piątek, 18 października 2013

Nowy blog!

Hej, wszystkim. Zapraszam do czytania mojego nowego bloga ten będe kontynuować. Wiem że możecie twierdzić że z 2 nie dam rady ale się postaram więc zapraszam1 Link. Miłego czytania ;)

czwartek, 17 października 2013

Rozdział 23

Tak jest powracam, żałuje że was zostawiłam nie pisałam chciałam skończyć z tym blogiem i założyć nowego ale nie moge tak.. Nie moge was zawieść :)) Przepraszam i mam nadzieje że mi wybaczycie.

On zyje, prawda?!
_________________________________________________________________________________

-Darcy-

Zwijałam sie z bólu nie dawałam już siły ale nie moglam sie poddać czułam że gdybym teraz zamkneła oczy więcej bym ich już nie otworzyła, musiałam dać rade zrobić to dla Przyjaciół i Zayna.. Maik zaczął ciągac moją koszulke rozerwał ją próbował pocałować mnie po szyi, oberwał jednak nie wiedziałam, że będą takie skutki. Złapał mnie za włosy zaczął szarpać rozpinał spodnie, wiedziałam co chce zrobić. Czułam łzy spływające po moich policzkach Nie dawałam już rady ale wiedziałam że dam rade uniosłam lekko noge i zamachałam się z całej siły.. Kopnęłam go w krocze. Zwijał się z bólu, wiedziałam że to odpowiedni moment na ucieczke..

-Zayn-

Policjanci przyjechali namierzyli jej telefon. Wiedzieli gdzie szukać. Nie traciłem nadziei wiedziałem że nie jest za późno, dojechaliśmy na miejsce. Kazli mi czekać ale ja nie mogłem zacząłem biec widziałem opustoszały budynek, waściwie nie wiedziałem co to było.. Usłyszałem krzyki wiedziałem że to Maik "Zabije skurw*syna", pomyślałem.. Z budynku wybiegałą Darcy krew spływała jej z czoła mieszała sie z łzami biegła w moją strone, marzyłem żeby było juz po wszystkim. Widziałem Maika prubującego biec, zwijał się dobrze "Dobije go, bedzie martwy". Darcy wpadłą w moje ramiona przytuliłem ją płakałem bardziej od niej

-Kocham Cie- Mówiłem całując ją w czoło.. Ona nie odpowiedziała tylko płakała Objąłem ją mocniej byłą juz bezpieczna. Policjant próbował ją ode mnie oderwać, nie chiałem jej puścić.. Pomyślałem o Maiku słyszałem jego śmiech policjanci podchodzili do niego. Oddałem Darcy w ręce policjanta i zacząłem na niego biec ledwo stał przyłożyłem mu z pięści w gębe potem jeszcze mocniej kopnełem w brzuch, nie zauważyłem broni którą trzymał w ręku. Poczułem tylko uścisk w brzuchu..

-Zayn nie, nie opuszczaj mnie! - czułem jej ciepły dotyk na sobie, dławiła się łzami to były ostatnie słowa jakie usłyszałem z jej ust..

-Darcy-

Widok nagle jego bladej twarzy był przerażający, zaczełam płakac jeszcze bardziej.. On nie mówgł mnie opuścić.. Policjanci odciągneli mnie od niego.. Wyklinałam na Maika żałuje, że go kiedykolwiek poznałam..

 Wszystko działo się tak szybko, nim się obejrzałam byłam w szpitalu nikt nie chciał mi nic powiedziec wiedziałąm tylko że ma operację.. To ja powinnam tam być nie on, wyklinałam na siebie. Ciągle płakałam nie pozwalałam na przebadanie mnie, teraz Zayn był najważniejszy..

Zobaczyłam grupkę ludzi byli to moi przyjaciele wszyscy, przytulili mnie. Rose mnie przepraszała. Musiałam jej wybaczyć była dla mnie jak siostra Przytulała mnie moczyłam łzami jej koszulke.. Oderwałam sie od niej gdy z sali wyszedł lekarz..

-Co z nim co z Zaynem? On żyje prawda!? - spytałam lekarz tylko pokiwał głową i otworzył usta do odpowiedzi, czułam że to nie będzie dobra wiadomość..

_____________________________________________________________________________

No więc Kochani napisaląm to ! Dałam rade, jest nijaki bez sensu ale jest sama już sie nie łapie Przepraszam was bardzo, przepraszam. Kocham Was ! <3

czwartek, 1 sierpnia 2013

PRZEPRASZAM, BARDZO PRZEPRASZAM!

Przepraszam, bardzo przepraszam że nic nie pisałamp0rzez miesiąc. Po prostu zapomniałam hasła i jakoś nie miałam weny żeby pisać ale dziś je znalazłam i postanowiłam wrócić i kończyć opowiadanie o ile ktoś jeszcze czyta albo wróci do czytania. Bardzo mi przykro i mam nadzieje że mi wybaczycie a ja to nadrobie.
Kocham was! <3

niedziela, 2 czerwca 2013

Rozdział 22

 Ratunku..
________________________________________________________________________________
-Zayn-

Biegłem przed siebie za jej śladami, nie patrzyłem na ludzi których mijaliśmy, po prostu biegłem..Nagle ślad sie urwał i nie widziałem nic..

- Nie ma jej - zaczełem krzyczeć ściskająć jej naszyjnik..

-Darcy-

Otwierająć oczy zobaczyłam że nie wiem gdzie jestem.. Próbowałam wstać ale mniałam związane ręce..

-Gdzie ja jestem? - pytałam samą siebie nie wiedząc jeszcze co może sie stać.. Nie mogłam się ruszyć, w pewnym momencie przypominały mi się  jakieś urywki.. Ta znajoma postać i ten głos.. Usłyszałam  ten głos, niby szeptał ale na tyle głośny że to słyszałam..




- Nareszcie cie zdobyłem...

- Maik.. - wydukałam przeraźliwie, nie wiedziałam jeszcze o co mu chodziło w tym momencie

- Skąd wiesz że to ja? - zapytał

- Wypuść mnie! -krzyknełam

- Jezeli nie bedziesz ze mną to nie będziesz z nikim - usłyszałam, raptownie czując ból i znowu tracąc przytomność..

-Zayn-

Usłyszałem krzyk biegłem w stronę skąd dobiegał.. Nic tam nie było tylko zasypana podziemna piwnieczka..

- Ona możę tam być - odparła Rose, bez słowa otworzyłem drzwi i weszłem do środka..

- Pusto nie ma jej - powiedziałem ze łzami w oczach

- To nie ma sensu wracajmy jutro jej poszukamy - powiedziała Rose

- Słucham? Berde jej szukać aż znajde wy idźcie.. - krzyknełem

- Zayn to nie tak zabrzmiało - odparła

- Wiem, a teraz idzcie moze wróci.. - powiedziałem nie wieżąć w to co mówie..  Szukałem jej nadal ale ani śladu..

-Darcy-

Znowu sie obudziłąm miałam zaklejone usta.. Chcialam sie uwolnić ale nie wiedziałam jak.. Maik spał na podłodze, kopnełam go lekko nogą żęby się upewnić.. -Spi.. -pomyślałam  i próbowałam uwolnić ręce.. Udało mi się najwidoczniej ni umie wiązać supłów.. Ciągle miałąm łzy w oczach bałam się żę już nigdy nie zobacze reszty  ale teraz najważniejsze było się wydostać..Ostrożnie wyjełam z jego kieszeni mój telefon.. 13 nieodebranych połączeń..Wybrałam numer Zayna i nacisnełąm zieloną słuchawkę.. Po pierwszym sygnale odebrał..

- Zayn - słysząc jego głos łzy bardziej mi napływały się do oczu..

- Darcy co sie stało - krzyknął

- Ratunku! - próbowałam powiedzieć ale Maik sie obudził i wyrwał mi telefon z ręki.. Rzucił go na ziemię..

- Pożałujesz! - krzyknął kopiąć mnie w brzuch..

-Zayn-

Usłyszałem jej głos nie wiedzxiałem gdzie jest już nie miałem pomyśłu co robić.. Zadzwoniłem do zaprzyjaźnionego policjanta i mu powiedziałem o wszystkim.. Przyjechał z innymi na miejsce i powiedzieli żę ją odnajdą..

_______________________________________________________________________________

Przepraszam Was że tak długo nie pisałam ale nie miałam czasu.. Zobaczyłam wasze miłe komentarze i to mnie zmotywowało.. Dziękuje wam za 1000 wejść i za to że jesteście! Jeżeli wam sie podoba to może komuś polecicie, było by mi bardzo miło ;) Fajnie jak jest was więcej.. Następny rozdział spróbuje napisać wcześniej... Kocham was i komentujcie jak sie podoba bo to motywuje! ;)

czwartek, 23 maja 2013

Rozdział 21

Krew.. 
_______________________________________________________________________________
 
Przepraszał mnie i próbował przytulić.. Jedno co chciałam to zostać sama i przemyśleć wszystko..

- Zostaw mnie samą - powiedziałam próbując nie pokazać łez ale sie nie dało..Bez słowa wstał łózka próbując mnie pocałować.. Odsunęłam się a on wyszedł powtarzając "przepraszam".. Nie chciałam dłużej siedzieć w tej sypialni wszędzie czułam jego zapach co nie dawało mi spokoju a łzy samy mi spływały po policzkach.. Otworzyłam okno i przypomniałam że da się stąd zejść.. Myślałam że to będzie tak samo łatwe jak wchodzenie gdy złapała nas policja.. Ostrożnie wysunęłam nogę i próbowałam zejść po rynnie, nie było to łatwe ale w tych nerwach nawet nie myślałam co mogło by sie stać.. Byłam już przed domem oddalając się zobaczyłam kompletnie załamanego Zayna który siedział na kanapie.. Pocieszali go a Rose siedziała na fotelu trzymając się za głowe.. Nie bylo tam Nialla co mnie nie dziwiło, po tym co się stało pewnie miał to samo w głowie co ja.. Zastanawiałam się co teraz zrobię nie mogłam, patrzeć na niego, wtedy jeszcze gorzej sie czułam.. Nagle pomyślałam że go kocham i powinnam to zapomnieć ale stwierdziłam że nie jestem gotowa..  Otworzyłam bramę próbując wymsknąć się by mnie nie zauważyli.. Udało się.. Szłam Landyjskimi ulicami, ludzie spoglądali na mnie.. Byłam w złym stanie, jednak nie obchodziło mnie co sobie pomyślą.. Chciałam iść gdzieś gdzie będe mogłą być sama.. Nie widzieć  fleszy i krzyków " To Darcy! Dziewczyna Zayna".. Poszłam w moje ulubine miejsce był to las przy którym znajdował się park ale zawsze było tam mało ludzi.. Usiadłam pod drzewem to było moje miejsce.. Tam czułam się dobrze.. Myślałam o tym wszystkim, co się wydarzyło w kółko powtarzałam " To moja przyjaciółka nie wiem jak mogła to zrobić, a ja.. Myślałam że on mnie kocha.." Czułam że to był przypadek ale nie wiedziałam dlaczego to się stało..



Jak na miejsce w tak wielkim mieście było tu wyjątkowo cicho.. Byłam tam sama.. Przynajmniej tak mi się zdawało.. Nagle nie było już słychać śpiewu ptaków tylko jakieś odgłosy.. Teraz byłąm pewna żę ktoś tu jest.. Wstałam, bałam się chciałam uciekać ale nie wiedziałam co może sie zdarzyć.. Wystrzaszona szłam przyśpieszając.. Był coraz bliżej, coraz bardziej się bałam i bałam się że zaraz coś może się stać. " Biegniej " pomyślałam i zerwałam się do biegu... Słyszałam że on biegnie za mną bałam się rozglądać i nagle poczułam że ktoś mnie łapie i próbuje powstrzymać od krzyku.. Czułam jego ręce na mojej twarzy próbował jednocześnie coś mi zrobić w szyje nagle zaczełam tracić przytomność i tylko zobaczyląm przed sobą mężczyznę..

-Zayn-

Pukałem do pokoju nic nie usłyszałem.. Otworzyłem drzwi na łózku jej nie było zobaczyłem otwarte okno..Cholera - pomyślałem do pokoju szła Rose, chciała wytłumaczyć Darcy o co chodzi..

- Darcy uciekła! - krzyknąłem  wybiegając z pokoju a ona za mną.. Otworzyłem drzwi i szybko biegliśmy w stronę Landyjskich ulic.. Szukaliśmy jej wszędzie nigdzie jej nie było.. Zobaczyliśmy w parku siedzącego Nialla.. Podeszlismy do niego on o wszystkim wiedział odwrócił wzrok..

- Darcy znikneła! - krzyknełam a ten nie zwracając uwagi na nas pobiegł za nami.. Nigdzie jej nie było.. Poszliśmy do domu nie wróciła.. Amie chciała iść z nami powiedziałem żeby została na wszelki wypadek jak wróci.. Szukaliśmy dalej..

- Ona ma jakieś ulubione miejsce? - zapytał Niall

- Zapomniałem, że o tym wcześniej nie pomyślałem..- powiedziałem biegnąc w strone lasku.. Podbiegłem pod drzewo pod którym często siedziała.. Nie było jej tam tracąc nadzije szliśmy trawą i zobaczyłem naszyjnik Darcy który jej dałem..

- Była tu - powiedziałem biorąc go do ręki.. Obok było troche krwi.. - Cholera - Ktoś jej coś zrobił! - krzyknełem idąc za śladami..

_______________________________________________________________________________

 Mam nadzieje że sie podoba.. Chciałam to dawno wykorzystać ale stwierdziłam że teraz jest czas na te porwanie.. Chcem wam jakoś wynagrodzić to że dawno nie pisałam.. Postaram się teraz częściej..  Kocham was <3 Podoba sie ?

środa, 22 maja 2013

Rozdział 20

Żyletka.. 
_______________________________________________________________________________
Cały dzień spędziliśmy w domu nic nie robiąc. Zayn poszedł do sypialni zrobić mi "niespodziankę". Po pewnym czasie postanowiłam pójść zobaczyć co tam robi. Weszłam do pokoju a tam były zapalone świece, a Zayn najwyraźniej zasnął. Wyglądał tak słodko kochałam patrzeć na niego gdy spał. Pomyślałam że chyba niespodzianka mu nie wyszła ale dla mnie on śpiący był "niespodzianką".




Obok niego leżał mój miś, który dostałam od taty zanim jeszcze żył był moją pamiątką to była jedna z wielu rzeczy które mi go przypominały. Przykryłam Zayna kołdrą i poszłam się umyć gdy wróciłam nadal spał, położyłam się obok niego i patrzyłam jak słodko śpi. Mówiłam pod nosem " Jak bardzo go kocham i to dzięki niemu moje życie ma sens". Do ręki wzięłam misia a wspomnienia powróciłe te dobre ale i te złe pamiętałam zapach tych szpitalnych korytarzy. Nagle poczułam że Zayn łapie mnie za ręke i całuje powoli się budził i wyszeptał że mnie kocha. Przysunął się obok mnie i lekko oparł o poduszkę. Przytulił mnie i otarł mi łzy. Zobaczył w mojej dłoni misia i wiedział o co chodzi.. Mocno mnie przytulał co sprawiało że czułam się lepiej w pewnym momencie poczyłam jego wargi na moich..

- Zaraz wróce - powiedział kierując się w stronę łazienki.. Do pokoju wparowała załamana Rose..

- Darcy! - wykrzyczała z łzami w oczach

- Co sie stało? - zerwałam się z łóżka i przytuliłam ją.. Byłą zapłakana

- Pokłóciłam się z Niallem - krzykneła, a ja zaczełam ją pocieszać mocno ją przytulałam mówiąc że będzie dobrze.. Z łązienki wyszedł Zayn 

- Co sie stało? - spytał spoglądając na Rose.. Opowiedziałąm mu wszystko a ten wyszedł porozmawiać z Niallem. Siedziałam razem z Rose i ciągle ją pocieszałam powiedziałąm żeby się przespała i zaprowadziłam ją do jej sypialni.. Siedziałam przy niej czekając aż uśnie gdy już zasnęła wyszłam z jej pokoju i powędrowałam do łóżka.. Zayn jeszcze nie wrócił ale byłam wyczerpana i lezałam.. Poczułam że wrócił do pokoju i położył się obok mnie. Leżał bawiąc sie moimi włosami a ja czując jego dotyk raptownie usnełam. 

Rano obudziłam się a go nie było obok.. Przeszukałam cały dom i nigdzie go nie było.. "Został tylko pokój Rose" pomyślałam i bez pukania otworzyłam drzwi.. Co tam ujrzałam kompletnie mną wstrząsnęło.. Oni się całowali. Doprawdy Zayn ją odepchnął gdy to zrobiła ale ja wybiegłam zostawiając otwarte drzwi..

-Zayn-

Szybko ją odepchnęłem:

- Co ty robisz? - krzyknełem jej w oczy

- Przepraszam - odparła kątem oka zobaczyłem że drzawi są otwarte byłem pewny że je zamykałem..

- Ej drzwi były zamknięte? - spytałem z wściekłością

- Tak - odezwała się.. Usłyszałem trzask dochodzący z korytarza

- Cholera! Dary! - krzyknęłem i wybiegłem z pokoju.. Nie było jej w sypialni - łazienka - pomyślałem..


-Darcy-

łzy spływały mi po policzkach.. Jak on mógł to zrobić, pytałam samą siebie.. Przecież ja go kocham.. powtarzałam.. Wstałam i złapałam za jego żyletke..Wyjęłam ostrą część i przez chwilę nie wiedziałam co robić. Chciałam ją wziąś i przejechać po ręce ale " Nie jestem idiotką, nie zrobie tego.. To nie rozwiąże problemu.. Trzeba jakoś żyć.. Myślałam że mnie kocha" powtarzałam pod nosem i ścisnełam ręke zapomniałam że mam w niej żyletke. Poczułąmnagle spływającą krew z dłoni rzuciłam ją na ziemie. Usłyszałam pukanie to był Zayn.. Stał i chciał wejść, zakluczyłąm wcześniej drzwi żeby nikt tu nie wszedł.. On jednak uderzył drzwi które się otworzyły.. Wyrwał zamek..

- Zostaw mnie, chce być sama - odparłam odpychając go

- Ty jesteś ranna.. - złapał moją dłoń i szybko wziął apteczke

- Nic mi nie będzie , zostaw mnie - wyjąkałam dalej płacząc

- Kocham cie! To nie tak ona nie chciała! - zaczą krzyczeć i szybko mnie objął.. Nie mogłam narezie nic mu odpowiedzieć kochałam go a Rose to moja przyjaciółka nie wiem jak mogła to zrobić.. Łzy spływały mi po policzkach a Zayn opatrywał mi ręke.. Wstałam i usiadłam na łóżko kładąc się odwróciłam gowę.. Położył się obok i mnie przepraszał, tłumaczył się wiedziałam że nie byłam narazie gotowa z nim rozmawiać.. Próbowałam się uspokoić łzy i usnąć ale się nie dało..

________________________________________________________________________________

Wyszedł jak na mnie nawet długo.. Chciałam wam to wynagrodzić i pisałam jak wróciłam ze szkołyu.. Publikuje teraz bo stwierdziłam że narazie musicie przeczytać 19.. Dziękuje wam że jesteście! Kocham was! A rozdział w miarę sie podoba?

wtorek, 21 maja 2013

Rozdział 19

Piana.. 
________________________________________________________________________________
Rano obudziły mnie krzyki dobiegające z łazienki. Zwałam się z łóżka i stanęłam przed drzwiami. Zapukałam ale usłyszałam tylko:

- Ratunku, wchodź szybko - słyszałam też lejącą się wodę z prysznica,

- A jesteś ubrany? - krzyknęłam

- Nie, szybko chodź  - zaczął krzyczeć

-  Prosze chociaż majtki - odparłam opierając się o ścianę

- Dobra już, już ale chodź szybko - zawołał

- Czyli już masz majtki? - zapytałam ze śmiechem

- Ratuj! - zaczął krzyczeć

Weszłam do łazienki pod prysznicem stał Zayn. W majtkach.. Zobaczyłam o co chodzi i zaczełam sie z nigo śmiać..

- Wleciała mi piana do oka a mój ulubiony szampon się skończył - powiedział Zayn z makrą głową

- W tym zwiąsku to ja czuje się męsko - wymrotałam pod nosem i zaczęłam sie śmiać

- Udam żę tego nie słyszałem.. - powiedział robiąc wciekłą minę

- No ale.. - próbowałam z siebie wydusić ale ten przyłożył mi palec do ust..

- A nie pamiętasz jak uciekałaś od małego pająka? - zapytał

- Ale to było dawno - odpparłam

- Dawno.. Wczoraj - powiedział śmiejąc się i próbował mnie zamoczyć złapałąm za niebieskie "coś" i nałozyłam mu na głowie





- Wyglądasz lepiej ode mnie - ujełąm

- To możliwe? - zapytał całując mnie ale nie mogłam powstszymać śmiechu nawet nie poczułąm kiedy woda spływała mi po oczach.

- Dobra myj sie - odparłam i wyszłąm z łązienki. Wyjełam ciuchy z szuflady i zaczełam sie ubierać. Gdy miałam na sobie ciuchy zeszłam na dół, tam czekali na mnie chłopacy a dziewczyny jeszcze spały..

- Cześć - przywitałąm się

- Darcy nareszcie jakaś dziewczyna - powiedzieli jednocześnie i zobaczyłam całą zdemolowaną kuchnie.

 - Co sie tu stało? - zapytałam

- Niall zgłodniał.. - odparł Lou

- To mnie nie dziwi - powiedziałąm i usiadłam na kanapie a chłopcy sie zaczeli śmiać.

- Co dziś robimy? - usłyszałam głosy dziewczyn, a Liam zerwał sie z łóżka i szukał czegoś w szufladzie.. Zszedł rówiniż Zayn który usiadł koło mnie i mocno mnie przytulił. Zaczełąm się śmiać gdy zobaczyłam że ma czerwone oczy od piany.. Liam usioadł i wziął album tam były wszystkie ich zdjęcia z dzieciństwa. Nie mogliśmy powstrzymać śmiechu.

- Byliśmy tacy słodcy - powiedziałZayn

- Nadal jesteście - odparłam a ci się uśmiechneli.





Siedzielismy na kanapie i wspominaliśmy czasy gdy byliśmy mali..

_________________________________________________________________________________

Przepraszam was że tak późno, ale nie mam czasu. W sumie lepiej późno niż wcale.. W najbliższym czasie nie będe tak często pisać.. Przepraszam Was ale obiecuje żę wynagrodze wam to.  Co do rozdziału to jak? Podoba się? 
 

czwartek, 16 maja 2013

Rozdział 18

Twoja dłoń pasuje do mojej, jak by była stworzona tylko dla mnie..
________________________________________________________________________________

- Zayn to.. - zagubiłam sie

- Podoba się - spytał delikatnie całując mnie

- Ona.. Ona.. Nie przywykłam do takich rzeczy to nie dla mnie - odparłam

 - Co ty gadasz! - krzyknęły dziewczyny - Przecież zasługujesz na to - odparły

- Dobra.. Może nie będzie tak źle.. - powiedziałam, a Zayn otworzył mi drzwi. Weszłam do środka i zamarłam  tam było wszystkiego tak wiele. Ona była ogromna. No takk.. Dla dziewczyny z miasteczka to dziwne być tutaj... Ten świat jest inny, gdyby nie oni bym sie pogubiła.. - burknęłąm pod nosem.


Usiedliśmy na kanapie to było dość dziwne jechać w pomieszczeniu podobnego do pokoju.. Rozmawialiśmy, próbowałam spytać Zayna gdzie jedziemy ale to sie mi nie udało..

- Jesteśmy już na miejscu - krzyknął Niall

- Panie przodem - powiedział Zayn całując moją dłoń.. Szofer otworzył nam drzwi a ja wysuwałąm nogę by wstać.. Wyszłam i tylko zobaczyłam błyski fleszy..  Ujrzałam przed sobą czerwony dywan, to było niesamowite i dziwne.. Zayn wyszedł z auta i wziął mnie pod ręke. Poszliśmy wzdłuż drzwi prowadzących na sale.. Robiono nam zdjęcia a dla mnie jak narazie to nie było normalne.. Otworzono nam drzwi weszliśmy na sale stało tam mnóstwo gwiazd. Zaleliśmy miejsca.  Siedziałam a Zayn mi po koleji mówił kto kim jest:

- Co my tu robimy skąd tu ci ludzie - zapytałam

- Zaraz sie przekonasz.. - odparł i wstał poszedł za jakieś drzwi i nagle ujrzałam go na scenie.. Dziewczyny na chwile sie przesiadły obok mnie gdyż chłopcy poszli za nim..

- Co oni kombinują?- spytała Kinga

- Nie wiem - odparła Julka i nagle usłyszałam..

Your hand fits in mine like it's made just for me
But bear this in mind it was meant to be.
And I'm joining up the dots with the freckles on your cheeks.
And it all makes sense to me.


Co znaczyło: 

Twoja dłoń pasuje do mojej, jakby została stworzona tylko dla mnie
Ale zapamiętaj to, to było nam przeznaczone
I łączę kropki z piegami na twoich policzkach
I to wszystko ma dla mnie sens


Reflektory były skierowane na mnie, następnie każda zwrotka od chłopaków na dziewczyny.. To było piękne łzy spływaly mi po policzkach a na miejsce wrócił Zayn i mi je otarł.. Pocałowal mnie i mocno przytulił mówiąc : Ze zawsze będzie przy mnie.. Czyłam że sie rozkleja ale był twardy i czułąm tylko jego ciepło..  Były inne występy ale po 2 godzinyach czas było wracać. Wsiedliśmy do limuzyny i dotarliśmy do domu.. Weszłam do sypialini i rzuciłam się na łóżko. Zaayn połozy się obok mnie i mocno mnie przytulił całując.. 

- Dziękuje - odparłam i odwzajemniłam pocałunek

- Kocham Cie, jak nikogo innego.. Dzięki tobie moje życie jest inne, nareszcie czuje żę ktoś naprawdę mnie kocha - odparł i mocno mnie przytulił. Całowal mnie aż usneliśmy...

________________________________________________________________________________

Mam nadzieje żę się podoba szybko pisałam bo musze sie uczyć wiersza i czytać książkę. Kupiłąm dziś Przewodnik o One Direction ale obicałam że wytrzymam i najpierw przeczytam inną książke która ma 400 stron.. Dziękuje wam że jesteście! Kocham was!

poniedziałek, 13 maja 2013

Rozdział 17

"Nie jestem gotowa"..
________________________________________________________________________________
Chłopcy sie rozdziawili nie mogli nic z siebie wydusić..

- Mówiłam że lepiej było nie spiewać.. - powiedziałam bo sądziłam że im sie nie podobało...

- Słucham! Wy jesteście wspaniałe! Nie dość żę piękne wybrały dobry kierunek modelek, ale to dopiero początek. Dziewczyny wieżę że kiedyś na tej ścianie zawiśnie wasza pyta.. A z pomocą chłopców staniecie się wielkie - wykrzyczał Kew. Chłopcy podeszli do nas i nas ucałowali.. Wychodziliśmy już ze studia bo robiło się późno.. Chłopcy otworzyli nam drzwi i widziałyśmy tylko jakieś błyski. Nie przywykłyśmy jeszcze do tego że życie chłopców co chwile jest opisywane w gazetach.. Pojechaliśmy do domu zajechaliśmy i rzuciliśmy się na kanapę Louis włączył telewizor. Poszliśmy do kuchni zrobić coś do jedzenia. Liam zaproponował nam jakis niesamowity film" Miłość XXI wieku ". