Kolejka górska..
_________________________________________________________________________________
Chłopcy zabrali nas do ich domu. Dziewczyny gdy go zobaczyły zaniemówiły. Wszyscy usiadaliśmy na kanapie i Liam spytał co chcemy robić Zayn wziął laptopa i dał mi wejść na twittera. Zalogowałam się ale to co tam ujrzałam było szokujące. Zobaczyłam, że mam o 1000 więcej obserwujących ale to nie było dziwne, gdyż mój chłopak to Zayn Malik. Sprawdziłam jedną rzecz, to bardzo mnie zabolało. Zobaczyłam, że w sieci jest pełno naszych zdjęć.Komentarze nie były miłe jeden brzmiał " Ty s*ko on jest mój". Wybiegłam z salonu nad basen i się rozpłakałam. Zayn pobiegł za mną i spytał co takiego zobaczyłam, powiedziałąm żeby sam zobaczył i na razie zostawił mnie samą. Zayn się zdenerwował i przybiegł do mnie spytałam co zrobił. powiedziałże nie będą już takich rzeczy pisać. Nie wiedziałam co zrobił ale po chwili przyszedł Liam i powiedział że dzwonił Andre i powiedział żeby to szybko usuną. Zayn się nie zgodził i rozmawiał z Liamem. Poszłam zobaczyć co Zayn tam napisałą i ujrzałam treść " Jeżeli nie akceptujecie mojej miłości, to jednak nie jesteście prawdziwymi Directionerkami.". Gdy to przeczytałam poszłąm do Zayna i powiedzialąm że jeszcze bardziej mnie znienawidzą. Powiedział żebym sie nie martwiła i poszła spać. Zaprowadził mnie do swojej sypialni i położył do łózka. Leżał przy mnie aż zasnęłam. Rano obudziłam się przy nim i to było wspaniałe. Zeszliśmy na dół a tam siedziała reszta a Niall już z głodu robił śniadanie. Zayn powiedział żebyśmy wszyscy razem się gdzieś wybrali. Wszyscy powiedzieli że to wspaniały pomysł, a Niall już wiedział gdzie. Gdy pojechaliśmy zobaczyliśmy wesołe miasteczko, Louis spytał :
- No to gdzie idziemy?
- Tylko nie na kolejke górską ! - Krzyknął Harry
- Dajesz Harry, nie bój się hahahahaah - śmaił się Zayn
- To może chodźcie do domu strachów ? - zmienił temat
- Hmmm ale wrócimy na kolejkę górską! - krzyknęłam
- Hhhh zobaczymy - powiedział
Poszliśmy do domu strachów, było tam wyjątkowo strasznie. W Polsce takich nie ma. Bardzo się bałam i wrzasnęłam, ale Zayn natychmiast mnie przytulił i trzymał mnie mocno co mnie uspokoiło.
- Dziękuje - powiedziałam
- Za co ? - spytał Zayn
- Za to, że dzięki tobie się nie boję - powiedziałam
- Kocham Cię - powiedział, po czym mnie pocałował.
Gdy wyszliśmy z domu strachów, powiedziałam :
- Ej teraz idziemy na kolejke co nie Harry!
- Boże, myślałem, że zapomnieliście.. - powiedział kwaśną miną
- Hahahah, nie - no to idziemy
Wchodziliśmy na kolejke ale ciężko było tam wciągnąć Harrrego. Wzieliśmy go na siłę a ten się upierał. Gdy wyszliśmy z kolejki Harry prawie zwymiotował , ale krzyknął:
- Jeszcze raz!
- Naprawde? No to idziemy - powiedziałam
- Nie! żartowałem - powiedział i wszyscy sie z niego śmiali
Wracaliśmy ale przypomniałam sobie :
- Ej Zayn! - powiedziałam
- Co? - spytał
- Załatwiłeś, pana od kluczy ? - spytałam
- Yy, no właśnie.. wyleciało mi z głowy. - powiedział
- Zayn ! - krzyknęłam
- Spokojnie, wynagrodze to Ci będziecie u nas! - powiedział po czym mnie ucałował
- Ale my nie możemy ciągle przesiadywać u was - powiedziałam
- Możecie - krzyknął
Zajechaliśmy do domu i usiadliśmy na kanapie. Wszyscy oglądaliśmy telewizję. Nagle wszystko zgasło i wysiadł prąd...
_________________________________________________________________________________
Mam nadzieję, że rozdział w maire sie podobał. Obserwujcie, komentujecie i oceniajcie, prosze. Jutro dam następny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz