Przeze mnie...
________________________________________________________________________________
Dalej nie mogłam uwierzyć w to co sie dzieje. Znowu czułam że wszystko sie wali, a ja upadam. Byłam totalnie załamana..
Mówłam sama do siebie " Dam rade ". Wstałam z łóżka i zbiegłam na dół. Dziewczny nie chciały ze mną jechac powiedziały że "Bedzie dobrze" ale ja musiałam o to zawalczyć. Wyszłam z domu, wsiadłam do samochodu i ruszyłam Wiedziałam że czeka mnie długa droga, ale musiałam tam jak najszybciej dotrzeć. Po 4 godzinnej jeździe byłam na miejscu. Nagle zobaczyłam tam coś dziwnego..
- Andrew czemu ty z nim rozmawiasz - zobaczyłam żo obok był Maik
- No Maik to wszystko załatwił - powiedział Andrew
- Chciałem miec cie dla siebie na jakiś czas - odparł Maik
- Nienawidze cie! - rozpłakałam się i biegłam przed siebie...Poczułam tylko jakiś ból..
-Zayn-
- Ty ją kochasz - poiwedział w kierunku do mnie Liam
- Jak nikogo innego.. Ale.. - odparłem
- Jakie ale! Chłopie skoro ci na niej zależy to po koncercie szybko jedź do niej! - krzyknął Liam
- Chłopaki zaraz wchodzimy - usłyszałem głos prowadzącego. Weszliśmy na scenę był ogromny tłum... Gdzieś w oddali zobaczyłem jadącą karetkę.. Pomyślałem że napewno coś się stało jakiejś fance ale o takich rzeczach dowiadujemy się dopiero po koncercie..
Było już po koncercie dobijała 12 w nocy. Szybko złapałem za kurtkę i chciałem wyjść bocznymi drzwiami i pojechac do niej.
- Gdzie sie tak śpieszysz - spytał Niall
- Musze wszystko wyjaśnić z Darcy - odparłem
- Nie jedź do niej.. - powiedził zdenerwowany Liam
- Musze! Kocham ją ! Przed koncertem mówiłeś co innego - powiedziłem
- Dzwonił Andrew ona.. ona - Liam nie mógł tego przęłknąć
- Co z nią - krzyknęłem
- Ona jest w szpitalu! - wydusił z siebie Liam
Łzy spływały mi po policzku. Nie wiedziałem co jej się stało chłopcy tez nie wiedzieli.
- Wiesz w którym - krzyknełem
- Wsiadaj, zawioze cie. Chłopaki później dojadą - odparł Liam
Szybko jechaliśmy gdy dotarliśmy na sale zdziwiło mnie co tam zobaczyłem..
- Czego tu przyjechałeś - krzknęłem w twarz Maikowi
- To sie stało na moich oczach - odpowiedział szczerząc sie
- Gadaj co jej zrobiłeś! - słapałem go i chwyciłem go za szyje
- Hola, hola panowie, to szpital - uslyszałem lekarza
- Panie doktorze co jej jest! - spytałem lekarza z łzami w oczch
- Jest pan kimś z rodziny - spytał
- Jesem jej chłopakiem! Co jej jest! - krzyknełem
Lekarz zasunął drzwi i mi wszystko powiedział
- Moge do niej wejść - spytałem
- Pańska dziewczyna jest w śpiączce
Łzy napływały mi do oczu usiadłem koło niej i siedziałem czekając aż sie obudzi. w kółko powtarzałem że to przeze mnie.. Czekałem aż sie obudzi ale lekarz mówił że nie szybko. Zadzwoniłem do chłopców żeby powiedzieli dla dziewczyn. Oni byli już w drodze..
______________________________________________________________________________
Mam nadziej że sie podoba, przepraszam że jak zawsze krótki ale na temat :) Prosze o opinie :)

Super ! Czekam na nastepny ! :D<3
OdpowiedzUsuń