piątek, 3 maja 2013

Rozdział 13

 Telefon..
________________________________________________________________________________
-Zayn-

Siedziałem przy niej nie mogłem patrzeć w jakim jest stanie coraz bardziej docierało do mnie że gdybym z nią wtedy wszystko wyjaśnił to by teraz tu nie leżała.. Nagle usłyszałem rozmowe Maika:

- Joł stary! Ale sie porobiło, załatwiłem im trase żeby przekonac do siebie Darcy! No ale ona chciała z nim wszystko wyjaśnić i uciekała ode mnie i samochód w nią walną. To jeszcze nic! Spoliczkowała mnie, ostra kobieta lubie takie! A ten dupek, hahaha siedzi przy niej, ma za swoje gdyby nie odwaliła tej szopki i go zostawiła bylibyśmy dalej szczęśliwi! - Zaczał krzyczeć i sie śmiać

Gdy to usłyszałem, zamarłem. Byłem gotowy go zabić podeszłem i sie odwrócił. Dostał w nos.

-Ał! Co ty chłopie odwalasz? - powiedział

A ja uderzyłem go jeszcze raz. Na sale weszli chłopcy z dziewczynami:

- Zayn co ty robisz? - krzyknęła Amie

- To przez niego Darcy tu jest - krzyknęłem i ponownie rzuciłem sie na niego

- Spokojnie chodź do niej, co jej jest? - spytała Rose i weszliśmy do sali. Chłopcy wygonili Maika. Leżała dalej nie przytomna te wszystkie rurki. Przerażało mnie to.. Rozkelejałem się wszyscy mocno ja przytuliliśmy. Już każdy nie wytrzymywał i łzy spływali wszystkim po policzkach..

-Nie martw sie, będzie dobrze, zobaczysz - Usłyszałem głos Nialla który sam płakał..

- Czas sie zbierać - powiedziała Amie

- Nie zostwie jej samej! Jedźcie ja tu zostanę. Będe czekał aż sie obudzi.. - powiedziałem a reszta mnie przytuliła i zamknęłą za sobą drzwi..W kółko puszczałem piosenkę "Little things", to była jedna z jej ulubinych. Czas wolniał A ja coraz bardziej nie  mogłęm na nią patzreć. Jej stan był fatalny. Bałem się że będzie gorzej ale czułem żę sie polepszy i będzie jak dawniej..


Byłą 3 nad ranem czekałem aż otworzy oczy.. Czuwałem nad nią i śpiewałem jej miałęm nadziej że to słyszy.  Trzymałem za dłoń i całowałem po policzku.. Ona była taka poobijana. Usłyszałęm dwięk telefonu to nie był mój. W jej cichach znajdował się telefon z którego słychać było głos.. Spojarzałem na wyświetlacz, Mama. Co ja jej powiem ona mnie nie zna nie będzie wiedziała z kim rozmawia.. Nacisnęłem zieloną słuchawkę i:

- Cześć Darcy, jeszce raz przepraszam że powiedziałąm dla Maika gdzie mieszkasz. Nie wiedziałam że masz kogoś - powiedziałą kobieta

- Dzień dobry tu chłopak Darcy - otarłem łzy i próbowałem coś wymyślić

- Aaa. Chłopak.Miło usłyszeć twój głos, jest Darcy obok bo chciałabym ją jeszcze przeprosić - spytała

- Darcy nie ma zostawiła u mnie telefon, ale powiem dla niej że pani dzwoniła - odparłem, źle było okłamywać jej mamę ale ona też wiele przezyła i nie chcem jej mówić o jej stanie..

- Dobrze to mam nadziej że sie kiedyś spotkamy - odpowiedziała

- Ja równiez - nacisnełem czerwoną słuchawkę i dalej byłem przy niej.. W kółko powtarzałem że ją kocham, nagle coś zaczęło sie dziać.. Słyszałem pisk i szybkie tempo. Wybiegłem po lekarza...
________________________________________________________________________________

Mam nadzieje że sie podoba, wczoraj nie pisałam dziś też stwierdziłam że nie zdąże, ale jutro pewnie tez bym nie napisała bo jade na wieś to dziś.. Już coraz więcej sie robi.. Jeśli komus sie podoba to komentujcie, i jak możecie obserwujcie. Kocham was! <3

8 komentarzy:

  1. Cudowne;** Kiedy dalsza cześć? Już się nie mogę doczekać... Bardzo bym chciała, żeby pojawił się dziś lub jutro i żeby był długi.. ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Super ! Pisz dalej ! :3 <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedy następna część, bo umieram z ciekawości... Kocham ten blog;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje ;) Jeżeli dobrze pójdzie to zaraz napisze :)

      Usuń
    2. Czyli kiedy mogę się spodziewać go już na blogu? ;**

      Usuń
    3. Już zaczynam pisać. Spróbuje szybko ;)

      Usuń