Żyletka..
_______________________________________________________________________________
Cały dzień spędziliśmy w domu nic nie robiąc. Zayn poszedł do sypialni zrobić mi "niespodziankę". Po pewnym czasie postanowiłam pójść zobaczyć co tam robi. Weszłam do pokoju a tam były zapalone świece, a Zayn najwyraźniej zasnął. Wyglądał tak słodko kochałam patrzeć na niego gdy spał. Pomyślałam że chyba niespodzianka mu nie wyszła ale dla mnie on śpiący był "niespodzianką".
Obok niego leżał mój miś, który dostałam od taty zanim jeszcze żył był moją pamiątką to była jedna z wielu rzeczy które mi go przypominały. Przykryłam Zayna kołdrą i poszłam się umyć gdy wróciłam nadal spał, położyłam się obok niego i patrzyłam jak słodko śpi. Mówiłam pod nosem " Jak bardzo go kocham i to dzięki niemu moje życie ma sens". Do ręki wzięłam misia a wspomnienia powróciłe te dobre ale i te złe pamiętałam zapach tych szpitalnych korytarzy. Nagle poczułam że Zayn łapie mnie za ręke i całuje powoli się budził i wyszeptał że mnie kocha. Przysunął się obok mnie i lekko oparł o poduszkę. Przytulił mnie i otarł mi łzy. Zobaczył w mojej dłoni misia i wiedział o co chodzi.. Mocno mnie przytulał co sprawiało że czułam się lepiej w pewnym momencie poczyłam jego wargi na moich..
- Zaraz wróce - powiedział kierując się w stronę łazienki.. Do pokoju wparowała załamana Rose..
- Darcy! - wykrzyczała z łzami w oczach
- Co sie stało? - zerwałam się z łóżka i przytuliłam ją.. Byłą zapłakana
- Pokłóciłam się z Niallem - krzykneła, a ja zaczełam ją pocieszać mocno ją przytulałam mówiąc że będzie dobrze.. Z łązienki wyszedł Zayn
- Co sie stało? - spytał spoglądając na Rose.. Opowiedziałąm mu wszystko a ten wyszedł porozmawiać z Niallem. Siedziałam razem z Rose i ciągle ją pocieszałam powiedziałąm żeby się przespała i zaprowadziłam ją do jej sypialni.. Siedziałam przy niej czekając aż uśnie gdy już zasnęła wyszłam z jej pokoju i powędrowałam do łóżka.. Zayn jeszcze nie wrócił ale byłam wyczerpana i lezałam.. Poczułam że wrócił do pokoju i położył się obok mnie. Leżał bawiąc sie moimi włosami a ja czując jego dotyk raptownie usnełam.
Rano obudziłam się a go nie było obok.. Przeszukałam cały dom i nigdzie go nie było.. "Został tylko pokój Rose" pomyślałam i bez pukania otworzyłam drzwi.. Co tam ujrzałam kompletnie mną wstrząsnęło.. Oni się całowali. Doprawdy Zayn ją odepchnął gdy to zrobiła ale ja wybiegłam zostawiając otwarte drzwi..
-Zayn-
Szybko ją odepchnęłem:
- Co ty robisz? - krzyknełem jej w oczy
- Przepraszam - odparła kątem oka zobaczyłem że drzawi są otwarte byłem pewny że je zamykałem..
- Ej drzwi były zamknięte? - spytałem z wściekłością
- Tak - odezwała się.. Usłyszałem trzask dochodzący z korytarza
- Cholera! Dary! - krzyknęłem i wybiegłem z pokoju.. Nie było jej w sypialni - łazienka - pomyślałem..
-Darcy-
łzy spływały mi po policzkach.. Jak on mógł to zrobić, pytałam samą siebie.. Przecież ja go kocham.. powtarzałam.. Wstałam i złapałam za jego żyletke..Wyjęłam ostrą część i przez chwilę nie wiedziałam co robić. Chciałam ją wziąś i przejechać po ręce ale " Nie jestem idiotką, nie zrobie tego.. To nie rozwiąże problemu.. Trzeba jakoś żyć.. Myślałam że mnie kocha" powtarzałam pod nosem i ścisnełam ręke zapomniałam że mam w niej żyletke. Poczułąmnagle spływającą krew z dłoni rzuciłam ją na ziemie. Usłyszałam pukanie to był Zayn.. Stał i chciał wejść, zakluczyłąm wcześniej drzwi żeby nikt tu nie wszedł.. On jednak uderzył drzwi które się otworzyły.. Wyrwał zamek..
- Zostaw mnie, chce być sama - odparłam odpychając go
- Ty jesteś ranna.. - złapał moją dłoń i szybko wziął apteczke
- Nic mi nie będzie , zostaw mnie - wyjąkałam dalej płacząc
- Kocham cie! To nie tak ona nie chciała! - zaczą krzyczeć i szybko mnie objął.. Nie mogłam narezie nic mu odpowiedzieć kochałam go a Rose to moja przyjaciółka nie wiem jak mogła to zrobić.. Łzy spływały mi po policzkach a Zayn opatrywał mi ręke.. Wstałam i usiadłam na łóżko kładąc się odwróciłam gowę.. Położył się obok i mnie przepraszał, tłumaczył się wiedziałam że nie byłam narazie gotowa z nim rozmawiać.. Próbowałam się uspokoić łzy i usnąć ale się nie dało..
________________________________________________________________________________
Wyszedł jak na mnie nawet długo.. Chciałam wam to wynagrodzić i pisałam jak wróciłam ze szkołyu.. Publikuje teraz bo stwierdziłam że narazie musicie przeczytać 19.. Dziękuje wam że jesteście! Kocham was! A rozdział w miarę sie podoba?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz