sobota, 4 maja 2013

Rozdział 14

Wybudzenie 
_________________________________________________________________________________
-Zayn-

Lekarz szybko wbiegł na sale i zamkną za mną drzwi.. Przez szybę widziałem że jej serce przestaje pracować... łzy spływały mi po policzku. Zobaczyłem Maika który sie smiał... Podeszłem do niego chciałem mu dać raz a porządnie żeby to on  tam leżał... Nagle lekarz otworzył drzwi..

- Co jej jest, ona...ona żyje? - krzyknełem

- Robiliśmy wszystko.. - po tych słowach zamarłem

- To trudny przypadek, ale udało nam się powstrzymać krwawienie.. Pańska dziewczyna będzie przewieziona na blok operacyjny.. Zyje ale wykrylismy u niej coś poważnego.. Prosze się nie martwić zrobie wszystko zeby wydobrzała..

Byłem totalnie załamany.. Przez głowe nie przechodziła mi myśl, że moge ją stracić.. Przed oczami prześwieciły mi wszystkie chwile spędzone razem.. Ocierałem łzy i czekałem aż lekarz powie ze wszystko jest dobrze.. Zza drzwi ujrzałem lekarza:

- Wszystko w porządku? Będzie dobrze? - zapytałem

- Wszystko najgorsze za nami.. Pańska dziewczyna nie długo powinna wrócić do zdrowia, jak narazie jest wciąż w śpiączce, ale nie na długo, może pan do niej iść - odparł lekarz

- Dziękuje panu! - powiedziałem i uściskałem mu dłoń

  Weszłem do niej.. Była taka blada.. Te wszystkie rurki były do niej przyczepione.. Usiadłem koło niej i powtarzałem jak bardzo ją kocham i nie chcę jej stracić. Trzymałem ją za dłoń i lekko pocałowałem.. Na sale weszli chłopcy z dziewczynami..

- Co z nią? - spytał Harry, dziewczyny nie mogły patrzeć na jej stan wszyscy podeszli i ją uściskali..

-  Niedawno było źle. Miała operację, jeszcze nie wiem co jej było, ale niedugo powinna wyjść z śpiączki - odparłem

- Będzie dobrze, zobaczysz - odparł Liam

Siedzieli ze mną i czuwali nad nią była 10 w nocy

- Idźcie ja zostanę..

- Ale Zayn tyu nic nie jadłeś - powiedział Lou

- Wytrzymam - odparłem

- Ja bym nie wytrzymał - powiedział Niall i wszyscy próbowali się uśmiechnąc.. Wyszli z sali.. Trzymałem ja za ręke czekałem na ta chwilę. Bałem sie że nie nadejdzie ale  wiedziałem że jeszcze  będzie dobrze..




W pewnym momencie poczułem, dotyk jej dłoni, jej ciepło.

- Kocham cię! - szeptałem i zobaczyłem żę otwiera oczy, mocno ją przytuliłem i pocałowałem..

Ona otworzyła oczy! Łzy spływały mi z oczu, łzy szczęścia..

- Przepraszam - usłyszałem

- To ja przepraszam, to wszystko prze ze mnie. Kocham cię pownienem cię wysłuchać. Gdybym cie wysłuchał nie było by cie tu, kocham cię! - wyszeptałem  i mocno ja przytuliłem

- Kocham cię! - powiedziała i próbowała się ruszyć, poczuła ból i mocno mnie ścisnęła za ręke..

- Teraz zamieszkasz ze mną - odparłem i ją ucałowałem., ona sie usmiechnęła i przymrużyła oczy..

_________________________________________________________________________________

Podoba się? Mam nadziej że tak szybko pisałam bo chcieliście, krótki ale stwierdziłam że napisze dziś.. Jeśli się podoba to komentujcie, obserwujcie ;) Miło jest dostawać komentarze że komuś się podoba :) Kocham was! :) 

5 komentarzy:

  1. Cudowne *___* Troche nawet się popłakałam... :') Błagam cię nie przestawaj pisać... Uwielbiam ten blog i ciebie ;** Tylko szkoda, że taki krótki, ale najlepiej by było gdybyś zamieszczała 1 rozdział codziennie taki jak ten... Więc czekam na następny ;** <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziekuje. ;) Bardzo mi milo. Wychodza krotkie, ale staram sie codziennie dodawc. Jeszcze raz dziekuje ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma za co ;* Masz talent. Czyli dzisiaj już będzie kolejny rozdział? ♥

      Usuń
    2. No właśnie dopiero wróciłam z wioski i musze od kogoś wziąść lekcje bo byłam chora a nikogo nie było w mieście ale sądze że dziś zdąże :)

      Usuń
  3. Świetny;) Proszę o dalszy rozdział...

    OdpowiedzUsuń