Drzwi zza rogu a jednak wiele...
___________________________________________________________________________________
To był 21 czerwca, dzień w którym wszystko się zmieniło myślałam że moje życie traciło sens, a ja czułam że upadam.. Mój tata zmarł gdy maiłam 12 lat. Pamiętam, że zawsze mówił jak z dnia na dzień wszystko może się zmienić, nie wiedziałam zbytnio co te słowa znaczą i nigdy jakoś nie myślałam o tym. Pewnego dnia okazało się że tata jest poważnie chory zachorował na raka z dnia na dzień jego stan się pogarszał lekarze nie dawali mu szans.. Późnym wieczorem, oddaliłam się z mamą tylko po wodę, wyszłyśmy na chwile ale jak wróciliśmy lekarze zabierali go.. Mama podeszła i spytała lekarzy co mu jest, powiedzieli, że zmarł i nic nie dało się zrobić. Podeszła zapłakana do mnie i powiedziała, że odszedł.. Nie wiedziałam o co chodzi więc spytałam, gdzie.. Mama odparła, że nie wróci i wytłumaczy mi to za kilka lat. Próbowałam zapomnieć lecz się nie dało.. Zawsze byłam szczęśliwą roześmianą dziewczyną, zapominałam o tym co przeżyłam i ukrywałam smutek. Od pewnego momentu czułam, że wszystko ma jeszcze sens poznałam dwie przyjaciółki Rose i Amie. Spędzałyśmy razem każdą chwile, marzyłyśmy, że jak będziemy pełnoletnie polecimy do Londynu i tam rozpoczniemy karierę modelek.
Dotrzymałyśmy słowa, gdy miałyśmy 18 lat dotarłyśmy na lotnisko lekko się wahałyśmy, weszłyśmy do samolotu i wylecieliśmy. droga trwała 4 godziny a minęło to jak 15 minut. Byłyśmy na miejscu udałyśmy się do naszego mieszkania. Rozpakowałyśmy walizki i powiedziałam dziewczynom, że idę na godzinkę się przewietrzyć. Szłam ulicami Londynu i w pewnym momencie nie wiedziałam gdzie jestem. Ulica była pusta nikogo w koło tylko ja. Usłyszałam jakieś dziwne odgłosy, wystraszyłam się i biegłam przez siebie. Nagle ktoś otworzyła jakieś drzwi zza rogu, nie zauważyłam ich i walnęłam w nie, zemdlałam. Obudziłam się w wielkim pomieszczeniu, przed oczami ujrzałam przystojnego chłopaka który zaczął mnie przepraszać.
-Przepraszam , nie zauważyłem, że tam jesteś. - powiedział
-Co ? o czym mówisz ? - spytałam
-Jak to ? Nie pamiętasz co się stało ? - zapytał
-Nie co takiego , gdzie ja jestem? - wstrząśnięta spytałam
-Biegłaś wzdłuż ulicy i nie zauważyłaś jak otwierałem drzwi i .. zresztą nie ważne Zayn jestem . - powiedział
-Darcy miło Mi - odparłam i zobaczyłąm na zegarek minęły 3 godziny, dziewczyny napewno się martwiły
-Musz... Muszę już iść - krzyknęłąm
-Poczekaj może dasz Mi swój numer i jakoś spróbuję Ci to wynagrodzić - poprosił
-Pewnie czekaj - zapisałam mu na kartce
-To może jutro o się spotkamy byś wybrała się ze mną i chłopakami na rowery - powiedział
-Dobrze to wezmę ze sobą przyjaciółki, to do zobaczenia jutro - odparłam
-Pa - powiedział
Wróciłam do domu była 23 dziewczyny spytały co się ze mną działo były bardzo zaniepokojone powiedziałam, że zobaczą jutro. Byłam bardzo zmęczona i zasypiałam lecz ujrzałam sms od Zayna :
"Mam nadzieje, że już wszystko dobrze i jeszcze raz przepraszam "
Uśmiechnęłam się do wyświetlacza i byłam bardzo zadowolona gdyż coś mnie w nim urzekło , odpisałam:
" Już wszystko dobrze i naprawde nic takiego się nie stało , to do zobaczenia jutro "
"Dobranoc :) " odpisał
zobaczyłam tą wiadomość po czym usnęłam..
___________________________________________________________________________________
To mój pierwszy rozdział nie bardzo wiedziałam jak zacząć ale mam nadzieje, że komuś się spodoba i będziecie czytać. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz