środa, 1 maja 2013

Rozdział 12

Przeze mnie... 
________________________________________________________________________________
Dalej nie mogłam uwierzyć w to co sie dzieje. Znowu czułam że wszystko sie wali, a ja upadam. Byłam totalnie załamana..

Mówłam sama do siebie " Dam rade ". Wstałam z łóżka i zbiegłam na dół. Dziewczny nie chciały ze mną jechac powiedziały że "Bedzie dobrze" ale ja musiałam o to zawalczyć. Wyszłam z domu, wsiadłam do samochodu i ruszyłam Wiedziałam że czeka mnie długa droga, ale musiałam tam jak najszybciej dotrzeć. Po 4 godzinnej jeździe byłam na miejscu. Nagle zobaczyłam tam coś dziwnego..

- Andrew czemu ty z nim rozmawiasz - zobaczyłam żo obok był Maik

- No Maik to wszystko załatwił - powiedział Andrew

- Chciałem miec cie dla siebie na jakiś czas - odparł Maik

- Nienawidze cie! - rozpłakałam się i biegłam przed siebie...Poczułam tylko jakiś ból..


-Zayn-

- Ty ją kochasz - poiwedział w kierunku do mnie Liam

- Jak nikogo innego.. Ale.. - odparłem

- Jakie ale! Chłopie skoro ci na niej zależy to po koncercie szybko jedź do niej! - krzyknął Liam

- Chłopaki zaraz wchodzimy - usłyszałem głos prowadzącego. Weszliśmy na scenę był ogromny tłum... Gdzieś w oddali zobaczyłem jadącą karetkę.. Pomyślałem że napewno coś się stało jakiejś fance ale o takich rzeczach dowiadujemy się dopiero po koncercie..

Było już po koncercie dobijała 12 w nocy. Szybko złapałem za kurtkę i chciałem wyjść bocznymi drzwiami i pojechac do niej.

- Gdzie sie tak śpieszysz - spytał  Niall

- Musze wszystko wyjaśnić z Darcy - odparłem

- Nie jedź do niej.. - powiedził zdenerwowany Liam

- Musze! Kocham ją ! Przed koncertem mówiłeś co innego - powiedziłem

- Dzwonił Andrew ona.. ona - Liam nie mógł tego przęłknąć

- Co z nią - krzyknęłem

- Ona jest w szpitalu! - wydusił z siebie Liam

Łzy spływały mi po policzku. Nie wiedziałem co jej się stało chłopcy tez nie wiedzieli.

- Wiesz w którym - krzyknełem

- Wsiadaj, zawioze cie. Chłopaki później dojadą - odparł Liam

Szybko jechaliśmy gdy dotarliśmy na sale zdziwiło mnie co tam zobaczyłem..

- Czego tu przyjechałeś - krzknęłem w twarz Maikowi

- To sie stało na moich oczach - odpowiedział szczerząc sie

- Gadaj co jej zrobiłeś! - słapałem go i chwyciłem go za szyje

- Hola, hola panowie, to szpital - uslyszałem lekarza

- Panie doktorze co jej jest! - spytałem lekarza z łzami w oczch

- Jest pan kimś z rodziny - spytał

- Jesem jej chłopakiem! Co jej jest! - krzyknełem

Lekarz zasunął drzwi i mi wszystko powiedział

- Moge do niej wejść  - spytałem

- Pańska dziewczyna jest w śpiączce  

Łzy napływały mi do oczu usiadłem koło niej i siedziałem czekając aż sie obudzi. w kółko powtarzałem że to przeze mnie.. Czekałem aż sie obudzi ale lekarz mówił że nie szybko. Zadzwoniłem do chłopców żeby powiedzieli dla dziewczyn. Oni byli już w drodze..

______________________________________________________________________________

Mam nadziej że sie podoba, przepraszam że jak zawsze krótki ale na temat :) Prosze o opinie :)

1 komentarz: