzyki dobiegające z łazienki. Zwałam się z łóżka i stanęłam przed drzwiami. Zapukałam ale usłyszałam tylko:
- Ratunku, wchodź szybko - słyszałam też lejącą się wodę z prysznica,
- A jesteś ubrany? - krzyknęłam
- Nie, szybko chodź - zaczął krzyczeć
- Prosze chociaż majtki - odparłam opierając się o ścianę
- Dobra już, już ale chodź szybko - zawołał
- Czyli już masz majtki? - zapytałam ze śmiechem
- Ratuj! - zaczął krzyczeć
Weszłam do łazienki pod prysznicem stał Zayn. W majtkach.. Zobaczyłam o co chodzi i zaczełam sie z nigo śmiać..
- Wleciała mi piana do oka a mój ulubiony szampon się skończył - powiedział Zayn z makrą głową
- W tym zwiąsku to ja czuje się męsko - wymrotałam pod nosem i zaczęłam sie śmiać
- Udam żę tego nie słyszałem.. - powiedział robiąc wciekłą minę
- No ale.. - próbowałam z siebie wydusić ale ten przyłożył mi palec do ust..
- A nie pamiętasz jak uciekałaś od małego pająka? - zapytał
- Ale to było dawno - odpparłam
- Dawno.. Wczoraj - powiedział śmiejąc się i próbował mnie zamoczyć złapałąm za niebieskie "coś" i nałozyłam mu na głowie
- Wyglądasz lepiej ode mnie - ujełąm
- To możliwe? - zapytał całując mnie ale nie mogłam powstszymać śmiechu nawet nie poczułąm kiedy woda spływała mi po oczach.
- Dobra myj sie - odparłam i wyszłąm z łązienki. Wyjełam ciuchy z szuflady i zaczełam sie ubierać. Gdy miałam na sobie ciuchy zeszłam na dół, tam czekali na mnie chłopacy a dziewczyny jeszcze spały..
- Cześć - przywitałąm się
- Darcy nareszcie jakaś dziewczyna - powiedzieli jednocześnie i zobaczyłam całą zdemolowaną kuchnie.
- Co sie tu stało? - zapytałam
- Niall zgłodniał.. - odparł Lou
- To mnie nie dziwi - powiedziałąm i usiadłam na kanapie a chłopcy sie zaczeli śmiać.
- Co dziś robimy? - usłyszałam głosy dziewczyn, a Liam zerwał sie z łóżka i szukał czegoś w szufladzie.. Zszedł rówiniż Zayn który usiadł koło mnie i mocno mnie przytulił. Zaczełąm się śmiać gdy zobaczyłam że ma czerwone oczy od piany.. Liam usioadł i wziął album tam były wszystkie ich zdjęcia z dzieciństwa. Nie mogliśmy powstrzymać śmiechu.
- Byliśmy tacy słodcy - powiedziałZayn
- Nadal jesteście - odparłam a ci się uśmiechneli.
Siedzielismy na kanapie i wspominaliśmy czasy gdy byliśmy mali..
_________________________________________________________________________________
Przepraszam was że tak późno, ale nie mam czasu. W sumie lepiej późno niż wcale.. W najbliższym czasie nie będe tak często pisać.. Przepraszam Was ale obiecuje żę wynagrodze wam to. Co do rozdziału to jak? Podoba się?
________________________________________________________________________________
Rano obudziły mnie krzyki dobiegające z łazienki. Zwałam się z łóżka i stanęłam przed drzwiami. Zapukałam ale usłyszałam tylko:
- Ratunku, wchodź szybko - słyszałam też lejącą się wodę z prysznica,
- A jesteś ubrany? - krzyknęłam
- Nie, szybko chodź - zaczął krzyczeć
- Prosze chociaż majtki - odparłam opierając się o ścianę
- Dobra już, już ale chodź szybko - zawołał
- Czyli już masz majtki? - zapytałam ze śmiechem
- Ratuj! - zaczął krzyczeć
Weszłam do łazienki pod prysznicem stał Zayn. W majtkach.. Zobaczyłam o co chodzi i zaczełam sie z nigo śmiać..
- Wleciała mi piana do oka a mój ulubiony szampon się skończył - powiedział Zayn z makrą głową
- W tym zwiąsku to ja czuje się męsko - wymrotałam pod nosem i zaczęłam sie śmiać
- Udam żę tego nie słyszałem.. - powiedział robiąc wciekłą minę
- No ale.. - próbowałam z siebie wydusić ale ten przyłożył mi palec do ust..
- A nie pamiętasz jak uciekałaś od małego pająka? - zapytał
- Ale to było dawno - odpparłam
- Dawno.. Wczoraj - powiedział śmiejąc się i próbował mnie zamoczyć złapałąm za niebieskie "coś" i nałozyłam mu na głowie
- Wyglądasz lepiej ode mnie - ujełąm
- To możliwe? - zapytał całując mnie ale nie mogłam powstszymać śmiechu nawet nie poczułąm kiedy woda spływała mi po oczach.
- Dobra myj sie - odparłam i wyszłąm z łązienki. Wyjełam ciuchy z szuflady i zaczełam sie ubierać. Gdy miałam na sobie ciuchy zeszłam na dół, tam czekali na mnie chłopacy a dziewczyny jeszcze spały..
- Cześć - przywitałąm się
- Darcy nareszcie jakaś dziewczyna - powiedzieli jednocześnie i zobaczyłam całą zdemolowaną kuchnie.
- Co sie tu stało? - zapytałam
- Niall zgłodniał.. - odparł Lou
- To mnie nie dziwi - powiedziałąm i usiadłam na kanapie a chłopcy sie zaczeli śmiać.
- Co dziś robimy? - usłyszałam głosy dziewczyn, a Liam zerwał sie z łóżka i szukał czegoś w szufladzie.. Zszedł rówiniż Zayn który usiadł koło mnie i mocno mnie przytulił. Zaczełąm się śmiać gdy zobaczyłam że ma czerwone oczy od piany.. Liam usioadł i wziął album tam były wszystkie ich zdjęcia z dzieciństwa. Nie mogliśmy powstrzymać śmiechu.
- Byliśmy tacy słodcy - powiedziałZayn
- Nadal jesteście - odparłam a ci się uśmiechneli.
Siedzielismy na kanapie i wspominaliśmy czasy gdy byliśmy mali..
_________________________________________________________________________________
Przepraszam was że tak późno, ale nie mam czasu. W sumie lepiej późno niż wcale.. W najbliższym czasie nie będe tak często pisać.. Przepraszam Was ale obiecuje żę wynagrodze wam to. Co do rozdziału to jak? Podoba się?
czwartek, 16 maja 2013
Rozdział 18
Twoja dłoń pasuje do mojej, jak by była stworzona tylko dla mnie..
________________________________________________________________________________
- Zayn to.. - zagubiłam sie
- Podoba się - spytał delikatnie całując mnie
- Ona.. Ona.. Nie przywykłam do takich rzeczy to nie dla mnie - odparłam
- Co ty gadasz! - krzyknęły dziewczyny - Przecież zasługujesz na to - odparły
- Dobra.. Może nie będzie tak źle.. - powiedziałam, a Zayn otworzył mi drzwi. Weszłam do środka i zamarłam tam było wszystkiego tak wiele. Ona była ogromna. No takk.. Dla dziewczyny z miasteczka to dziwne być tutaj... Ten świat jest inny, gdyby nie oni bym sie pogubiła.. - burknęłąm pod nosem.
Usiedliśmy na kanapie to było dość dziwne jechać w pomieszczeniu podobnego do pokoju.. Rozmawialiśmy, próbowałam spytać Zayna gdzie jedziemy ale to sie mi nie udało..
- Jesteśmy już na miejscu - krzyknął Niall
- Panie przodem - powiedział Zayn całując moją dłoń.. Szofer otworzył nam drzwi a ja wysuwałąm nogę by wstać.. Wyszłam i tylko zobaczyłam błyski fleszy.. Ujrzałam przed sobą czerwony dywan, to było niesamowite i dziwne.. Zayn wyszedł z auta i wziął mnie pod ręke. Poszliśmy wzdłuż drzwi prowadzących na sale.. Robiono nam zdjęcia a dla mnie jak narazie to nie było normalne.. Otworzono nam drzwi weszliśmy na sale stało tam mnóstwo gwiazd. Zaleliśmy miejsca. Siedziałam a Zayn mi po koleji mówił kto kim jest:
- Co my tu robimy skąd tu ci ludzie - zapytałam
- Zaraz sie przekonasz.. - odparł i wstał poszedł za jakieś drzwi i nagle ujrzałam go na scenie.. Dziewczyny na chwile sie przesiadły obok mnie gdyż chłopcy poszli za nim..
- Co oni kombinują?- spytała Kinga
- Nie wiem - odparła Julka i nagle usłyszałam..
Your hand fits in mine like it's made just for me
But bear this in mind it was meant to be.
And I'm joining up the dots with the freckles on your cheeks.
And it all makes sense to me.
Co znaczyło:
Twoja dłoń pasuje do mojej, jakby została stworzona tylko dla mnie
Ale zapamiętaj to, to było nam przeznaczone
I łączę kropki z piegami na twoich policzkach
I to wszystko ma dla mnie sens
Reflektory były skierowane na mnie, następnie każda zwrotka od chłopaków na dziewczyny.. To było piękne łzy spływaly mi po policzkach a na miejsce wrócił Zayn i mi je otarł.. Pocałowal mnie i mocno przytulił mówiąc : Ze zawsze będzie przy mnie.. Czyłam że sie rozkleja ale był twardy i czułąm tylko jego ciepło.. Były inne występy ale po 2 godzinyach czas było wracać. Wsiedliśmy do limuzyny i dotarliśmy do domu.. Weszłam do sypialini i rzuciłam się na łóżko. Zaayn połozy się obok mnie i mocno mnie przytulił całując..
- Dziękuje - odparłam i odwzajemniłam pocałunek
- Kocham Cie, jak nikogo innego.. Dzięki tobie moje życie jest inne, nareszcie czuje żę ktoś naprawdę mnie kocha - odparł i mocno mnie przytulił. Całowal mnie aż usneliśmy...
________________________________________________________________________________
Mam nadzieje żę się podoba szybko pisałam bo musze sie uczyć wiersza i czytać książkę. Kupiłąm dziś Przewodnik o One Direction ale obicałam że wytrzymam i najpierw przeczytam inną książke która ma 400 stron.. Dziękuje wam że jesteście! Kocham was!
________________________________________________________________________________
- Zayn to.. - zagubiłam sie
- Podoba się - spytał delikatnie całując mnie
- Ona.. Ona.. Nie przywykłam do takich rzeczy to nie dla mnie - odparłam
- Co ty gadasz! - krzyknęły dziewczyny - Przecież zasługujesz na to - odparły
- Dobra.. Może nie będzie tak źle.. - powiedziałam, a Zayn otworzył mi drzwi. Weszłam do środka i zamarłam tam było wszystkiego tak wiele. Ona była ogromna. No takk.. Dla dziewczyny z miasteczka to dziwne być tutaj... Ten świat jest inny, gdyby nie oni bym sie pogubiła.. - burknęłąm pod nosem.
Usiedliśmy na kanapie to było dość dziwne jechać w pomieszczeniu podobnego do pokoju.. Rozmawialiśmy, próbowałam spytać Zayna gdzie jedziemy ale to sie mi nie udało..
- Jesteśmy już na miejscu - krzyknął Niall
- Panie przodem - powiedział Zayn całując moją dłoń.. Szofer otworzył nam drzwi a ja wysuwałąm nogę by wstać.. Wyszłam i tylko zobaczyłam błyski fleszy.. Ujrzałam przed sobą czerwony dywan, to było niesamowite i dziwne.. Zayn wyszedł z auta i wziął mnie pod ręke. Poszliśmy wzdłuż drzwi prowadzących na sale.. Robiono nam zdjęcia a dla mnie jak narazie to nie było normalne.. Otworzono nam drzwi weszliśmy na sale stało tam mnóstwo gwiazd. Zaleliśmy miejsca. Siedziałam a Zayn mi po koleji mówił kto kim jest:
- Co my tu robimy skąd tu ci ludzie - zapytałam
- Zaraz sie przekonasz.. - odparł i wstał poszedł za jakieś drzwi i nagle ujrzałam go na scenie.. Dziewczyny na chwile sie przesiadły obok mnie gdyż chłopcy poszli za nim..
- Co oni kombinują?- spytała Kinga
- Nie wiem - odparła Julka i nagle usłyszałam..
Your hand fits in mine like it's made just for me
But bear this in mind it was meant to be.
And I'm joining up the dots with the freckles on your cheeks.
And it all makes sense to me.
Co znaczyło:
Twoja dłoń pasuje do mojej, jakby została stworzona tylko dla mnie
Ale zapamiętaj to, to było nam przeznaczone
I łączę kropki z piegami na twoich policzkach
I to wszystko ma dla mnie sens
Reflektory były skierowane na mnie, następnie każda zwrotka od chłopaków na dziewczyny.. To było piękne łzy spływaly mi po policzkach a na miejsce wrócił Zayn i mi je otarł.. Pocałowal mnie i mocno przytulił mówiąc : Ze zawsze będzie przy mnie.. Czyłam że sie rozkleja ale był twardy i czułąm tylko jego ciepło.. Były inne występy ale po 2 godzinyach czas było wracać. Wsiedliśmy do limuzyny i dotarliśmy do domu.. Weszłam do sypialini i rzuciłam się na łóżko. Zaayn połozy się obok mnie i mocno mnie przytulił całując..
- Dziękuje - odparłam i odwzajemniłam pocałunek
- Kocham Cie, jak nikogo innego.. Dzięki tobie moje życie jest inne, nareszcie czuje żę ktoś naprawdę mnie kocha - odparł i mocno mnie przytulił. Całowal mnie aż usneliśmy...
________________________________________________________________________________
Mam nadzieje żę się podoba szybko pisałam bo musze sie uczyć wiersza i czytać książkę. Kupiłąm dziś Przewodnik o One Direction ale obicałam że wytrzymam i najpierw przeczytam inną książke która ma 400 stron.. Dziękuje wam że jesteście! Kocham was!
poniedziałek, 13 maja 2013
Rozdział 17
"Nie jestem gotowa"..
________________________________________________________________________________
Chłopcy sie rozdziawili nie mogli nic z siebie wydusić..
- Mówiłam że lepiej było nie spiewać.. - powiedziałam bo sądziłam że im sie nie podobało...
- Słucham! Wy jesteście wspaniałe! Nie dość żę piękne wybrały dobry kierunek modelek, ale to dopiero początek. Dziewczyny wieżę że kiedyś na tej ścianie zawiśnie wasza pyta.. A z pomocą chłopców staniecie się wielkie - wykrzyczał Kew. Chłopcy podeszli do nas i nas ucałowali.. Wychodziliśmy już ze studia bo robiło się późno.. Chłopcy otworzyli nam drzwi i widziałyśmy tylko jakieś błyski. Nie przywykłyśmy jeszcze do tego że życie chłopców co chwile jest opisywane w gazetach.. Pojechaliśmy do domu zajechaliśmy i rzuciliśmy się na kanapę Louis włączył telewizor. Poszliśmy do kuchni zrobić coś do jedzenia. Liam zaproponował nam jakis niesamowity film" Miłość XXI wieku ". Film był wspaniały i przypominał naszą historię. Byłąm bardzo zmęczona i usnęłam na kolanach Zayna. Ten wziął mnie na ręce i zaniósł do sypialni. Byłam już lekko obudzona i słabo śpiąca
- Kocham Cię - usłyszałam głos Zayna pod uchem całującego mnie po szyi, poczułam jego dłoń pod moją bluzką. Całował mnie i próbował ją ze mnie delikatnie zdjąć.
- Zayn nie jestem gotowa.. - powiedziałam i pocałowałam go by nie sprawić mu przykrości
- Za to cię kocham. - wyszeptał i położyliśmy się spać.. Nadszedł ranek, wstałam a Zayna nie było obok, zeszłam na dół.
- Fiu, fiu, fiu. Słodka piżamka.. - usłyszałam głos Louisa.
- Słodka bo w króliczki? - powiedziałąm
- Tak, a króliczki lubią marchewki - mówił chrupiąc marchewkę którą zawsze z rana jadł.
- Wiesz gdzie Zayn - spytałam
- Zobacz w kuchni - odparł i poszedł na góre. Weszłam do kuchni, zobaczyłąm tam Zayna w różowym fartuszku. Usiadłam na krześle:
- Ładny fartuch! Podkreśla męskośc! - krzyknęłam do tańczącego Zayna który wczuł się w rytm muzyki robiąc placki..
- Nie podoba ci sie? - powiedział robiąc słodką minę
- Jest piękny - powiedziałąm
- Taki jak ty! Dobra nie oszukujmy sie, przy tobie to on nie jest najpiękniejszy.. - Pocałował mnie Zayn. Nałożył mi na talerz placki i powiedział że wieczorem idziemy na ważną kolację i będzie tam wiele gwiazd.. Cały dzień przesiedzieliśmy w domu czas szybko minął i czas było sie szykować..Poszłąm na góre i zrobiłam makijarz, nie mogłam sie zdecydowac jaką sukienkę wybrać postawiłam na kwiaty. Dostałam ją od Zayna.
Nagle otworzyły się drzwi od pokoju.
- Wyglądasz pięknie - wydusił z siebie Zayn całując mnie.
- Dziękuje - odparłam
- Mam coś dla Ciebie - wyjął z kieszeni srebrny naszyjnik i nałożył mi go
- Nie możesz mi tak wszystkiego dawać- odparłąm, całujać go
- Ale cię kocham - powiedział i zeszliśmy na dół. Wszyscy już czekali
- To co idziemy - powiedział Harry
- Idziemy - odparł Zayn. Wyszliśmy z domu a tam czekała wielka limuzyna..
_________________________________________________________________________________
Mam nadzieje że się podoba prosty ale nie jest zły. Jeśli sie podoba to błagam obserwujcie, komentujcie. Jeżeli macie jakiś pomysł możecie napisać. ;) Kocham was! <3
________________________________________________________________________________
Chłopcy sie rozdziawili nie mogli nic z siebie wydusić..
- Mówiłam że lepiej było nie spiewać.. - powiedziałam bo sądziłam że im sie nie podobało...
- Słucham! Wy jesteście wspaniałe! Nie dość żę piękne wybrały dobry kierunek modelek, ale to dopiero początek. Dziewczyny wieżę że kiedyś na tej ścianie zawiśnie wasza pyta.. A z pomocą chłopców staniecie się wielkie - wykrzyczał Kew. Chłopcy podeszli do nas i nas ucałowali.. Wychodziliśmy już ze studia bo robiło się późno.. Chłopcy otworzyli nam drzwi i widziałyśmy tylko jakieś błyski. Nie przywykłyśmy jeszcze do tego że życie chłopców co chwile jest opisywane w gazetach.. Pojechaliśmy do domu zajechaliśmy i rzuciliśmy się na kanapę Louis włączył telewizor. Poszliśmy do kuchni zrobić coś do jedzenia. Liam zaproponował nam jakis niesamowity film" Miłość XXI wieku ". Film był wspaniały i przypominał naszą historię. Byłąm bardzo zmęczona i usnęłam na kolanach Zayna. Ten wziął mnie na ręce i zaniósł do sypialni. Byłam już lekko obudzona i słabo śpiąca
- Kocham Cię - usłyszałam głos Zayna pod uchem całującego mnie po szyi, poczułam jego dłoń pod moją bluzką. Całował mnie i próbował ją ze mnie delikatnie zdjąć.
- Zayn nie jestem gotowa.. - powiedziałam i pocałowałam go by nie sprawić mu przykrości
- Za to cię kocham. - wyszeptał i położyliśmy się spać.. Nadszedł ranek, wstałam a Zayna nie było obok, zeszłam na dół.
- Fiu, fiu, fiu. Słodka piżamka.. - usłyszałam głos Louisa.
- Słodka bo w króliczki? - powiedziałąm
- Tak, a króliczki lubią marchewki - mówił chrupiąc marchewkę którą zawsze z rana jadł.
- Wiesz gdzie Zayn - spytałam
- Zobacz w kuchni - odparł i poszedł na góre. Weszłam do kuchni, zobaczyłąm tam Zayna w różowym fartuszku. Usiadłam na krześle:
- Ładny fartuch! Podkreśla męskośc! - krzyknęłam do tańczącego Zayna który wczuł się w rytm muzyki robiąc placki..
- Nie podoba ci sie? - powiedział robiąc słodką minę
- Jest piękny - powiedziałąm
- Taki jak ty! Dobra nie oszukujmy sie, przy tobie to on nie jest najpiękniejszy.. - Pocałował mnie Zayn. Nałożył mi na talerz placki i powiedział że wieczorem idziemy na ważną kolację i będzie tam wiele gwiazd.. Cały dzień przesiedzieliśmy w domu czas szybko minął i czas było sie szykować..Poszłąm na góre i zrobiłam makijarz, nie mogłam sie zdecydowac jaką sukienkę wybrać postawiłam na kwiaty. Dostałam ją od Zayna.
Nagle otworzyły się drzwi od pokoju.
- Wyglądasz pięknie - wydusił z siebie Zayn całując mnie.
- Dziękuje - odparłam
- Mam coś dla Ciebie - wyjął z kieszeni srebrny naszyjnik i nałożył mi go
- Nie możesz mi tak wszystkiego dawać- odparłąm, całujać go
- Ale cię kocham - powiedział i zeszliśmy na dół. Wszyscy już czekali
- To co idziemy - powiedział Harry
- Idziemy - odparł Zayn. Wyszliśmy z domu a tam czekała wielka limuzyna..
_________________________________________________________________________________
Mam nadzieje że się podoba prosty ale nie jest zły. Jeśli sie podoba to błagam obserwujcie, komentujcie. Jeżeli macie jakiś pomysł możecie napisać. ;) Kocham was! <3
sobota, 11 maja 2013
Rozdział 16
Studio..
_________________________________________________________________________________
- Darcy -
Wszyscy mnie uściskali, usiedliśmy na kanapie i rozmawialiśmy do wieczora okazało się że teraz wszyscy tu zamieszkamy.. Byłam bardzo zmęczona i wciąż pobijana, poszłam do łazienki się umyć zeszłam na dół powiedzieć wszystkim "Dobranoc", Zayna nie było na dole szłam po schodach i otworzyłam drzwi pokoju w którym miałam mieszkać.. Tam siedział i czekał na mnie Zayn.
- Podoba się? - zapytał
- Jest piękny! - krzyknęłam i ten mnie przytulił
- Jestem zmęczona chodź już spać - powiedziałam i położyliśmy się na ogromnym łóżku, leżałam aż przymrużały mi sie oczy. Zayn leżał przytulony do mnie.. Nagle zobaczyłam że dostałam sms'a, byl od Maika "Ty su*o, co wróciłaś do domu? Ale to nie koniec.. Jeszcze mnie popamiętasz". Nagle zaczełam się denerwować a łzy same mi spływały po policzkach..
- Kochanie, co ci jest? - powiedział przerażony Zayn, i przytulił mnie tak mocno aż przestałam płakac. Zobaczył w mojej dłoni telefon i przeczytał tą treść...
- Zabije gnoja! - wstał i wybiegł z pokoju..
Czekałam aż wróci chciałam wyjść i go szukać ale to nie miało sensu.. Przyszli do mnie chłopcy z dziewczynami, wszystko im opowiedziałam..
- Nie martw się, będzie dobrze napewno zaraz wróci - powiedział Lou i wszyscy mnie przytulili
- Mam nadzieje że nic głupiego nie zrobi.. - powiedziałam w rozsypce, bałam sie o niego bo wiedziałam na ile Maik jest zdolny. Zostałam sama w pokoju i czekałam aż wróci dobijała 1 w nocy. Usłyszłam tupanie po schodach. Do pokoju wszedł poobijany Zayn:
- Co sie stało - krzyknęłam a ten mnie pocałował
- Nie martw sie.. Będzie dobrze - powiedział
- Ale, ale Zayn! - krzyknęłam
- Chodź spać - powiedział i wszedł pod kołdrę.. Przytulił mnie i usnął. Nie mogłam zasnąć az do pewnego momętu gdy przymrużyłam oczy.. Po chwili sie obudziłłam był juz ranek.. Strasznie sie nie wyspałam, ale najważniejsze że nic sie nie stało dla Zayna. Poszłam do łazienki nałożyłam lekki makijaż i się ubrałam. Szłap przez pokój i usłyszałam;
- Nie idź - powiedział i złapał mnie za ręke. Położył na łóżko i rozmawialiśmy.
- Dziś spędzimy ten dzień wyjątkowo - powiedział, a ja go ucałowałam
- Idziemy na dół wszyscy już wstali. - powiedziałąm i zeszliśmy
Zjedliśmy śniadanie i chłopcy chcieli nas gdzieś zabrać nie wiedzieliśmy gdzie. Gdy dojechaliśmy na miejsce ujrzałam ogromny budynek..
- Dzis pośpiewamy - powiedział Zayn
- Hahaha, ale to najlepiej wychodzi wam - powiedziałąm ze śmiechem
- Dziś to wy będziecie gwiazdami - powiedzieli i zaprowadzili nas do środka. Tam było tyle płyt ich też widniały na ścianach..
