poniedziałek, 13 maja 2013

Rozdział 17

"Nie jestem gotowa"..
________________________________________________________________________________
Chłopcy sie rozdziawili nie mogli nic z siebie wydusić..

- Mówiłam że lepiej było nie spiewać.. - powiedziałam bo sądziłam że im sie nie podobało...

- Słucham! Wy jesteście wspaniałe! Nie dość żę piękne wybrały dobry kierunek modelek, ale to dopiero początek. Dziewczyny wieżę że kiedyś na tej ścianie zawiśnie wasza pyta.. A z pomocą chłopców staniecie się wielkie - wykrzyczał Kew. Chłopcy podeszli do nas i nas ucałowali.. Wychodziliśmy już ze studia bo robiło się późno.. Chłopcy otworzyli nam drzwi i widziałyśmy tylko jakieś błyski. Nie przywykłyśmy jeszcze do tego że życie chłopców co chwile jest opisywane w gazetach.. Pojechaliśmy do domu zajechaliśmy i rzuciliśmy się na kanapę Louis włączył telewizor. Poszliśmy do kuchni zrobić coś do jedzenia. Liam zaproponował nam jakis niesamowity film" Miłość XXI wieku ". Film był wspaniały i przypominał naszą historię. Byłąm bardzo zmęczona i usnęłam na kolanach Zayna. Ten wziął mnie na ręce i zaniósł do sypialni. Byłam już lekko obudzona i słabo śpiąca

- Kocham Cię - usłyszałam głos Zayna pod uchem całującego mnie po szyi, poczułam jego dłoń pod moją bluzką. Całował mnie i próbował ją ze mnie delikatnie zdjąć.

- Zayn nie jestem gotowa.. - powiedziałam i pocałowałam go by nie sprawić mu przykrości

- Za to cię kocham. - wyszeptał i położyliśmy się spać.. Nadszedł ranek, wstałam a Zayna nie było obok, zeszłam na dół.

- Fiu, fiu, fiu. Słodka piżamka.. - usłyszałam głos Louisa.

- Słodka bo w króliczki? - powiedziałąm

- Tak, a króliczki lubią marchewki - mówił chrupiąc marchewkę którą zawsze z rana jadł.

- Wiesz gdzie Zayn - spytałam

- Zobacz w kuchni - odparł i poszedł na góre. Weszłam do kuchni, zobaczyłąm tam Zayna w różowym fartuszku. Usiadłam na krześle:

- Ładny fartuch! Podkreśla męskośc! - krzyknęłam do tańczącego Zayna który wczuł się w rytm muzyki robiąc placki..

- Nie podoba ci sie? - powiedział robiąc słodką minę

- Jest piękny - powiedziałąm

- Taki jak ty! Dobra nie oszukujmy sie, przy tobie to on nie jest najpiękniejszy.. - Pocałował mnie Zayn. Nałożył mi na talerz placki i powiedział że wieczorem idziemy na ważną kolację i będzie tam wiele gwiazd.. Cały dzień przesiedzieliśmy w domu czas szybko minął i czas było sie szykować..Poszłąm na góre i zrobiłam makijarz, nie mogłam sie zdecydowac jaką sukienkę wybrać postawiłam na kwiaty. Dostałam ją od Zayna.
Nagle otworzyły się drzwi od pokoju.





- Wyglądasz pięknie - wydusił z siebie Zayn całując mnie.

- Dziękuje - odparłam

- Mam coś dla Ciebie - wyjął z kieszeni srebrny naszyjnik i nałożył mi go

- Nie możesz mi tak wszystkiego dawać- odparłąm, całujać go

- Ale cię kocham - powiedział i zeszliśmy na dół. Wszyscy już czekali

- To co idziemy - powiedział Harry 

- Idziemy - odparł Zayn. Wyszliśmy z domu a tam czekała wielka limuzyna..

_________________________________________________________________________________

Mam nadzieje że się podoba prosty ale nie jest zły. Jeśli sie podoba to błagam obserwujcie, komentujcie. Jeżeli macie jakiś pomysł możecie napisać. ;) Kocham was! <3

2 komentarze:

  1. Jest świetny... tylko lepiej by było gdyby był dłuższy. W następnym rozdziale niech coś się zdarzy...mam pare pomysłów i jesli chcesz je usłyszeć to zapraszam na gg 40265004.

    OdpowiedzUsuń