Gazeta..
__________________________________________________________________________________
Rano wstałam wtulona w Zayna. To było wspaniałe uczucie. Chłopak już nie spał.
- Słodko śpisz - powiedział i pokazał mi tapetę telefonu
- Hhahah, słodko? - spytałam
- Tak, nie mogłem się tobie oprzeć - powiedział
- Dobra.. Czekaj ide się ogarnąć - powiedziałam
Zaszłam do łazienki, była ogromna. Przypomniałam sobie, że nie mam nawet w co się ubrać. Zeszłam na dół. Chciałam zrobić wszystkim śniadanie. Gdy weszłam do kuchni przy otwartej lodowce stał Niall.
- Cześć - powiedział zaspany
- Hej, zgłodniałeś? - spytałam
- Ty jeszcze sie pytasz nie jadłem całą noc! - krzyknął
- Hahahah, no to co chcesz zjeść - spytałam
- Oooo, naleśniki - powiedział
- Dobra to czekaj zaraz bedą gotowe - powiedziałam
- Pomogę ci - odparł
- To stawaj - krzyknęłam
Puściłam vive na której leciała ich piosenka zeczeliśmy się wygłupiać.
- Wiesz co? - spytał Niall
- Co? - zapytałam
- Zayn przy tobie jest taki szczęśliwy, mimo że znamy cie z chłopakami od tygodnia to czujemy się jak byśmy cie znali od dawna. Jesteś naprawde wspaniałą dziewczyną, przy tobie można się uśmiać a co najważniejsze Zayn nigdy nikogo tak nie kochał jak ciebie. A dla nas jesteś jak siostra i nie pozwolimy, żeby coś ci sie stało - powiedział po czym dał mi całusa w policzek a ja go przytuliłam.
Czułam że spływa mi łez po policzku łez szczęścia. Usłyszałam tupanie po schodach to był Zayn:
- Ej, ej! Pamiętaj że to moja dziewczyna. Masz Julię! - zaśmiał się i mnie delikatnie ucałował.
Nie zdążyłam się zorientować a Niall wysypał na nas mąke! Śmieliśmy się i zachowywaliśmy jak dzieci z śniadania nic nie wyszło i obudziłą się reszta.
- Co sie tu dzieje? - spytał Lou
- Robimy naleśniki - powiedziałam i pobiegłam wysypać troche mąki na reszte ale nie wyszło mi to bo się poślizgnęłam.
- Kochanie nic ci nie jest - spytał zaniepokojony Zayn
Udawałam że płaczę z bólu ale się smiałam. Zayn kucną przy mnie a Liam "niechcący" go popchnął. Już nie wytrzymałam wszyscy wybuchli śmiechem.
- No to chyba nie wyszły te placki - powiedziała Rose
- No raczej coś poszło nie tak - powiedziałam
- A ja nadal jestem głodny! - krzyknął Niall i zrobił mine małego dziecka
- Oh nie przejmuj się, zaraz pójdziemy z Liamem coś kupimy - powiedział Lou i pociągną go jak bobaska za policzek
Chłopcy wyszli, usiadliśmy z resztą na kanpie.
- No Zayn to zadzwonisz do pana od kluczy? - spytałam robiac słodką mine
- Przeprowadźcie sie do nas! - powiedział
- Nie jest za wcześnie? Nie chce żeby ludzie pisali że jestem z tobą tydzień a juz mieszkamy razem - powiedziałam
- Kocham cię - powiedział i poczułam jego wargi na moich
wszyscy zaczeli bić brawo, zobaczyłam że dziewczyny też się całują uśmiechnęłam się. Nagle do domu wibiegli szybko Louis i Liam, a za nimi stado fotografów. Siedziałam ubrana w koszule Zayna zresztą tak jak dziewczyny nie miałąm u nich swoich ciuchów.
- Patrzcie! Pierwsza strona. - krzykneli chłopcy
- Hahahahahahahah Harry nieźle wyszłeś - powiedziałam, a loczek sie zarumienił
Na zdjęciu był Harry którego wciągaliśmy do kolejki górskiej. Wszyscy się śmiel inie wiedzieliśmy, że to będzie tak wyglądać.
- Mam pomysł - powiedział Zayn
- Jaki? - spytała Amie
- Pojedzmy wszyscy na rowery tak jak wtedy! - krzykną
- Dobry pomysł. Aleee... - powiedziałam
- Co ale? - spytał Zayn
- Nie mamy tu nawet ciuchów. a ci jakoś sie nie śpieszy dzwonić doniego - powiedziałąm
- Nie martw sie - powiedział i mnie namiętnie pocałował
- Jedziemy pod wasz dom zobaczycie co zrobimy - powiedział Zayn
Gdy dojechaliśmy pod dom, chłopcy zaczeli się wspinać po rynach. Czułam się jak dziecko......
__________________________________________________________________________________
Szybko pisałam bo przyjaciółka bardzo chciała już przeczytac. Postaram się żeby jutro było ciekawiej. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz