czwartek, 25 kwietnia 2013

Rozdział 5

Kolejka górska.. 
_________________________________________________________________________________
  Chłopcy zabrali nas do ich domu. Dziewczyny gdy go zobaczyły zaniemówiły. Wszyscy usiadaliśmy na kanapie i Liam spytał co chcemy robić Zayn wziął laptopa i dał mi wejść na twittera. Zalogowałam się ale to co tam ujrzałam było szokujące. Zobaczyłam, że mam o 1000 więcej obserwujących ale to nie było dziwne, gdyż mój chłopak to Zayn Malik. Sprawdziłam jedną rzecz, to bardzo mnie zabolało. Zobaczyłam, że w sieci jest pełno naszych zdjęć.Komentarze nie były miłe jeden brzmiał " Ty s*ko on jest mój". Wybiegłam z salonu nad basen i się rozpłakałam. Zayn pobiegł za mną i spytał co takiego zobaczyłam, powiedziałąm żeby sam zobaczył i na razie zostawił mnie samą. Zayn się zdenerwował i przybiegł do mnie spytałam co zrobił. powiedziałże nie będą już takich rzeczy pisać. Nie wiedziałam co zrobił ale po chwili przyszedł Liam i powiedział że dzwonił Andre i powiedział żeby to szybko usuną. Zayn się nie zgodził i rozmawiał z Liamem. Poszłam zobaczyć co Zayn tam napisałą i ujrzałam treść " Jeżeli nie akceptujecie mojej miłości, to jednak nie jesteście prawdziwymi Directionerkami.". Gdy to przeczytałam poszłąm do Zayna i powiedzialąm że jeszcze bardziej mnie znienawidzą. Powiedział żebym sie nie martwiła i poszła spać.  Zaprowadził mnie do swojej sypialni i położył do łózka. Leżał przy mnie aż zasnęłam. Rano obudziłam się przy nim i to było wspaniałe. Zeszliśmy na dół a tam siedziała reszta  a Niall już z głodu robił śniadanie. Zayn powiedział żebyśmy wszyscy razem się gdzieś wybrali. Wszyscy powiedzieli że to wspaniały pomysł, a Niall już wiedział gdzie. Gdy pojechaliśmy zobaczyliśmy wesołe miasteczko, Louis spytał :

- No to gdzie idziemy?

- Tylko nie na kolejke górską ! - Krzyknął Harry

- Dajesz Harry, nie bój się hahahahaah - śmaił się Zayn

- To może chodźcie do domu strachów ? - zmienił temat

- Hmmm ale wrócimy na kolejkę górską! - krzyknęłam

-  Hhhh zobaczymy - powiedział

Poszliśmy do domu strachów, było tam wyjątkowo strasznie. W Polsce takich nie ma. Bardzo się bałam i wrzasnęłam, ale Zayn natychmiast mnie przytulił i trzymał mnie mocno co mnie uspokoiło.

- Dziękuje - powiedziałam

- Za co ? - spytał Zayn

- Za to, że dzięki tobie się nie boję - powiedziałam

- Kocham Cię - powiedział, po czym mnie pocałował.

Gdy wyszliśmy z domu strachów, powiedziałam :

- Ej teraz idziemy na kolejke co nie Harry!

- Boże, myślałem, że zapomnieliście.. - powiedział kwaśną miną

- Hahahah, nie - no to idziemy

Wchodziliśmy na kolejke ale ciężko było tam wciągnąć Harrrego. Wzieliśmy go na siłę a ten się upierał. Gdy wyszliśmy z kolejki Harry prawie zwymiotował , ale krzyknął:

- Jeszcze raz!

- Naprawde? No to idziemy - powiedziałam

- Nie! żartowałem - powiedział i wszyscy sie z niego śmiali

Wracaliśmy ale przypomniałam sobie :

- Ej Zayn! - powiedziałam

- Co? - spytał

- Załatwiłeś, pana od kluczy ? - spytałam

- Yy, no właśnie.. wyleciało mi z głowy. - powiedział

- Zayn ! - krzyknęłam

- Spokojnie, wynagrodze to Ci  będziecie u nas! - powiedział po czym mnie ucałował

- Ale my nie możemy ciągle przesiadywać u was - powiedziałam

- Możecie - krzyknął

Zajechaliśmy do domu i usiadliśmy na kanapie. Wszyscy oglądaliśmy telewizję. Nagle wszystko zgasło i wysiadł prąd...

_________________________________________________________________________________

Mam nadzieję, że rozdział w maire sie podobał. Obserwujcie, komentujecie i oceniajcie, prosze. Jutro dam następny.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz