wtorek, 30 kwietnia 2013

Rozdział 10

Mike...
__________________________________________________________________________________
Usłyszałam pukanie do drzwi leżałam koła Zayna. Wstałam, żeby otworzyć, Zayn złapał mnie za ręke:

- Nie idz - powiedział i pocałował mnie

- Musze otworzyć drzwi - odparłam

Szłam w kierunku korytarza. Otworzyłam drzwi a to co tam ujrzałam przechodziło ludzkie pojęcie..

- Mike? Czego tu przyszłeś?  Mówiłam ci wszystko między nami skończone! - krzyknęłam

- Ale ja ciebie nadal kocham! - powiedział

- Nienawidze cie! Myślisz że nie widziałam jak mnie zdradzałeś? - krzyknęłam mu w twarz

- Ale kochanie.. - powiedział i próbował mnie przytulić

- Co ty robisz? Kochanie? Czemu on cie przytula? Kto to do cholery jest? - spytał zdenerwowany Zayn

- To nie tak to mój były chłopak! - powiedziałam

- Były? Wyglądało to inaczej. - krzyknął Zayn i wybiegł z domu...

- Czekaj krzyczałam biegnąc za nim ale odjechł

- Co ty do cholery wyrabiasz wyraźnie powiedziałam że między nami koniec! Czego ty tu przyjechałeś! - krzyknęłam na Mika policzkując go

- Ostra jesteś! Wpuść mnie do środka - powiedział, a ja zatrzasnęłam mu drzwi przed nosem.

Dzwoniłam do Zayna 10 razy nie odbierał, bałam się że coś mu sie stało nigdy nie widziałam go tak wściekłego. Nie odpisywał. Zobaczyłam że ktoś dzwoni, mama:

- Hej kochana jak w Londynie? Przyjechał Maik? - spytała mama

- Co? Mamo to ty powiedziałas mu gdzie jestem! - krzyknęłam do słuchawki

- Chciał ratowac wasz związek i poleciał do ciebie - odparła mama

- Mamo ja już kogoś mam a on wszystko popsuł, zadzwoń kiedy indziej nie moge gadać - krzyknęłam na mamę

- Przepraszam - powiedziała, a ja się rozłączyłam. Byłam na nią wściekła ale zaczęłam żałowac że tak ostro z nią gadałam. Napisałam jej że przepraszam za moje zachowanie i nie mogę w najbliższym czasie rozmawiać. Dalej próbowałam sie dodzwonić do Zayna po ostatnim sygnale odebrał:

- Kochanie gdzie jesteś? - spytałam

- Kochanie? Nie pomyliłem ci sie z twoim chłopakiem? - spytał

- Ty jesteś pijany! Gdzie jesteś - krzyknęłam

- Spokojnie nie martw się idź baw się z Maikem - powiedział i słyszałam chichoty jakiś dziewczyn był w klubie. Postanowiłąm go poszukać. Wybiegłam z domu i przeszukałam wszystkie najbliższe kluby. Niegdzie go nie znalazłam. Zadzwoniłam do Amie spytac kiedy wróca powiedziała że nie szybko i się rozłączyła. Bałam się że coś mu się stało. Wruciłam do domu a on leżał na kanapie kompletnie pijany...

_________________________________________________________________________________

Zaczęłam w tym rozdziale już mój plan. Mam nadzieje że komuś się podoba. Kolejny postaram sie dodać jutro. Kocham was! <3  

Rozdział 9

Dreams..
__________________________________________________________________________________
Zasnęłam wtulona w niego...

- Patrz jak słodko śpią.. - powiedziała Rose do Nialla

- Zayn dawno nie był tak szczęśliwy - odparł Niall

- Nawet śpiąc mają uśmiech na twarzy - powiedziała Rose

Niall namiętnie pocałował Rose i usiedli na łóżku gdzie spaliśmy. Wszystko słyszałam bo lekko się budziłam. Wstałam i się uśmiechnęłam.

- No co tam gołąbeczki? - spytałam całującą się parę

- A przepraszamy, nie tu, ale tak słodko spaliście - powiedził Niall

- Spokojnie chcecie to zostańcie a ja idę sie ogarnąc - powiedziałam uśmiechając się

Weszłam do łazienki nałożyłam lekki makijaż i się ubrałam. Zayn jeszcze spał pocałowałam go w czoło i chciałam iść.

- Nie idź - usłyszłam jego głos

- Musze zobaczyć co u Amie i Harrego - powiedziałam i oddaliłam się z pokoju

Szłam korytarzem. Nagle ktoś do mnie zadzwonił, odebrałam była to zaniepokojona mama Amie, chciała ją do telefonu. Zapukałam do drzwi nikt sie nie odzywał. Weszłam cicho do pokoju. Ujrzałam słodko śpiąca parę.

- Amie wstawaj twoja mama dzwoni -powiedziałam i dałam jej telefon do ręki.

Zobaczyłam, że Amie nie miała piżamy. Gdy skończyła rozmowę z mamą

- Możesz pogadać - spytałam

- Daj mi chwile - powiedziała

- Czekam na dole - odparłam i zeszłam po schodach na dół.
Zeszła po 10 minutach:

- Czy wczoraj sie wydarzyło to co myśle? - spytałam

- Tak.. - odparła

- Wiesz co robisz? - zaniepokojona spytałam zachowując się jak mama.

- Wiem, nie martw się - odparła

- Kocham cię - powiedziałam a ta mnie przytuliła

- Ja ciebie też - powiedziała

Słyszałam że ktoś schodzi po schodach był to Zayn. Włączyliśmy telewizję a tam mówili o nas."Wczoraj znani piosenkarze z One Direction zostali zabrani na policje wraz z swoimi dziewczynami,- modelkami podobno to było włamanie. Okazało się że sprawa była inna a dom należał do modelek. Zgubiły klucze i chciały wejść niesamowicie do środka"

- To dziwne uczucie, być w telewizji - powiedziałam do Zayna

- Przyzwyczaisz się z początku to nie jest łatwe ale już o tym zapominam - przytuli mnie Zayn

- Co dziś będziemy robić?- spytałam

- Może spędzimy ten dzień sami, chłopcy podobno idą z dziewczynami na imprezę. - powiedział

- W sumie może byc - odparłam

- Może byc nie chcesz spędzić tego dnia z przyszłym mężem? - spytał

- Mężem? Nie pamiętam żebym miała być twoją żoną - odpowiedziałam

- Wszystko przed nami - odparł i mnie ucałował

Dobijała 13 wszyscy już wstali i zeszli na dół siedzieliśmy razem aż do 19 nie zauważylismy jak czas szybko mina bo uczylismy Zayna pływać.. Co nam prawie sie udało. Chłopcy z dziewczynami zaczeli sie zbierać i zostawili nas samych. Właczyliśmy telewizję i oglądaliśmy film " Dreams". Właśnie wtedy to sie wydarzyło...

________________________________________________________________________________

Szybko pisałam ten rozdział bo musze sprzątać i w 10 ma się coś wydarzyć. Mam nadziej że komus w miare się podobał. Ktos na bieżąco czyta?  

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Rozdział 8

Komisariat..
_________________________________________________________________________________
Czułam się jak dziecko...

- Co wy robicie? - krzyknęłam

- Łap - krzyknął Zayn rzucając nam line. Przez ułamek sekundy nie mogłam w to uwierzyć. Myślałam że takie rzeczy dzieją się tylko w bajkach, a jednak.. Gdy złapałam line zaczełam się wspinać co nie było łatwe. Dziewczyny kolejno za mną. Gdy prawie już byłam na górze usłyszeliśmy syreny.. Ujrzeliśmy policję którą poinformowali sąsiedzi o "włamaniu". Na początku nie wiedzieliśmy co robić więc wbiegliśmy do środka. Potem złapała nas policja i zabrali nas na komisariat. Wiedziałam, że tej nocy nie spędze w domu tylko na komisariacie...

- Dlaczego włamaliście się do tego domu, poczatkujące modelki i znani piosenkarze co się z wami dzieje? - spytał nerwowy policjant

Wybuchliśmy śmiechem nie wiedzieliśmy co powiedziec ze śmiechu..


- Ale jak można włamać się do własnego domu? - spytałam śmiejąc się

- Jak to własnego? - spytał zdziwiony policjant

- Ostatnio zgubiliśmy klucz a 2 inne zostały w domu - powiedziałam

- No a my chcieliśmy wejść niesamowicie do środka - dodał Harry

- Poczekajcie tu chwile, Jack chodź ich popilnuj  - powiedział policjant wychodząc z salki i wpuszczając ochroniarza

- O MÓJ BOŻE! NIE WIERZE ONE DIRECTION !!!!! ONE DIRECTION !!!!!!! STRACH SIE PRZYZNAĆ ALE JESTEM WASZYM FANEM!!! TAK JAK MOJA CÓRKA MOGE AUTOGRAFY? I ZDJĘCIE PROSZE! - zaczął krzyczec skakać z radości, ochroniarz który był po 30 a zachowywał się jak dziecko

Chłopcy dali mu autografy czas na zdjęcie na początku zrobili je sami a po chwili usłyszałyśmy:

- A wy dacie mi autografy i zrobicie ze mną zdjęcie? - spytał ochroniarz

- Ale my nie jesteśmy nikim sławnym.. - powiedziałam

- Ale jak to? Widziałem wasze zdjęcia w gazecie jesteście pięknym modelkami a znając chłopców będziedze sławne - krzyknął

- Nie wiedzieliśmy, że ktoś już nas rozpozna ale sławne nie chcemy być dzięki chłopakom. Same chcemy dojść do celu - powiedziałam i poczułam wargi Zayna na moich

- No brawo!! Jakie emocje! A mi dacie buziaka... hahahaha.. Dobra zrobimy zdjęcie ?  - zaśmiał się policjant

Wybuchnęliśmy śmiechem  i zrobiliśmy wszyscy razem z nim zdjęcie. Po chwili wszedł policjan który również chciał zdjęcie i autograf. Po zdjęciu :

- Dobra jesteście wolni - powiedział

- Hahah dziękujemy to była "wspaniał przygoda" - powiedział Liam śmiejąc się

- No dobra ale zdjęcie w ramki to se powiesze w biurze - policjant zaśmiał się i puścił do nas oczko

- To dowidzenia - powiedzieliśmy

- Mam nadzieje, że kiedyś sie spotkamy - dodał policjant

- Może w innych okolicznościach  - uśmiechnęłam sie

Czas wracać do domu policjanci dali nam klucze do mieszkania. Podjechaliśmy pod dom,  usiadliśmy na kanapie a Niall z Rose poszli ropbić kolacje . Amie i Harry siedzieli nad basenem i się całowali. Liam i Louis nie mogli zostać bo chcieli się spotkać z dziewczynami

- My już idziemy - powiedział Lou

- A może zapoznamy się kiedyś z waszymi dziewczynami? - powiedziałam

- Swietny pomysł.. - powiedział Liam

- To może jutro wypalą rowery? - dodał Zayn

- Mamy taką nadzieje. Dobra dobranoc - powiedzieli chłopcy

- Pa - powiedzieliśmy

Poszłam na góre z Zaynem. Uisadłam na łóżko a obok Zayn. Namiętnie mnie pocałował i wiele o sobie mówiliśmy.






- Mogę cie o coś spytać - powiedział Zayn

- Słucham? -  spytałam

- Czy jesteś ze mną szczęśliwa? - spytał

Nie wiedziałam co powiedzieć kochałam go jak nikogo innego, tylko go pocałowałam a on odwzajemnił pocałunek.

- Zayn! - krzyknęłam

- Co takiego ? - sapytał

- Gdy dostałam wtedy tymi drzwiami, jaka pierwsza myśl nasunęła ci sie do głowy - zapytałm

- " Oby nie miała guza" pomyślałem - powiedział

Pocałował mnie namiętnie po czym zasnęłam wtulona w niego.

_________________________________________________________________________________

Napisałam ten rozdział dziś, bo mi sie nudziło. Chciałam, żeby było w miare ciekawie. To nie jest ten mój pomysł na kolejne rozdziały tamten chce uzyć po 10 rozdziale. Mam nadziej że komuś się podoba. Błagam piszcie jeżeli dobrze poszło i obserwujcie. Może będzie was więcej? <3

Chcecie szybciej rozdział?


Hej. Ostatnio jakoś rozdziały są zaniedbane i słabe. Mam pomysł na kolejny ale nie wiem czy już ten plan zaczynać.. Bardzo prosze jeżelikomuś się podoba to niech komentuje  i obserwuje. Miło by było gdyby z dnia na dzień było was więcej :) Mam nadzieję że mimo tego zaniedbania ktoś to czyta. :)

Rozdział 7

Gazeta.. 
__________________________________________________________________________________
Rano wstałam wtulona w Zayna. To było wspaniałe uczucie. Chłopak już nie spał.

- Słodko śpisz - powiedział i pokazał mi tapetę telefonu

- Hhahah, słodko? - spytałam

- Tak, nie mogłem się tobie oprzeć - powiedział

- Dobra.. Czekaj ide się ogarnąć - powiedziałam

Zaszłam do łazienki, była ogromna. Przypomniałam sobie, że nie mam nawet w co się ubrać. Zeszłam na dół. Chciałam zrobić wszystkim śniadanie. Gdy weszłam do kuchni przy otwartej lodowce stał Niall.

- Cześć - powiedział zaspany

- Hej, zgłodniałeś? - spytałam

- Ty jeszcze sie pytasz nie jadłem całą noc! - krzyknął

- Hahahah, no to co chcesz zjeść - spytałam

- Oooo, naleśniki - powiedział

- Dobra to czekaj zaraz bedą gotowe - powiedziałam

- Pomogę ci - odparł

- To stawaj - krzyknęłam

Puściłam vive na której leciała ich piosenka zeczeliśmy się wygłupiać.

- Wiesz co? - spytał Niall

- Co? - zapytałam

- Zayn przy tobie jest taki szczęśliwy, mimo że znamy cie z chłopakami od tygodnia to czujemy się jak byśmy cie znali od dawna. Jesteś naprawde wspaniałą dziewczyną, przy tobie można się uśmiać a co najważniejsze Zayn nigdy nikogo tak nie kochał jak ciebie. A dla nas jesteś jak siostra i nie pozwolimy, żeby coś ci sie stało - powiedział po czym dał mi całusa w policzek a ja go przytuliłam.

Czułam że spływa mi łez po policzku łez szczęścia. Usłyszałam tupanie po schodach to był Zayn:

- Ej, ej! Pamiętaj że to moja dziewczyna. Masz Julię! - zaśmiał się i mnie delikatnie ucałował.

Nie zdążyłam się zorientować a Niall wysypał na nas mąke! Śmieliśmy się i zachowywaliśmy jak dzieci z śniadania nic nie wyszło i obudziłą się reszta.

- Co sie tu dzieje? - spytał Lou

- Robimy naleśniki - powiedziałam i pobiegłam wysypać troche mąki na reszte ale nie wyszło mi to bo się poślizgnęłam.

- Kochanie nic ci nie jest - spytał zaniepokojony Zayn

Udawałam że płaczę z bólu ale się smiałam. Zayn kucną przy mnie a Liam "niechcący" go popchnął. Już nie wytrzymałam wszyscy wybuchli śmiechem.

- No to chyba nie wyszły te placki - powiedziała Rose

- No raczej coś poszło nie tak - powiedziałam

- A ja nadal jestem głodny! - krzyknął Niall i zrobił mine małego dziecka

- Oh nie przejmuj się, zaraz pójdziemy z Liamem coś kupimy - powiedział Lou i pociągną go jak bobaska za policzek

Chłopcy wyszli, usiadliśmy z resztą na kanpie.

- No Zayn to zadzwonisz do pana od kluczy?  - spytałam robiac słodką mine

- Przeprowadźcie sie do nas! - powiedział

- Nie jest za wcześnie? Nie chce żeby ludzie pisali że jestem z tobą tydzień a juz mieszkamy razem - powiedziałam

- Kocham cię - powiedział i poczułam jego wargi na moich

wszyscy zaczeli bić brawo, zobaczyłam że dziewczyny też się całują uśmiechnęłam się. Nagle do domu wibiegli szybko Louis i Liam, a za nimi stado fotografów. Siedziałam ubrana w koszule Zayna zresztą tak jak dziewczyny nie miałąm u nich swoich ciuchów.

- Patrzcie! Pierwsza strona. - krzykneli chłopcy

- Hahahahahahahah Harry nieźle wyszłeś - powiedziałam, a loczek sie zarumienił

Na zdjęciu był Harry którego wciągaliśmy do kolejki górskiej. Wszyscy się śmiel inie wiedzieliśmy, że to będzie tak wyglądać.

- Mam pomysł - powiedział Zayn

- Jaki? - spytała Amie

- Pojedzmy wszyscy na rowery tak jak wtedy! - krzykną

- Dobry pomysł. Aleee... - powiedziałam

- Co ale? - spytał Zayn

- Nie mamy tu nawet ciuchów. a ci jakoś sie nie śpieszy dzwonić doniego - powiedziałąm

- Nie martw sie - powiedział i mnie namiętnie pocałował

- Jedziemy pod wasz dom zobaczycie co zrobimy - powiedział Zayn

Gdy dojechaliśmy pod dom, chłopcy zaczeli się wspinać po rynach. Czułam się jak dziecko......

__________________________________________________________________________________
Szybko pisałam bo przyjaciółka bardzo chciała już przeczytac. Postaram się żeby jutro było ciekawiej. :)

piątek, 26 kwietnia 2013

Rozdział 6

Prąd..
_________________________________________________________________________________

Zgasło światło i wysiadł prąd.. Harry zadzwonił po elektryka który miał przyjechać za 2 godziny.  Nie wiedzieliśmy co robić więc Louis wpadł na pomysł, żeby pośpiewać. Zayn zaczął śpiewać w kierunku do mnie:

Your hand fits in mine like it's made just for me
But bear this in mind it was meant to be.
And I'm joining up the dots with the freckles on your cheeks.
And it all makes sense to me.


Uśmiechnęłam się i zaśpiewałam z Liamem:



I know you've never loved the crinkles by your eyes, when you're smile.
You've never loved your stomach or your thighs.
The dimples in your back at the bottom of your spine.
But I'll love them endlessly.



Zayn uśmiechną się i mnie ucałował. Nagle chłopcy powiedzieli, że mam nieziemski głos i coś z tym trzeba zrobić. Zaproponowałyśmy pojedynek.


- Wiem, że nie mamy szans ale liczy sie zabawa - uśmiechnęłam się i powiedziałam


- Jestem pewny, że wygracie - powiedział Zayn


Zaczeli chłopcy,  zaśpiewali "Kiss you " piosenkę którą słyszałyśmy na rowerach. Zayn odwrócił się do mnie i zaśpiewał :


Oh I just wanna take you anywhere that you like
We can go out any day any night
Baby I’ll take you there, take you there
Baby I’ll take you there, yeah



Pocałował mnie po piosence i powiedział, że kolej na nas. Zastanawiałyśmy się którą piosenkę wybrać, zaśpiewałyśmy "Live While We're Youn"

 Hey girl, I’m waiting on ya
I’m waiting on you
Come on and let me sneak you out
And have a celebration, a celebration
The music up the window’s down


Zamieniłam girl na boy. Chłopcy zrobili wielkie oczy i zdziwili się że tak dobrze to nam poszło.

- Jesteście niesamowite! - krzykneli

- Dobra, dobra.. Wy i tak najlepsi - powiedziałyśmy

- My lepiej wiemy - powiedzieli chłopacy
 
  Potem wszyscy razem śpiewliśmy jedną z ulubinych piosenke "Rock me" i nagle włączyły się światła. Zdziwiliśmy się że czas tak szybko minął ale było wspaniale. W pewnym momęcie zobaczyliśmy Nialla i Rose w kuchnie, którzy się całowali wszyscy byliśmy szczęśliwi. Nagle Harry pocałował się z Amie. A ja i Zayn poszliśmy na górę. Usiedliśmy na łóżku i Zayn spytał mnie czy powiem mu dlaczego Amie tak się o mnie bała. Nie łatwo było mi o tym mówić ale próbowałam :

 Mój tata zmarł gdy maiłam 12 lat. Pamiętam, że zawsze mówił jak z dnia na dzień wszystko może się zmienić, nie wiedziałam zbytnio co te słowa znaczą i nigdy jakoś nie myślałam o tym. Pewnego dnia okazało się że  tata jest poważnie chory zachorował na raka z dnia na dzień jego stan się pogarszał  lekarze nie dawali mu szans.. Późnym wieczorem, oddaliłam się z mamą tylko po wodę, wyszłyśmy na chwile ale jak wróciliśmy lekarze zabierali go.. Mama podeszła i spytała lekarzy co mu jest, powiedzieli, że zmarł i nic nie dało się zrobić. Podeszła zapłakana do mnie i  powiedziała, że odszedł.. Nie wiedziałam o co chodzi więc spytałam, gdzie....

Rozpłakałam się a Zayn mnie mocno przytulił i ucałował. Powiedział, że mnie kocha i nie pozwoli, żeby ktokolwiek mnie zranił. Czułam, że spływa mu łez po policzku.




















 
Zasnęłam wtulona w niego.

_________________________________________________________________________________

Ten rozdział jest ogólnie krótki, wyszedł słabo. Ale szybko go pisałam, bo zaraz chyba jadę. Proszę piszczcie jeśli się podoba, obserwójcie. Wiem, że narazie jest was niewiele, ale może być więcej. Mam nadzieje, że komuś się podoba a z dnia na dzień będzie was więcej. Nie wiem czy jutro dodam rozdział, bo pewnie późno wrócę. Ale postaram się w niedziele.

czwartek, 25 kwietnia 2013

Rozdział 5

Kolejka górska.. 
_________________________________________________________________________________
  Chłopcy zabrali nas do ich domu. Dziewczyny gdy go zobaczyły zaniemówiły. Wszyscy usiadaliśmy na kanapie i Liam spytał co chcemy robić Zayn wziął laptopa i dał mi wejść na twittera. Zalogowałam się ale to co tam ujrzałam było szokujące. Zobaczyłam, że mam o 1000 więcej obserwujących ale to nie było dziwne, gdyż mój chłopak to Zayn Malik. Sprawdziłam jedną rzecz, to bardzo mnie zabolało. Zobaczyłam, że w sieci jest pełno naszych zdjęć.Komentarze nie były miłe jeden brzmiał " Ty s*ko on jest mój". Wybiegłam z salonu nad basen i się rozpłakałam. Zayn pobiegł za mną i spytał co takiego zobaczyłam, powiedziałąm żeby sam zobaczył i na razie zostawił mnie samą. Zayn się zdenerwował i przybiegł do mnie spytałam co zrobił. powiedziałże nie będą już takich rzeczy pisać. Nie wiedziałam co zrobił ale po chwili przyszedł Liam i powiedział że dzwonił Andre i powiedział żeby to szybko usuną. Zayn się nie zgodził i rozmawiał z Liamem. Poszłam zobaczyć co Zayn tam napisałą i ujrzałam treść " Jeżeli nie akceptujecie mojej miłości, to jednak nie jesteście prawdziwymi Directionerkami.". Gdy to przeczytałam poszłąm do Zayna i powiedzialąm że jeszcze bardziej mnie znienawidzą. Powiedział żebym sie nie martwiła i poszła spać.  Zaprowadził mnie do swojej sypialni i położył do łózka. Leżał przy mnie aż zasnęłam. Rano obudziłam się przy nim i to było wspaniałe. Zeszliśmy na dół a tam siedziała reszta  a Niall już z głodu robił śniadanie. Zayn powiedział żebyśmy wszyscy razem się gdzieś wybrali. Wszyscy powiedzieli że to wspaniały pomysł, a Niall już wiedział gdzie. Gdy pojechaliśmy zobaczyliśmy wesołe miasteczko, Louis spytał :

- No to gdzie idziemy?

- Tylko nie na kolejke górską ! - Krzyknął Harry

- Dajesz Harry, nie bój się hahahahaah - śmaił się Zayn

- To może chodźcie do domu strachów ? - zmienił temat

- Hmmm ale wrócimy na kolejkę górską! - krzyknęłam

-  Hhhh zobaczymy - powiedział

Poszliśmy do domu strachów, było tam wyjątkowo strasznie. W Polsce takich nie ma. Bardzo się bałam i wrzasnęłam, ale Zayn natychmiast mnie przytulił i trzymał mnie mocno co mnie uspokoiło.

- Dziękuje - powiedziałam

- Za co ? - spytał Zayn

- Za to, że dzięki tobie się nie boję - powiedziałam

- Kocham Cię - powiedział, po czym mnie pocałował.

Gdy wyszliśmy z domu strachów, powiedziałam :

- Ej teraz idziemy na kolejke co nie Harry!

- Boże, myślałem, że zapomnieliście.. - powiedział kwaśną miną

- Hahahah, nie - no to idziemy

Wchodziliśmy na kolejke ale ciężko było tam wciągnąć Harrrego. Wzieliśmy go na siłę a ten się upierał. Gdy wyszliśmy z kolejki Harry prawie zwymiotował , ale krzyknął:

- Jeszcze raz!

- Naprawde? No to idziemy - powiedziałam

- Nie! żartowałem - powiedział i wszyscy sie z niego śmiali

Wracaliśmy ale przypomniałam sobie :

- Ej Zayn! - powiedziałam

- Co? - spytał

- Załatwiłeś, pana od kluczy ? - spytałam

- Yy, no właśnie.. wyleciało mi z głowy. - powiedział

- Zayn ! - krzyknęłam

- Spokojnie, wynagrodze to Ci  będziecie u nas! - powiedział po czym mnie ucałował

- Ale my nie możemy ciągle przesiadywać u was - powiedziałam

- Możecie - krzyknął

Zajechaliśmy do domu i usiadliśmy na kanapie. Wszyscy oglądaliśmy telewizję. Nagle wszystko zgasło i wysiadł prąd...

_________________________________________________________________________________

Mam nadzieję, że rozdział w maire sie podobał. Obserwujcie, komentujecie i oceniajcie, prosze. Jutro dam następny.  

środa, 24 kwietnia 2013

Rozdzaił 4

 Klucz..
__________________________________________________________________________________

Weszłam do domu, dziewczyny już spały. Poszłam do swojego pokoju i sie położyłam, dostałam smsa od Zayna:

"Mam nadziej, że to był dla ciebie udany dzień."

"Był wspaniały, teraz jestem już zmęczona i ide spać"

"Dobranoc, mam nadzieje że jutro się zobaczymy"

"Dobranoc"

Zasnęłam ta noc byłą wyjątkowo długa, wstałam rano i poszłam do łazienki. Ubrałam się i nałożyłam lekki makijaż. Poszłam do kuchni zjeść śniadanie a tam czekały na mnie już  gotowe dziewczyny.

-Wybieramy się dziś gdzieś ? - spytałam

- Nie zgadniesz co sie stało! - krzyknęły

- Co takiego ? - powiedziałam jedząc płatki

- Mamy dziś -  pierwszą sesję bedziemy pozować z jakimś zespołem na plaży. O 13.00 mamy być na miejscu.- powiedziała Rose

Byłam bardzo zadowolona, ciekawiło mnie z kim będziemy pozować. Po kilku minutach dostałam sms od Zayna :

"Hej Darcy, bardzo mi przykro ale nie możemy sie dziś spotkać bo Andre, nasz manager  ma gdzieś nas zabrać. Przepraszam"

"Nic się nie stało też dziś nie mogę sie spotkać bo mamy pierwszą sesję zdjęciową z jakimś zespołem"

"Odezwę sie jeszcze dzisiaj narazie musze kończyć bo jedziemy, pa"

Nic już nie odpisałam bo musiałyśmy wychodzić. Wzięłam torebkę i wyszłyśmy z domu. Amie zakluczyła dom i wzięła klucz ze sobą. Jechałyśmy na miejsce taxi, dotarłyśmy na piękna plaże tam czekało na nas wielkie zaskoczenie. Ujrzałam Zayna i całą resztę zespołu. Dziewczyny też nie wiedziały z kim będziemy pozować ale bardzo się ucieszyłyśmy, że to oni. Podszedł do mnie Zayn i mnie ucałował wszyscy się na nas patrzyli bo jeszcze zupełnie o nas.nie wiedzieli Byli w szoku, że tak szybko zostaliśmy parą. Dla mnie to tez był szok. Zostawiłam dziewczyny same, poszłam z Zaynem nad brzeg jezora i siedzieliśmy razem. Do Rose podszedł Niall z którym, złapała kontakt. Niall jak zawsze był głodny ale wyjątkowo o tym zapomniał gdy rozmawiał z Rose. Amie podeszła do Louisa i spytała czy wiedział coś o nas, powiedział że też jest zaskoczony. Harry podsłuchał rozmowę i lekko się zdenrwował. Podszedł do Zayna i porozmawiał z nim chwilę. nie wiedziałam o czym była ta rozmowa ale musieli ją kończyć, bo już miała zaczynać się sesja. To była nasza pierwsza sesja nie bardzo mogłyśmy się odnaleść ale chłopcy nam pomogli i poszło nam świetnie. Sesja się skończyła a my zostaliśmy jeszcze na plaży i spędziliśmy tam dzień. Zayn i Harry wyglądali na pokłóconych ale Zayn nie chciał mi powiedziec o co chodzi. Liam wpadł na pomysł żeby się zamoczyć w wodzie. Nie bardzo mnie to przekonywało, gdyż woda o tej porze była lodowata. Zayn próbował mnie wepchnąć co mu się udało. Gdy wyszliśmy z wody, zorientowałam się, że dziewczyny dobrze się dogadywały z chłopakami. Rose siedziała na skale z Niallem, a Amie co mnie zdziwiło całowała się z Harrym. 




Robiło się ciemno i już wracaliśmy do domu. Zaprosiliśmy chłopców do środka  na film, lecz plan nie wypalił bo Amie zgubiła klucz, a mój i Rose zostały w środku..Chłopcy powiedzieli, że nie zostawią nas samych, a te noc spędzimy u nich..

__________________________________________________________________________________

Ten rozdział jest krótki jak poprzednie. Mam nadzieje że komuś się spodoba i będziecie komentować i obserwować. Chciałabym żeby było was więcej i bym miała komu pisać, bo to daje mi większą wene.

wtorek, 23 kwietnia 2013

Rozdział 3

Kocham Cię za to jaka jesteś...
_________________________________________________________________________________

  Wróciłam do domu, Zayn odprowadził mnie do samych drzwi i ucałował. Weszłam do domu i rzuciły się na mnie dziewczyny z p
ytaniami co się wydarzyło jak zostaliśmy sami. Brakowało mi oddechu i tylko się uśmiechnęłam. Położyłam się do uszka i leżałam, nie mogłam zasnąć myślałam o ty co się wydarzyło. Usłyszałam pukanie do drzwi, powiedziałam prosze. Do pokoju weszła Amie i wachając się powiedziała:

Co się wydarzyło? - spytała

Pocałował mnie.. - odparłam

Nic wiecej ? - zaciekawiona pytała

Nie.. - powiedziałam

Uff ulżyło mi, ale..- Nie dokończyła

Ale? - zapytałam

Wiesz co robisz? Proszę Cie uważaj - powiedziała jak zawsze zaniepokojona

Nie musisz się martwić, do niczego nie doszło. Mam swój rozum i wiem co robię - powiedziałam, a ta mnie przytuliła. Wychodząc z pokoju powiedziała, że mnie kocha i nie pozwoli, żeby mnie ktokolwiek skrzywdził, po czy zasnęłam.

Gdy wstałam rano poszłam się ogarnąć. Dostałąm sms od Zayna:

"Cześć, może dziś się spotkamy chłopaków nie ma, może odwiedzisz mnie?"

"Chętnie ale może wpadniesz po mnie bo nie wiem gdzie mieszkasz."

"Dobra to będę za 20 minut, szykuj się"

Byłam już dawno gotowa czekałam na Zayna, aż usłyszałam dzwonek od drzwi. Wpuściłam go i zaprosiłam do środka ale powiedział, że nie chce budzić dziewczyn. Zostawiłam im karteczke na której napisaam że: Wrócę późno, mam ze sobą telefon.

To co jedziemy ? - spytał

Dobra już chodź - odparłam

Gdy wyszłam ujrzałam wielki czerowny samochód uśmiechnęłam się i weszłam do środka.. Całą droge rozmawialiśmy gdy dotarliśmy na miejsce zaniemówiłam, ujrzałam ogromy dom z basenem.



 Zaprosił mnie do środka i oprowadził po domie, był ogromny. Usiedliśmy na kanapie i puściliśmy Vive. Leciało mnóstwo piosenek. Nagle leciała piosenka "Kiss You". którą słuchaliśmy na wycieczce rowerowej. Gdy zobaczyłąm teledysk zaniemówiłam :

-Co? co ty tam robisz? Wiedziałam, że to znajomy głos.Czemu nic nie mówiłeś?- spytałam
- Z początku gdy to wszystko się wydarzyło, nie wiedziałem czy ci o tym mówić. Spotkałaś się ze mną i do czegoś doszło, a ty mimo, że nie wiedziałaś, spotykałaś się ze mną. Wiele razy spotkałem dziewczyny, które chciały być ze mną tylko po to by się wybić, a ty byłas inna i to nie w tobie urzekło.

Zrobiło mi się miło nie wiedziałam co powiedzieć więc nic nie mówiłąm , poczułam tylko jego wargi na moich.

- Zakochałem się w tobie.. Nie udajesz kogoś innego jesteś po prostu sobą.- powiedział

- Kocham Cię za to jaki jestes, nie za to kim jesteś. Wiesz co może jednak i dobrze, że wtedy walnełeś we mnie drzwiami.

Uśmiechną się i pocałował mnie. Czas szybko zleciał a ja już musiałąm wracać.

- Muszę już iść - uśmiechnełam sie

- Odwiozę Cie, wśadaj- powiedział

Dotarliśmy pod dom spytałam czy wejdzie powiedział, że jest dość późno a Amie chyba za nim nie przepada... Powiedziałąm, że to nie jest tak , Amie się o mnie martwi i nie chce żeby stałą się dla mnie krzywda, bo sądzi że już wiele przeżyłam.

-Co takiego się wydarzyło w twoim życiu ? - spytał

- To Ci opowiem kiedy indziej, to nie jest dobry moment- powiedziałam

-Muszę już iść dziewczyny pewnie się martwią.

-Czekaj! Zawołał i namiętnie mnie pocałował, poczułam motylki w brzuchu i byłam szczęśliwa.

-To do zobaczenia jutro - powiedział

-Pa- krzyknęłam

_________________________________________________________________________________

Mam nadzieję, że rozdział się podobał napisałam go bo bardzo mi zależało. Nie jest długi ale dłuższy od tamtych. Wszystko jakoś się pośpieszyło ale mam nadzieję, że się wam spodoba i będe miała dla kogo pisać :) Prosze komętujcie i wyrażajcie opinie bo jest to dla mnie ważne, jeśli możecie to obserwujcie. Postaram się jutro napisać kolejny rozdział.

Rozdział 2


"Kiss You"
    
Wstałam rano i poszłam się ogarnąć. Weszłam do łazienki i sie roześmiałam gdy zobaczyłam, że mam siniaka na twarzy nałożyłam makijaż i poszłam się ubierać. Założyłam biały top, spodenki i moje ulubione czarne vansy, zobaczyłam że jest 11.00. Dziewczyny powoli się budziły, powiedziałam im żeby poszły się przyszykować, na wycieczkę rowerową, spytały z kim ale to już była niespodzianka. Poszłam do kuchni i nasypałam płatków do miski, nagle przyszedł sms od Zayna:

"Mam nadzieje, że Cie nie obudziłem i wycieczka dalej aktualna"

Uśmiechnęłam się i napisałam :

"Już dawno wstałam, no to gdzie się spotkamy?"

"Może będziemy na was czekać tam gdzie wczoraj wszystko się wydarzyło?"

"No tylko, że tak oberwałam, że nawet nie pamiętam gdzie to było.."

"Przepraszam jeszcze raz, to może zajedziemy po was?"

"Świetny pomysł to zajedź pod ten adres: Christyny 13"

"No to będziemy po was o 14.00, do zobaczenia"

Gdy dziewczyny były gotowe zeszłyśmy do piwnicy po rowery, byłyśmy w tej piwnicy drugi raz i troche dziwnie się tam czułyśmy.. Jak byłyśmy gotowe przyjechali po nas chłopcy i się zapoznaliśmy.
Zayn poznał mnie z Harrym, Liamem, Niallem i Louisem. Potem dziewczyny też się zapoznały i ruszyliśmy.  Jechałam koło Zayna a dziewczyny koło Nialla i Louisa. Za nami jechał Harry i Liam i coś o mnie mówili. Jechaliśmy a chłopcy puścili jakąś piosenke "Kiss You" głosy z tej piosenki by ły mi znajome.Wczuliśmy się w rytm i jechaliśmy aż, dotarliśmy na miejsce. Poszliśmy odrazu do altanki która znajdowała się na końcu zatoki. Niall podobno jak zawsze był bardzo głodny i zaczą piec kiełbaski. Wszyscy zaczelismy się lepiej poznawać. Gdy podeszłam do Nialla który piekł kiełbaski troche rozmawialiśmy i zobaczyłam, że to przesłodki chłopak. Gdzieś dalej usłyszałam jak Zayn mówił do Harrego, że Darcy jest moja. Roześmiałam się i podeszłam do nich. Bawiliśmy się świetnie i zaczęliśmy się przepychać. Liam z pozoru najstarszy popchną mnie do wody, a gdy leciałam pociągnęłam ze sobą Zayna. Okazało się że Zayn nie umie pływać i prawie się utopił tylko, że to nie było możliwe gdyż wylądowaliśmy prawie na brzegu. Wszyscy się z nas śmieli a Amie nie bardzo mogła się odnaleść i zaczęła udawać, że wskakuje do wody w pewnym momęcie się poślizgnęła i wpadła do wody Rose wskoczyłą za nią i zaczęły się pluskać.

Robiło się ciemno a my z Zaynem nadal chcieliśmy zostać chłopcy z dziewczynami juz powoli się zbierali a my zostaliśmy sami. Rozmawialiśmy kilka minut o tym co się wydarzyło. Zayn się do mnie zbliżył, chciał mnie pocałowac a ja nie wachałam się gdyż coś do niego czułam...

_________________________________________________________________________________

Napisałam ten rozdział, gdyż bardzo zależało na tym moim przyjaciółkom i miałam wene. Może  ktoś się zainteresuje i będzie czytał. Jeśli komuś się podoba to komętujcie i obserwujcie. Mam nadzieje , że będzie was więcej i będe miała dla kogo pisać. :)
  




poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Rozdział 1

Drzwi zza rogu a jednak wiele...
___________________________________________________________________________________ 
  To był 21 czerwca, dzień w którym wszystko się zmieniło myślałam że moje życie traciło sens, a ja czułam że upadam.. Mój tata zmarł gdy maiłam 12 lat. Pamiętam, że zawsze mówił jak z dnia na dzień wszystko może się zmienić, nie wiedziałam zbytnio co te słowa znaczą i nigdy jakoś nie myślałam o tym. Pewnego dnia okazało się że  tata jest poważnie chory zachorował na raka z dnia na dzień jego stan się pogarszał  lekarze nie dawali mu szans.. Późnym wieczorem, oddaliłam się z mamą tylko po wodę, wyszłyśmy na chwile ale jak wróciliśmy lekarze zabierali go.. Mama podeszła i spytała lekarzy co mu jest, powiedzieli, że zmarł i nic nie dało się zrobić. Podeszła zapłakana do mnie i  powiedziała, że odszedł.. Nie wiedziałam o co chodzi więc spytałam, gdzie.. Mama odparła, że nie wróci i wytłumaczy mi to za kilka lat. Próbowałam zapomnieć lecz się nie dało..  Zawsze byłam szczęśliwą roześmianą dziewczyną, zapominałam o tym co przeżyłam i ukrywałam smutek. Od pewnego momentu czułam, że wszystko ma jeszcze sens poznałam dwie przyjaciółki Rose i Amie. Spędzałyśmy razem każdą chwile, marzyłyśmy, że jak będziemy pełnoletnie polecimy do Londynu i tam rozpoczniemy karierę modelek.
   Dotrzymałyśmy słowa, gdy miałyśmy 18 lat dotarłyśmy na lotnisko lekko się wahałyśmy, weszłyśmy do samolotu i wylecieliśmy. droga trwała 4 godziny a minęło to jak 15 minut. Byłyśmy na miejscu udałyśmy się do naszego mieszkania. Rozpakowałyśmy walizki i powiedziałam dziewczynom, że idę na godzinkę się przewietrzyć. Szłam ulicami Londynu i w pewnym momencie nie wiedziałam gdzie jestem. Ulica była pusta nikogo w koło tylko ja. Usłyszałam jakieś dziwne odgłosy, wystraszyłam się i biegłam przez siebie. Nagle ktoś otworzyła jakieś drzwi zza rogu, nie zauważyłam ich i walnęłam w nie, zemdlałam. Obudziłam się w wielkim pomieszczeniu, przed oczami ujrzałam przystojnego chłopaka który zaczął mnie przepraszać.

-Przepraszam , nie zauważyłem, że tam jesteś. - powiedział

-Co ? o czym mówisz ? - spytałam

-Jak to ? Nie pamiętasz co się stało ? - zapytał

-Nie co takiego , gdzie ja jestem? - wstrząśnięta spytałam 

-Biegłaś wzdłuż ulicy i nie zauważyłaś jak otwierałem drzwi i .. zresztą nie ważne Zayn jestem . - powiedział

-Darcy miło Mi - odparłam i zobaczyłąm na zegarek minęły 3 godziny, dziewczyny napewno się martwiły

-Musz... Muszę już iść -  krzyknęłąm

-Poczekaj może dasz Mi swój numer i jakoś spróbuję Ci to wynagrodzić - poprosił

-Pewnie czekaj - zapisałam mu na kartce

-To może jutro o się spotkamy byś wybrała się ze mną i chłopakami na rowery -  powiedział

-Dobrze to wezmę ze sobą przyjaciółki, to do zobaczenia jutro  - odparłam

-Pa - powiedział

Wróciłam do domu była 23 dziewczyny spytały co się ze mną działo były bardzo zaniepokojone powiedziałam, że zobaczą jutro. Byłam bardzo zmęczona i zasypiałam lecz ujrzałam sms od Zayna :

"Mam nadzieje, że już wszystko dobrze i jeszcze raz przepraszam "

Uśmiechnęłam się do wyświetlacza i byłam bardzo zadowolona gdyż coś mnie w nim urzekło , odpisałam:

" Już wszystko dobrze i  naprawde nic takiego się nie stało , to do zobaczenia jutro "

"Dobranoc :) " odpisał

zobaczyłam tą wiadomość po czym usnęłam..

___________________________________________________________________________________

To mój pierwszy rozdział nie bardzo wiedziałam jak zacząć ale mam nadzieje, że komuś się spodoba i będziecie czytać. :) 

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Powitanie i Bohaterowie










Cześć, założyłam tego bloga, gdyż bardzo lubie czytać opowiadania o One Direction i stwierdziłam że samej warto spróbować. Mam nadzieje, że Wam się spodoba i będziecie czytać :)


BOHATEROWIE
 


Darcy Pokre -  Piękna , 18 letnia dziewczyna o błękitnych oczach.  Zawsze uśmiechnięta, przewracająca wszystko w żart.  Bardzo kocha swoją rodzinę i szybko nawiązuje znajomości



 Zayn Malik -  chłopak o ciemnych włosach i brązowych oczach.Ma 20 lat   Jest dumny z tego, że jest muzułmaninem. Bardzo lubi spać i dobrze się bawić. Jest członkiem  brytyjsko-irlandzkiego  zespołu One Direction.

 



Harry Styles – Chłopak o kręconych włosach , urzekający swoim pięknym uśmiechem .  Ma 19 lat, najmłodszy członek zespołu One Direction. Często jest uznawany za podrywacza.  Lubi dobrą zabawe  i pogodne dziewczyny. Uwielbia banany.

 




Niall Horan -  Chłopak o farbowanych blond włosach i błękitnych oczach.  Ma 20 lat, lecz często jest uważany za najmłodszego.  Uwielbia jeść o każdej porze dnia i nocy.  Zabawny i słodki.



Louis Tomlinson -  Chłopak o brązowych włosach i  jasnych oczach. Najstarszy z członków zespołu One Direction, ma 21 lat. . Zabawny i roześmiany , uwielbia marchewki.



 




Liam Payne – Chłopak o brązowych włosach. Ma 20 lat i należy do One Direction. Spokojny tylko z wyglądu i pozoru. Jest bardzo opiekuńczy.