- Kew, to te dziewcxyny o których ci mówiliśmy - powiedział Zayn
- Cześć chodzcie za mną.. Zobaczymy czy jesteście takie dobre jak chłopcy mówili - powiedział
- Ale, ale my nic kompletnie nie umiem y śpiewać - powiedziałąm
- Zaraz sie przekonamy - odparł i wpóścil nas i chłopaków do niewielkiej sali..
- No to zaśpiewajcie nam - powiedzieli chłopcy
- To może wy pierwsi- odparłam a ci usiedli i zaśpiewali "Little thngs".Zayn ciągle patrzył na mnie i śpiewał łzy spływały mi po policzku. To wyjątkowa piosenka mówiąca o tym że każdy jest idealny na swój sposób. Kochałam tą pisenkę wieczorami ją słuchałam i zasypaiłam , ale to nie było juz potrzebne gdy Zayn był obok i sam to śpiewał... Po piosence Zayn mocno mnie przytulił i pocałował
- Teraz wy - powiedzieli, a my poprosiliśmy ich o wybór piosenki.. Wybrali " Forever young " a my zaczełyśmy śpiewać jak nigdy nic, krępowaliśmy sie bo śądziliśmy że tylko zrobimy z siebie pośmiewisko a jednak..
________________________________________________________________________________
Mam nadzieje że sie podoba. Krótki, przepraszam że nie pisałam ale nie miałam czasu.. Teraz porobiłą się akcja na Gwiazdunie praktycznie wszystko o koncercie <3 Kocham was i mam nadzieje że zobacza nasze flagi <3 Dziękuje wam za 550 wyświetleń, gdyby nie wy to bym pewnie nie miała dla kogo pisać <3
_________________________________________________________________________________
- Darcy -
Wszyscy mnie uściskali, usiedliśmy na kanapie i rozmawialiśmy do wieczora okazało się że teraz wszyscy tu zamieszkamy.. Byłam bardzo zmęczona i wciąż pobijana, poszłam do łazienki się umyć zeszłam na dół powiedzieć wszystkim "Dobranoc", Zayna nie było na dole szłam po schodach i otworzyłam drzwi pokoju w którym miałam mieszkać.. Tam siedział i czekał na mnie Zayn.
- Podoba się? - zapytał
- Jest piękny! - krzyknęłam i ten mnie przytulił
- Jestem zmęczona chodź już spać - powiedziałam i położyliśmy się na ogromnym łóżku, leżałam aż przymrużały mi sie oczy. Zayn leżał przytulony do mnie.. Nagle zobaczyłam że dostałam sms'a, byl od Maika "Ty su*o, co wróciłaś do domu? Ale to nie koniec.. Jeszcze mnie popamiętasz". Nagle zaczełam się denerwować a łzy same mi spływały po policzkach..
- Kochanie, co ci jest? - powiedział przerażony Zayn, i przytulił mnie tak mocno aż przestałam płakac. Zobaczył w mojej dłoni telefon i przeczytał tą treść...
- Zabije gnoja! - wstał i wybiegł z pokoju..
Czekałam aż wróci chciałam wyjść i go szukać ale to nie miało sensu.. Przyszli do mnie chłopcy z dziewczynami, wszystko im opowiedziałam..
- Nie martw się, będzie dobrze napewno zaraz wróci - powiedział Lou i wszyscy mnie przytulili
- Mam nadzieje że nic głupiego nie zrobi.. - powiedziałam w rozsypce, bałam sie o niego bo wiedziałam na ile Maik jest zdolny. Zostałam sama w pokoju i czekałam aż wróci dobijała 1 w nocy. Usłyszłam tupanie po schodach. Do pokoju wszedł poobijany Zayn:
- Co sie stało - krzyknęłam a ten mnie pocałował
- Nie martw sie.. Będzie dobrze - powiedział
- Ale, ale Zayn! - krzyknęłam
- Chodź spać - powiedział i wszedł pod kołdrę.. Przytulił mnie i usnął. Nie mogłam zasnąć az do pewnego momętu gdy przymrużyłam oczy.. Po chwili sie obudziłłam był juz ranek.. Strasznie sie nie wyspałam, ale najważniejsze że nic sie nie stało dla Zayna. Poszłam do łazienki nałożyłam lekki makijaż i się ubrałam. Szłap przez pokój i usłyszałam;
- Nie idź - powiedział i złapał mnie za ręke. Położył na łóżko i rozmawialiśmy.
- Dziś spędzimy ten dzień wyjątkowo - powiedział, a ja go ucałowałam
- Idziemy na dół wszyscy już wstali. - powiedziałąm i zeszliśmy
Zjedliśmy śniadanie i chłopcy chcieli nas gdzieś zabrać nie wiedzieliśmy gdzie. Gdy dojechaliśmy na miejsce ujrzałam ogromny budynek..
- Dzis pośpiewamy - powiedział Zayn
- Hahaha, ale to najlepiej wychodzi wam - powiedziałąm ze śmiechem
- Dziś to wy będziecie gwiazdami - powiedzieli i zaprowadzili nas do środka. Tam było tyle płyt ich też widniały na ścianach..
- Kew, to te dziewcxyny o których ci mówiliśmy - powiedział Zayn
- Cześć chodzcie za mną.. Zobaczymy czy jesteście takie dobre jak chłopcy mówili - powiedział
- Ale, ale my nic kompletnie nie umiem y śpiewać - powiedziałąm
- Zaraz sie przekonamy - odparł i wpóścil nas i chłopaków do niewielkiej sali..
- No to zaśpiewajcie nam - powiedzieli chłopcy
- To może wy pierwsi- odparłam a ci usiedli i zaśpiewali "Little thngs".Zayn ciągle patrzył na mnie i śpiewał łzy spływały mi po policzku. To wyjątkowa piosenka mówiąca o tym że każdy jest idealny na swój sposób. Kochałam tą pisenkę wieczorami ją słuchałam i zasypaiłam , ale to nie było juz potrzebne gdy Zayn był obok i sam to śpiewał... Po piosence Zayn mocno mnie przytulił i pocałował
- Teraz wy - powiedzieli, a my poprosiliśmy ich o wybór piosenki.. Wybrali " Forever young " a my zaczełyśmy śpiewać jak nigdy nic, krępowaliśmy sie bo śądziliśmy że tylko zrobimy z siebie pośmiewisko a jednak..
________________________________________________________________________________
Mam nadzieje że sie podoba. Krótki, przepraszam że nie pisałam ale nie miałam czasu.. Teraz porobiłą się akcja na Gwiazdunie praktycznie wszystko o koncercie <3 Kocham was i mam nadzieje że zobacza nasze flagi <3 Dziękuje wam za 550 wyświetleń, gdyby nie wy to bym pewnie nie miała dla kogo pisać <3
poniedziałek, 6 maja 2013
Rozdział 15
Powrót...
_________________________________________________________________________________
-Zayn-
i przymrużyła oczy.. Mojego szczęścia nie dało się opisać siedziałem przy niej i obiecywałem że "Nigdy jej nie opuszczę" dopóki nie zasnęła.. Chciałem zrobić wszystkim niespodziankę i nic nie mówić o jej wybudzeniu. Wziąłem telefon do ręki i oglądałem wszystkie nasze wspólne zdjęcia, czekałem aż nadejdzie ranek i nów będe mógł powiedzieć jej jak bardzo ją kocham. Poszedłem do lekarza i mu powiedziałem że się wybudziła, ten wszedł do sali w której była.. Już nie spała stałem i nie mogłem opisać swojego szczęścia. Lekarz wyszedł, usiadłęm obok niej i mówiłem jak bardzo ją kocham..
- Kiedy wyjdziesz? - zapytałem całując Darcy
- Zaraz.. - odparła, a ja ją ucałowałem
- Już możesz? - spytałem, martwiłem się jeszcze o jej stan
- Mogę, ale muszę przychodzić 2 razy w tygodniu na kontrole..
Wstała z łóżka, wcześniej przywieźlismy jej pare rzeczy, przebralą sie i spakowała.. Poszła jeszcze na chcwilę do lekarza, wyszła:
- Idziemy - spytałem całując ją
- Tak - odparła
- Pojedziemy do mnie to teraz będzie twój dom - powiedziałem a ta czule mnie pocałowała
- Ale.. - próbowała powiedzieć
- Nie jesteś gotowa.. - odparłem smutnym głosikiem
- Nie to że nie jestem ale.. Czy ty jesteś? - spytała
- Czyli będziesz mieszkała u nas! - powiedziałem całując ją
-Wiem gdzie pojedziemy, ale t już niespodzianka. Wsiadaj - powiedziałem i pomogłem jej usiąść w aucie
Jechaliśmy w jej ulubione miejsce.. Dotarlismy już na miejsce
- Wskakuj! - powiedziałem wskazując plecy
- Ale.. Chcę mieć cie całego - powiedziała
- I będziesz.. Powiedziałem delikatnie biorąc ją na ręce
Byliśmy nad jeziorem nad którym odbyła się sesja weszliśmy do altanki i wspominaliśmy to wyszystko co nam się kojarzyło z tym miejscem mimo że to działo się jeszcze niedawno.. Wziąłem ja na barana i szłem ku jeziora..Postawiłem ją na ziemie ta kucneła i ją pocałowałem..
- Czas sie zbierać - powiedziałem i wsiedliśmy do auta. Podjechaliśmy pod dom w którym teraz ona też zamieszka.. Otworzyłem drzwi i weszlismy do środka..
- Darcy - wszyscy krzyknęli i przybiegli ją przytulić...
_________________________________________________________________________________
Przepraszam że taki słaby ale chciałam napisac bo wczoraj nie pisałam.. Mam nadzieje że komuś sie mimo to spodobało. :) I czy chcecie żeby niedługo znowu cos się wydarzyło? :)
Dziękuje wam za tyle wyświetleń! Kocham was! ;*
_________________________________________________________________________________
-Zayn-
i przymrużyła oczy.. Mojego szczęścia nie dało się opisać siedziałem przy niej i obiecywałem że "Nigdy jej nie opuszczę" dopóki nie zasnęła.. Chciałem zrobić wszystkim niespodziankę i nic nie mówić o jej wybudzeniu. Wziąłem telefon do ręki i oglądałem wszystkie nasze wspólne zdjęcia, czekałem aż nadejdzie ranek i nów będe mógł powiedzieć jej jak bardzo ją kocham. Poszedłem do lekarza i mu powiedziałem że się wybudziła, ten wszedł do sali w której była.. Już nie spała stałem i nie mogłem opisać swojego szczęścia. Lekarz wyszedł, usiadłęm obok niej i mówiłem jak bardzo ją kocham..
- Kiedy wyjdziesz? - zapytałem całując Darcy
- Zaraz.. - odparła, a ja ją ucałowałem
- Już możesz? - spytałem, martwiłem się jeszcze o jej stan
- Mogę, ale muszę przychodzić 2 razy w tygodniu na kontrole..
Wstała z łóżka, wcześniej przywieźlismy jej pare rzeczy, przebralą sie i spakowała.. Poszła jeszcze na chcwilę do lekarza, wyszła:
- Idziemy - spytałem całując ją
- Tak - odparła
- Pojedziemy do mnie to teraz będzie twój dom - powiedziałem a ta czule mnie pocałowała
- Ale.. - próbowała powiedzieć
- Nie jesteś gotowa.. - odparłem smutnym głosikiem
- Nie to że nie jestem ale.. Czy ty jesteś? - spytała
- Czyli będziesz mieszkała u nas! - powiedziałem całując ją
-Wiem gdzie pojedziemy, ale t już niespodzianka. Wsiadaj - powiedziałem i pomogłem jej usiąść w aucie
Jechaliśmy w jej ulubione miejsce.. Dotarlismy już na miejsce
- Wskakuj! - powiedziałem wskazując plecy
- Ale.. Chcę mieć cie całego - powiedziała
- I będziesz.. Powiedziałem delikatnie biorąc ją na ręce
Byliśmy nad jeziorem nad którym odbyła się sesja weszliśmy do altanki i wspominaliśmy to wyszystko co nam się kojarzyło z tym miejscem mimo że to działo się jeszcze niedawno.. Wziąłem ja na barana i szłem ku jeziora..Postawiłem ją na ziemie ta kucneła i ją pocałowałem..
- Czas sie zbierać - powiedziałem i wsiedliśmy do auta. Podjechaliśmy pod dom w którym teraz ona też zamieszka.. Otworzyłem drzwi i weszlismy do środka..
- Darcy - wszyscy krzyknęli i przybiegli ją przytulić...
_________________________________________________________________________________
Przepraszam że taki słaby ale chciałam napisac bo wczoraj nie pisałam.. Mam nadzieje że komuś sie mimo to spodobało. :) I czy chcecie żeby niedługo znowu cos się wydarzyło? :)
Dziękuje wam za tyle wyświetleń! Kocham was! ;*
niedziela, 5 maja 2013
PRZEPRASZAM!
Przepraszam nie moge dziś napisać rozdziału, bo dopiero kolega mi powiedział że jest jutro sprawdzian z historii.. Pewnie bede długo sie uczyła bo prawie 40 stron ;// Jeszcze raz przepraszam i postaram się jutro to nadrobić. :)
sobota, 4 maja 2013
Rozdział 14
Wybudzenie
_________________________________________________________________________________
-Zayn-
Lekarz szybko wbiegł na sale i zamkną za mną drzwi.. Przez szybę widziałem że jej serce przestaje pracować... łzy spływały mi po policzku. Zobaczyłem Maika który sie smiał... Podeszłem do niego chciałem mu dać raz a porządnie żeby to on tam leżał... Nagle lekarz otworzył drzwi..
- Co jej jest, ona...ona żyje? - krzyknełem
- Robiliśmy wszystko.. - po tych słowach zamarłem
- To trudny przypadek, ale udało nam się powstrzymać krwawienie.. Pańska dziewczyna będzie przewieziona na blok operacyjny.. Zyje ale wykrylismy u niej coś poważnego.. Prosze się nie martwić zrobie wszystko zeby wydobrzała..
Byłem totalnie załamany.. Przez głowe nie przechodziła mi myśl, że moge ją stracić.. Przed oczami prześwieciły mi wszystkie chwile spędzone razem.. Ocierałem łzy i czekałem aż lekarz powie ze wszystko jest dobrze.. Zza drzwi ujrzałem lekarza:
- Wszystko w porządku? Będzie dobrze? - zapytałem
- Wszystko najgorsze za nami.. Pańska dziewczyna nie długo powinna wrócić do zdrowia, jak narazie jest wciąż w śpiączce, ale nie na długo, może pan do niej iść - odparł lekarz
- Dziękuje panu! - powiedziałem i uściskałem mu dłoń
Weszłem do niej.. Była taka blada.. Te wszystkie rurki były do niej przyczepione.. Usiadłem koło niej i powtarzałem jak bardzo ją kocham i nie chcę jej stracić. Trzymałem ją za dłoń i lekko pocałowałem.. Na sale weszli chłopcy z dziewczynami..
- Co z nią? - spytał Harry, dziewczyny nie mogły patrzeć na jej stan wszyscy podeszli i ją uściskali..
- Niedawno było źle. Miała operację, jeszcze nie wiem co jej było, ale niedugo powinna wyjść z śpiączki - odparłem
- Będzie dobrze, zobaczysz - odparł Liam
Siedzieli ze mną i czuwali nad nią była 10 w nocy
- Idźcie ja zostanę..
- Ale Zayn tyu nic nie jadłeś - powiedział Lou
- Wytrzymam - odparłem
- Ja bym nie wytrzymał - powiedział Niall i wszyscy próbowali się uśmiechnąc.. Wyszli z sali.. Trzymałem ja za ręke czekałem na ta chwilę. Bałem sie że nie nadejdzie ale wiedziałem że jeszcze będzie dobrze..
W pewnym momencie poczułem, dotyk jej dłoni, jej ciepło.
- Kocham cię! - szeptałem i zobaczyłem żę otwiera oczy, mocno ją przytuliłem i pocałowałem..
Ona otworzyła oczy! Łzy spływały mi z oczu, łzy szczęścia..
- Przepraszam - usłyszałem
- To ja przepraszam, to wszystko prze ze mnie. Kocham cię pownienem cię wysłuchać. Gdybym cie wysłuchał nie było by cie tu, kocham cię! - wyszeptałem i mocno ja przytuliłem
- Kocham cię! - powiedziała i próbowała się ruszyć, poczuła ból i mocno mnie ścisnęła za ręke..
- Teraz zamieszkasz ze mną - odparłem i ją ucałowałem., ona sie usmiechnęła i przymrużyła oczy..
