Kocham Cię za to jaka jesteś...
_________________________________________________________________________________
Wróciłam do domu, Zayn odprowadził mnie do samych drzwi i ucałował. Weszłam do domu i rzuciły się na mnie dziewczyny z p
ytaniami co się wydarzyło jak zostaliśmy sami. Brakowało mi oddechu i tylko się uśmiechnęłam. Położyłam się do uszka i leżałam, nie mogłam zasnąć myślałam o ty co się wydarzyło. Usłyszałam pukanie do drzwi, powiedziałam prosze. Do pokoju weszła Amie i wachając się powiedziała:
Co się wydarzyło? - spytała
Pocałował mnie.. - odparłam
Nic wiecej ? - zaciekawiona pytała
Nie.. - powiedziałam
Uff ulżyło mi, ale..- Nie dokończyła
Ale? - zapytałam
Wiesz co robisz? Proszę Cie uważaj - powiedziała jak zawsze zaniepokojona
Nie musisz się martwić, do niczego nie doszło. Mam swój rozum i wiem co robię - powiedziałam, a ta mnie przytuliła. Wychodząc z pokoju powiedziała, że mnie kocha i nie pozwoli, żeby mnie ktokolwiek skrzywdził, po czy zasnęłam.
Gdy wstałam rano poszłam się ogarnąć. Dostałąm sms od Zayna:
"Cześć, może dziś się spotkamy chłopaków nie ma, może odwiedzisz mnie?"
"Chętnie ale może wpadniesz po mnie bo nie wiem gdzie mieszkasz."
"Dobra to będę za 20 minut, szykuj się"
Byłam już dawno gotowa czekałam na Zayna, aż usłyszałam dzwonek od drzwi. Wpuściłam go i zaprosiłam do środka ale powiedział, że nie chce budzić dziewczyn. Zostawiłam im karteczke na której napisaam że: Wrócę późno, mam ze sobą telefon.
To co jedziemy ? - spytał
Dobra już chodź - odparłam
Gdy wyszłam ujrzałam wielki czerowny samochód uśmiechnęłam się i weszłam do środka.. Całą droge rozmawialiśmy gdy dotarliśmy na miejsce zaniemówiłam, ujrzałam ogromy dom z basenem.
Zaprosił mnie do środka i oprowadził po domie, był ogromny. Usiedliśmy na kanapie i puściliśmy Vive. Leciało mnóstwo piosenek. Nagle leciała piosenka "Kiss You". którą słuchaliśmy na wycieczce rowerowej. Gdy zobaczyłąm teledysk zaniemówiłam :
-Co? co ty tam robisz? Wiedziałam, że to znajomy głos.Czemu nic nie mówiłeś?- spytałam
- Z początku gdy to wszystko się wydarzyło, nie wiedziałem czy ci o tym mówić. Spotkałaś się ze mną i do czegoś doszło, a ty mimo, że nie wiedziałaś, spotykałaś się ze mną. Wiele razy spotkałem dziewczyny, które chciały być ze mną tylko po to by się wybić, a ty byłas inna i to nie w tobie urzekło.
Zrobiło mi się miło nie wiedziałam co powiedzieć więc nic nie mówiłąm , poczułam tylko jego wargi na moich.
- Zakochałem się w tobie.. Nie udajesz kogoś innego jesteś po prostu sobą.- powiedział
- Kocham Cię za to jaki jestes, nie za to kim jesteś. Wiesz co może jednak i dobrze, że wtedy walnełeś we mnie drzwiami.
Uśmiechną się i pocałował mnie. Czas szybko zleciał a ja już musiałąm wracać.
- Muszę już iść - uśmiechnełam sie
- Odwiozę Cie, wśadaj- powiedział
Dotarliśmy pod dom spytałam czy wejdzie powiedział, że jest dość późno a Amie chyba za nim nie przepada... Powiedziałąm, że to nie jest tak , Amie się o mnie martwi i nie chce żeby stałą się dla mnie krzywda, bo sądzi że już wiele przeżyłam.
-Co takiego się wydarzyło w twoim życiu ? - spytał
- To Ci opowiem kiedy indziej, to nie jest dobry moment- powiedziałam
-Muszę już iść dziewczyny pewnie się martwią.
-Czekaj! Zawołał i namiętnie mnie pocałował, poczułam motylki w brzuchu i byłam szczęśliwa.
-To do zobaczenia jutro - powiedział
-Pa- krzyknęłam
_________________________________________________________________________________
Mam nadzieję, że rozdział się podobał napisałam go bo bardzo mi zależało. Nie jest długi ale dłuższy od tamtych. Wszystko jakoś się pośpieszyło ale mam nadzieję, że się wam spodoba i będe miała dla kogo pisać :) Prosze komętujcie i wyrażajcie opinie bo jest to dla mnie ważne, jeśli możecie to obserwujcie. Postaram się jutro napisać kolejny rozdział.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz