Mike...
__________________________________________________________________________________
Usłyszałam pukanie do drzwi leżałam koła Zayna. Wstałam, żeby otworzyć, Zayn złapał mnie za ręke:
- Nie idz - powiedział i pocałował mnie
- Musze otworzyć drzwi - odparłam
Szłam w kierunku korytarza. Otworzyłam drzwi a to co tam ujrzałam przechodziło ludzkie pojęcie..
- Mike? Czego tu przyszłeś? Mówiłam ci wszystko między nami skończone! - krzyknęłam
- Ale ja ciebie nadal kocham! - powiedział
- Nienawidze cie! Myślisz że nie widziałam jak mnie zdradzałeś? - krzyknęłam mu w twarz
- Ale kochanie.. - powiedział i próbował mnie przytulić
- Co ty robisz? Kochanie? Czemu on cie przytula? Kto to do cholery jest? - spytał zdenerwowany Zayn
- To nie tak to mój były chłopak! - powiedziałam
- Były? Wyglądało to inaczej. - krzyknął Zayn i wybiegł z domu...
- Czekaj krzyczałam biegnąc za nim ale odjechł
- Co ty do cholery wyrabiasz wyraźnie powiedziałam że między nami koniec! Czego ty tu przyjechałeś! - krzyknęłam na Mika policzkując go
- Ostra jesteś! Wpuść mnie do środka - powiedział, a ja zatrzasnęłam mu drzwi przed nosem.
Dzwoniłam do Zayna 10 razy nie odbierał, bałam się że coś mu sie stało nigdy nie widziałam go tak wściekłego. Nie odpisywał. Zobaczyłam że ktoś dzwoni, mama:
- Hej kochana jak w Londynie? Przyjechał Maik? - spytała mama
- Co? Mamo to ty powiedziałas mu gdzie jestem! - krzyknęłam do słuchawki
- Chciał ratowac wasz związek i poleciał do ciebie - odparła mama
- Mamo ja już kogoś mam a on wszystko popsuł, zadzwoń kiedy indziej nie moge gadać - krzyknęłam na mamę
- Przepraszam - powiedziała, a ja się rozłączyłam. Byłam na nią wściekła ale zaczęłam żałowac że tak ostro z nią gadałam. Napisałam jej że przepraszam za moje zachowanie i nie mogę w najbliższym czasie rozmawiać. Dalej próbowałam sie dodzwonić do Zayna po ostatnim sygnale odebrał:
- Kochanie gdzie jesteś? - spytałam
- Kochanie? Nie pomyliłem ci sie z twoim chłopakiem? - spytał
- Ty jesteś pijany! Gdzie jesteś - krzyknęłam
- Spokojnie nie martw się idź baw się z Maikem - powiedział i słyszałam chichoty jakiś dziewczyn był w klubie. Postanowiłąm go poszukać. Wybiegłam z domu i przeszukałam wszystkie najbliższe kluby. Niegdzie go nie znalazłam. Zadzwoniłam do Amie spytac kiedy wróca powiedziała że nie szybko i się rozłączyła. Bałam się że coś mu się stało. Wruciłam do domu a on leżał na kanapie kompletnie pijany...
_________________________________________________________________________________
Zaczęłam w tym rozdziale już mój plan. Mam nadzieje że komuś się podoba. Kolejny postaram sie dodać jutro. Kocham was! <3
Super ja juz czekam ! :D<3
OdpowiedzUsuńDziękuje dziś kolejny ;)
Usuń