_________________________________________________________________________________
Podoba się? Mam nadziej że tak szybko pisałam bo chcieliście, krótki ale stwierdziłam że napisze dziś.. Jeśli się podoba to komentujcie, obserwujcie ;) Miło jest dostawać komentarze że komuś się podoba :) Kocham was! :)
_________________________________________________________________________________
-Zayn-
Lekarz szybko wbiegł na sale i zamkną za mną drzwi.. Przez szybę widziałem że jej serce przestaje pracować... łzy spływały mi po policzku. Zobaczyłem Maika który sie smiał... Podeszłem do niego chciałem mu dać raz a porządnie żeby to on tam leżał... Nagle lekarz otworzył drzwi..
- Co jej jest, ona...ona żyje? - krzyknełem
- Robiliśmy wszystko.. - po tych słowach zamarłem
- To trudny przypadek, ale udało nam się powstrzymać krwawienie.. Pańska dziewczyna będzie przewieziona na blok operacyjny.. Zyje ale wykrylismy u niej coś poważnego.. Prosze się nie martwić zrobie wszystko zeby wydobrzała..
Byłem totalnie załamany.. Przez głowe nie przechodziła mi myśl, że moge ją stracić.. Przed oczami prześwieciły mi wszystkie chwile spędzone razem.. Ocierałem łzy i czekałem aż lekarz powie ze wszystko jest dobrze.. Zza drzwi ujrzałem lekarza:
- Wszystko w porządku? Będzie dobrze? - zapytałem
- Wszystko najgorsze za nami.. Pańska dziewczyna nie długo powinna wrócić do zdrowia, jak narazie jest wciąż w śpiączce, ale nie na długo, może pan do niej iść - odparł lekarz
- Dziękuje panu! - powiedziałem i uściskałem mu dłoń
Weszłem do niej.. Była taka blada.. Te wszystkie rurki były do niej przyczepione.. Usiadłem koło niej i powtarzałem jak bardzo ją kocham i nie chcę jej stracić. Trzymałem ją za dłoń i lekko pocałowałem.. Na sale weszli chłopcy z dziewczynami..
- Co z nią? - spytał Harry, dziewczyny nie mogły patrzeć na jej stan wszyscy podeszli i ją uściskali..
- Niedawno było źle. Miała operację, jeszcze nie wiem co jej było, ale niedugo powinna wyjść z śpiączki - odparłem
- Będzie dobrze, zobaczysz - odparł Liam
Siedzieli ze mną i czuwali nad nią była 10 w nocy
- Idźcie ja zostanę..
- Ale Zayn tyu nic nie jadłeś - powiedział Lou
- Wytrzymam - odparłem
- Ja bym nie wytrzymał - powiedział Niall i wszyscy próbowali się uśmiechnąc.. Wyszli z sali.. Trzymałem ja za ręke czekałem na ta chwilę. Bałem sie że nie nadejdzie ale wiedziałem że jeszcze będzie dobrze..
W pewnym momencie poczułem, dotyk jej dłoni, jej ciepło.
- Kocham cię! - szeptałem i zobaczyłem żę otwiera oczy, mocno ją przytuliłem i pocałowałem..
Ona otworzyła oczy! Łzy spływały mi z oczu, łzy szczęścia..
- Przepraszam - usłyszałem
- To ja przepraszam, to wszystko prze ze mnie. Kocham cię pownienem cię wysłuchać. Gdybym cie wysłuchał nie było by cie tu, kocham cię! - wyszeptałem i mocno ja przytuliłem
- Kocham cię! - powiedziała i próbowała się ruszyć, poczuła ból i mocno mnie ścisnęła za ręke..
- Teraz zamieszkasz ze mną - odparłem i ją ucałowałem., ona sie usmiechnęła i przymrużyła oczy..
_________________________________________________________________________________
Podoba się? Mam nadziej że tak szybko pisałam bo chcieliście, krótki ale stwierdziłam że napisze dziś.. Jeśli się podoba to komentujcie, obserwujcie ;) Miło jest dostawać komentarze że komuś się podoba :) Kocham was! :)
piątek, 3 maja 2013
Rozdział 13
Telefon..
________________________________________________________________________________
-Zayn-
Siedziałem przy niej nie mogłem patrzeć w jakim jest stanie coraz bardziej docierało do mnie że gdybym z nią wtedy wszystko wyjaśnił to by teraz tu nie leżała.. Nagle usłyszałem rozmowe Maika:
- Joł stary! Ale sie porobiło, załatwiłem im trase żeby przekonac do siebie Darcy! No ale ona chciała z nim wszystko wyjaśnić i uciekała ode mnie i samochód w nią walną. To jeszcze nic! Spoliczkowała mnie, ostra kobieta lubie takie! A ten dupek, hahaha siedzi przy niej, ma za swoje gdyby nie odwaliła tej szopki i go zostawiła bylibyśmy dalej szczęśliwi! - Zaczał krzyczeć i sie śmiać
Gdy to usłyszałem, zamarłem. Byłem gotowy go zabić podeszłem i sie odwrócił. Dostał w nos.
-Ał! Co ty chłopie odwalasz? - powiedział
A ja uderzyłem go jeszcze raz. Na sale weszli chłopcy z dziewczynami:
- Zayn co ty robisz? - krzyknęła Amie
- To przez niego Darcy tu jest - krzyknęłem i ponownie rzuciłem sie na niego
- Spokojnie chodź do niej, co jej jest? - spytała Rose i weszliśmy do sali. Chłopcy wygonili Maika. Leżała dalej nie przytomna te wszystkie rurki. Przerażało mnie to.. Rozkelejałem się wszyscy mocno ja przytuliliśmy. Już każdy nie wytrzymywał i łzy spływali wszystkim po policzkach..
-Nie martw sie, będzie dobrze, zobaczysz - Usłyszałem głos Nialla który sam płakał..
- Czas sie zbierać - powiedziała Amie
- Nie zostwie jej samej! Jedźcie ja tu zostanę. Będe czekał aż sie obudzi.. - powiedziałem a reszta mnie przytuliła i zamknęłą za sobą drzwi..W kółko puszczałem piosenkę "Little things", to była jedna z jej ulubinych. Czas wolniał A ja coraz bardziej nie mogłęm na nią patzreć. Jej stan był fatalny. Bałem się że będzie gorzej ale czułem żę sie polepszy i będzie jak dawniej..
Byłą 3 nad ranem czekałem aż otworzy oczy.. Czuwałem nad nią i śpiewałem jej miałęm nadziej że to słyszy. Trzymałem za dłoń i całowałem po policzku.. Ona była taka poobijana. Usłyszałęm dwięk telefonu to nie był mój. W jej cichach znajdował się telefon z którego słychać było głos.. Spojarzałem na wyświetlacz, Mama. Co ja jej powiem ona mnie nie zna nie będzie wiedziała z kim rozmawia.. Nacisnęłem zieloną słuchawkę i:
- Cześć Darcy, jeszce raz przepraszam że powiedziałąm dla Maika gdzie mieszkasz. Nie wiedziałam że masz kogoś - powiedziałą kobieta
- Dzień dobry tu chłopak Darcy - otarłem łzy i próbowałem coś wymyślić
- Aaa. Chłopak.Miło usłyszeć twój głos, jest Darcy obok bo chciałabym ją jeszcze przeprosić - spytała
- Darcy nie ma zostawiła u mnie telefon, ale powiem dla niej że pani dzwoniła - odparłem, źle było okłamywać jej mamę ale ona też wiele przezyła i nie chcem jej mówić o jej stanie..
- Dobrze to mam nadziej że sie kiedyś spotkamy - odpowiedziała
- Ja równiez - nacisnełem czerwoną słuchawkę i dalej byłem przy niej.. W kółko powtarzałem że ją kocham, nagle coś zaczęło sie dziać.. Słyszałem pisk i szybkie tempo. Wybiegłem po lekarza...
________________________________________________________________________________
Mam nadzieje że sie podoba, wczoraj nie pisałam dziś też stwierdziłam że nie zdąże, ale jutro pewnie tez bym nie napisała bo jade na wieś to dziś.. Już coraz więcej sie robi.. Jeśli komus sie podoba to komentujcie, i jak możecie obserwujcie. Kocham was! <3
________________________________________________________________________________
-Zayn-
Siedziałem przy niej nie mogłem patrzeć w jakim jest stanie coraz bardziej docierało do mnie że gdybym z nią wtedy wszystko wyjaśnił to by teraz tu nie leżała.. Nagle usłyszałem rozmowe Maika:
- Joł stary! Ale sie porobiło, załatwiłem im trase żeby przekonac do siebie Darcy! No ale ona chciała z nim wszystko wyjaśnić i uciekała ode mnie i samochód w nią walną. To jeszcze nic! Spoliczkowała mnie, ostra kobieta lubie takie! A ten dupek, hahaha siedzi przy niej, ma za swoje gdyby nie odwaliła tej szopki i go zostawiła bylibyśmy dalej szczęśliwi! - Zaczał krzyczeć i sie śmiać
Gdy to usłyszałem, zamarłem. Byłem gotowy go zabić podeszłem i sie odwrócił. Dostał w nos.
-Ał! Co ty chłopie odwalasz? - powiedział
A ja uderzyłem go jeszcze raz. Na sale weszli chłopcy z dziewczynami:
- Zayn co ty robisz? - krzyknęła Amie
- To przez niego Darcy tu jest - krzyknęłem i ponownie rzuciłem sie na niego
- Spokojnie chodź do niej, co jej jest? - spytała Rose i weszliśmy do sali. Chłopcy wygonili Maika. Leżała dalej nie przytomna te wszystkie rurki. Przerażało mnie to.. Rozkelejałem się wszyscy mocno ja przytuliliśmy. Już każdy nie wytrzymywał i łzy spływali wszystkim po policzkach..
-Nie martw sie, będzie dobrze, zobaczysz - Usłyszałem głos Nialla który sam płakał..
- Czas sie zbierać - powiedziała Amie
- Nie zostwie jej samej! Jedźcie ja tu zostanę. Będe czekał aż sie obudzi.. - powiedziałem a reszta mnie przytuliła i zamknęłą za sobą drzwi..W kółko puszczałem piosenkę "Little things", to była jedna z jej ulubinych. Czas wolniał A ja coraz bardziej nie mogłęm na nią patzreć. Jej stan był fatalny. Bałem się że będzie gorzej ale czułem żę sie polepszy i będzie jak dawniej..
Byłą 3 nad ranem czekałem aż otworzy oczy.. Czuwałem nad nią i śpiewałem jej miałęm nadziej że to słyszy. Trzymałem za dłoń i całowałem po policzku.. Ona była taka poobijana. Usłyszałęm dwięk telefonu to nie był mój. W jej cichach znajdował się telefon z którego słychać było głos.. Spojarzałem na wyświetlacz, Mama. Co ja jej powiem ona mnie nie zna nie będzie wiedziała z kim rozmawia.. Nacisnęłem zieloną słuchawkę i:
- Cześć Darcy, jeszce raz przepraszam że powiedziałąm dla Maika gdzie mieszkasz. Nie wiedziałam że masz kogoś - powiedziałą kobieta
- Dzień dobry tu chłopak Darcy - otarłem łzy i próbowałem coś wymyślić
- Aaa. Chłopak.Miło usłyszeć twój głos, jest Darcy obok bo chciałabym ją jeszcze przeprosić - spytała
- Darcy nie ma zostawiła u mnie telefon, ale powiem dla niej że pani dzwoniła - odparłem, źle było okłamywać jej mamę ale ona też wiele przezyła i nie chcem jej mówić o jej stanie..
- Dobrze to mam nadziej że sie kiedyś spotkamy - odpowiedziała
- Ja równiez - nacisnełem czerwoną słuchawkę i dalej byłem przy niej.. W kółko powtarzałem że ją kocham, nagle coś zaczęło sie dziać.. Słyszałem pisk i szybkie tempo. Wybiegłem po lekarza...
________________________________________________________________________________
Mam nadzieje że sie podoba, wczoraj nie pisałam dziś też stwierdziłam że nie zdąże, ale jutro pewnie tez bym nie napisała bo jade na wieś to dziś.. Już coraz więcej sie robi.. Jeśli komus sie podoba to komentujcie, i jak możecie obserwujcie. Kocham was! <3
środa, 1 maja 2013
Rozdział 12
Przeze mnie...
________________________________________________________________________________
Dalej nie mogłam uwierzyć w to co sie dzieje. Znowu czułam że wszystko sie wali, a ja upadam. Byłam totalnie załamana..
Mówłam sama do siebie " Dam rade ". Wstałam z łóżka i zbiegłam na dół. Dziewczny nie chciały ze mną jechac powiedziały że "Bedzie dobrze" ale ja musiałam o to zawalczyć. Wyszłam z domu, wsiadłam do samochodu i ruszyłam Wiedziałam że czeka mnie długa droga, ale musiałam tam jak najszybciej dotrzeć. Po 4 godzinnej jeździe byłam na miejscu. Nagle zobaczyłam tam coś dziwnego..
- Andrew czemu ty z nim rozmawiasz - zobaczyłam żo obok był Maik
- No Maik to wszystko załatwił - powiedział Andrew
- Chciałem miec cie dla siebie na jakiś czas - odparł Maik
- Nienawidze cie! - rozpłakałam się i biegłam przed siebie...Poczułam tylko jakiś ból..
-Zayn-
- Ty ją kochasz - poiwedział w kierunku do mnie Liam
- Jak nikogo innego.. Ale.. - odparłem
- Jakie ale! Chłopie skoro ci na niej zależy to po koncercie szybko jedź do niej! - krzyknął Liam
- Chłopaki zaraz wchodzimy - usłyszałem głos prowadzącego. Weszliśmy na scenę był ogromny tłum... Gdzieś w oddali zobaczyłem jadącą karetkę.. Pomyślałem że napewno coś się stało jakiejś fance ale o takich rzeczach dowiadujemy się dopiero po koncercie..
Było już po koncercie dobijała 12 w nocy. Szybko złapałem za kurtkę i chciałem wyjść bocznymi drzwiami i pojechac do niej.
- Gdzie sie tak śpieszysz - spytał Niall
- Musze wszystko wyjaśnić z Darcy - odparłem
- Nie jedź do niej.. - powiedził zdenerwowany Liam
- Musze! Kocham ją ! Przed koncertem mówiłeś co innego - powiedziłem
- Dzwonił Andrew ona.. ona - Liam nie mógł tego przęłknąć
- Co z nią - krzyknęłem
- Ona jest w szpitalu! - wydusił z siebie Liam
Łzy spływały mi po policzku. Nie wiedziałem co jej się stało chłopcy tez nie wiedzieli.
- Wiesz w którym - krzyknełem
- Wsiadaj, zawioze cie. Chłopaki później dojadą - odparł Liam
Szybko jechaliśmy gdy dotarliśmy na sale zdziwiło mnie co tam zobaczyłem..
- Czego tu przyjechałeś - krzknęłem w twarz Maikowi
- To sie stało na moich oczach - odpowiedział szczerząc sie
- Gadaj co jej zrobiłeś! - słapałem go i chwyciłem go za szyje
- Hola, hola panowie, to szpital - uslyszałem lekarza
- Panie doktorze co jej jest! - spytałem lekarza z łzami w oczch
- Jest pan kimś z rodziny - spytał
- Jesem jej chłopakiem! Co jej jest! - krzyknełem
Lekarz zasunął drzwi i mi wszystko powiedział
- Moge do niej wejść - spytałem
- Pańska dziewczyna jest w śpiączce
Łzy napływały mi do oczu usiadłem koło niej i siedziałem czekając aż sie obudzi. w kółko powtarzałem że to przeze mnie.. Czekałem aż sie obudzi ale lekarz mówił że nie szybko. Zadzwoniłem do chłopców żeby powiedzieli dla dziewczyn. Oni byli już w drodze..
______________________________________________________________________________
Mam nadziej że sie podoba, przepraszam że jak zawsze krótki ale na temat :) Prosze o opinie :)
________________________________________________________________________________
Dalej nie mogłam uwierzyć w to co sie dzieje. Znowu czułam że wszystko sie wali, a ja upadam. Byłam totalnie załamana..
Mówłam sama do siebie " Dam rade ". Wstałam z łóżka i zbiegłam na dół. Dziewczny nie chciały ze mną jechac powiedziały że "Bedzie dobrze" ale ja musiałam o to zawalczyć. Wyszłam z domu, wsiadłam do samochodu i ruszyłam Wiedziałam że czeka mnie długa droga, ale musiałam tam jak najszybciej dotrzeć. Po 4 godzinnej jeździe byłam na miejscu. Nagle zobaczyłam tam coś dziwnego..
- Andrew czemu ty z nim rozmawiasz - zobaczyłam żo obok był Maik
- No Maik to wszystko załatwił - powiedział Andrew
- Chciałem miec cie dla siebie na jakiś czas - odparł Maik
- Nienawidze cie! - rozpłakałam się i biegłam przed siebie...Poczułam tylko jakiś ból..
-Zayn-
- Ty ją kochasz - poiwedział w kierunku do mnie Liam
- Jak nikogo innego.. Ale.. - odparłem
- Jakie ale! Chłopie skoro ci na niej zależy to po koncercie szybko jedź do niej! - krzyknął Liam
- Chłopaki zaraz wchodzimy - usłyszałem głos prowadzącego. Weszliśmy na scenę był ogromny tłum... Gdzieś w oddali zobaczyłem jadącą karetkę.. Pomyślałem że napewno coś się stało jakiejś fance ale o takich rzeczach dowiadujemy się dopiero po koncercie..
Było już po koncercie dobijała 12 w nocy. Szybko złapałem za kurtkę i chciałem wyjść bocznymi drzwiami i pojechac do niej.
- Gdzie sie tak śpieszysz - spytał Niall
- Musze wszystko wyjaśnić z Darcy - odparłem
- Nie jedź do niej.. - powiedził zdenerwowany Liam
- Musze! Kocham ją ! Przed koncertem mówiłeś co innego - powiedziłem
- Dzwonił Andrew ona.. ona - Liam nie mógł tego przęłknąć
- Co z nią - krzyknęłem
- Ona jest w szpitalu! - wydusił z siebie Liam
Łzy spływały mi po policzku. Nie wiedziałem co jej się stało chłopcy tez nie wiedzieli.
- Wiesz w którym - krzyknełem
- Wsiadaj, zawioze cie. Chłopaki później dojadą - odparł Liam
Szybko jechaliśmy gdy dotarliśmy na sale zdziwiło mnie co tam zobaczyłem..
- Czego tu przyjechałeś - krzknęłem w twarz Maikowi
- To sie stało na moich oczach - odpowiedział szczerząc sie
- Gadaj co jej zrobiłeś! - słapałem go i chwyciłem go za szyje
- Hola, hola panowie, to szpital - uslyszałem lekarza
- Panie doktorze co jej jest! - spytałem lekarza z łzami w oczch
- Jest pan kimś z rodziny - spytał
- Jesem jej chłopakiem! Co jej jest! - krzyknełem
Lekarz zasunął drzwi i mi wszystko powiedział
- Moge do niej wejść - spytałem
- Pańska dziewczyna jest w śpiączce
Łzy napływały mi do oczu usiadłem koło niej i siedziałem czekając aż sie obudzi. w kółko powtarzałem że to przeze mnie.. Czekałem aż sie obudzi ale lekarz mówił że nie szybko. Zadzwoniłem do chłopców żeby powiedzieli dla dziewczyn. Oni byli już w drodze..
______________________________________________________________________________
Mam nadziej że sie podoba, przepraszam że jak zawsze krótki ale na temat :) Prosze o opinie :)
Rozdział 11
Maik to przeszlosc..
____________________________________________________________________________________________
Leżal na kanapie kompletnie pijany..
- Co ja tu robie? - spytal zdenerwowany Zayn.
- Kochanie przepraszam to nie tak, Maik to mój były chlopak! To wszystko skonczone, tylko ciebie kocham - krzyknelam i probowalam go pocalowac
- Potrzebuje czasu - powiedzial Zayn i wyszedl z domu
Bylam w kompletnej rozsypce. Powtarzalam sobie "tylko go kocham" ale to nic nie zmienilo. Dzwonilam do Zayna ale nie odbieral nie wytrzymalam i czylam ze lzy zplywaja mi po policzku. Nagle uslyszalam ze ktos otwiera drzwi
- Zayn ? - krzyknelam
- Nie to my - zobaczylam wchodzacych do domu Amie, Harrego, Rose, Nialla, Liama i Louisa
- Czemu pytasz czy to Zayn on jest przecież z toba - powiedziala Rose i zobaczyli mnie zaplakana
- Co sie stalo? - zapytal Harry
Wszystko im opowiedzialam pytali kto Maik, musialam im powiedziec ze ro przeszlosc bo tak bylo zle do Zayna to nie docieralo..
Wszyscy mnie przytulili i powiedzieli ze bedzie dobrze.
- Pogadam z nim - powiedzial Lou
- Dziekuje, kochany jestes - przytulilam go
Dzwonilam do Zayna ale ten nie Odbieral.
- Liam dasz mi Telefon ? Od ciebie napewno oodbierze. - powiedlam
- Jasne - odparl
Wystukalam w telefonie 9 cyferek po trzecim sygnale odebral
- Zayn, Zayn! Nie rozlaczaj sie! - krzyknelam do sluchawki
- Mowilem ze potrzebuje czasu przekaz chlopakom.. albo lepiej daj mi Liama - powiedzial
- Kocham cie- krzyknelam i dalam telefon dla Liama
Chlopcy krotko rozmawiali przyszedl Liam do pokoju.
- Musimy isc zaraz jerdziemy Andrew zalatwil nam na jutro koncert, Zayn zaraz po nas podjedzie - powiedzial Liam
Zaczelismy sie zegnac. Pod dom podjechal Zayn wybieglam i go ucalowalam. Dalej byl wsciekly musimy jechsac powiedzial a chlopcy weszli do samochodu. Odjechali wbieglaam do pokojuo i sie rozplakalam dziewczyny mnie pocieszaly ale to nie pomagalo. Polozylam sie i zasgnelam.
Wstalam rano. Zle jest sie budzic bez Zayna obok. Zeszlam na dol tam czekala mnie ssmutna wiadomosc. Chlopcy mieli miesieczna trase koncertowa. Nie moglam tego tak zostawic musialam jakos tam dotrzec...
_________________________________________________________________________________________
Mam nadzieu ze sie podoba. Dziekuje za mily komentarz ;) Przpraszam za bledy ale wszystko podkresla mam nadzieje ze da sie przeczbytac. ;)
____________________________________________________________________________________________
Leżal na kanapie kompletnie pijany..
- Co ja tu robie? - spytal zdenerwowany Zayn.
- Kochanie przepraszam to nie tak, Maik to mój były chlopak! To wszystko skonczone, tylko ciebie kocham - krzyknelam i probowalam go pocalowac
- Potrzebuje czasu - powiedzial Zayn i wyszedl z domu
Bylam w kompletnej rozsypce. Powtarzalam sobie "tylko go kocham" ale to nic nie zmienilo. Dzwonilam do Zayna ale nie odbieral nie wytrzymalam i czylam ze lzy zplywaja mi po policzku. Nagle uslyszalam ze ktos otwiera drzwi
- Zayn ? - krzyknelam
- Nie to my - zobaczylam wchodzacych do domu Amie, Harrego, Rose, Nialla, Liama i Louisa
- Czemu pytasz czy to Zayn on jest przecież z toba - powiedziala Rose i zobaczyli mnie zaplakana
- Co sie stalo? - zapytal Harry
Wszystko im opowiedzialam pytali kto Maik, musialam im powiedziec ze ro przeszlosc bo tak bylo zle do Zayna to nie docieralo..
Wszyscy mnie przytulili i powiedzieli ze bedzie dobrze.
- Pogadam z nim - powiedzial Lou
- Dziekuje, kochany jestes - przytulilam go
Dzwonilam do Zayna ale ten nie Odbieral.
- Liam dasz mi Telefon ? Od ciebie napewno oodbierze. - powiedlam
- Jasne - odparl
Wystukalam w telefonie 9 cyferek po trzecim sygnale odebral
- Zayn, Zayn! Nie rozlaczaj sie! - krzyknelam do sluchawki
- Mowilem ze potrzebuje czasu przekaz chlopakom.. albo lepiej daj mi Liama - powiedzial
- Kocham cie- krzyknelam i dalam telefon dla Liama
Chlopcy krotko rozmawiali przyszedl Liam do pokoju.
- Musimy isc zaraz jerdziemy Andrew zalatwil nam na jutro koncert, Zayn zaraz po nas podjedzie - powiedzial Liam
Zaczelismy sie zegnac. Pod dom podjechal Zayn wybieglam i go ucalowalam. Dalej byl wsciekly musimy jechsac powiedzial a chlopcy weszli do samochodu. Odjechali wbieglaam do pokojuo i sie rozplakalam dziewczyny mnie pocieszaly ale to nie pomagalo. Polozylam sie i zasgnelam.
Wstalam rano. Zle jest sie budzic bez Zayna obok. Zeszlam na dol tam czekala mnie ssmutna wiadomosc. Chlopcy mieli miesieczna trase koncertowa. Nie moglam tego tak zostawic musialam jakos tam dotrzec...
_________________________________________________________________________________________
Mam nadzieu ze sie podoba. Dziekuje za mily komentarz ;) Przpraszam za bledy ale wszystko podkresla mam nadzieje ze da sie przeczbytac. ;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




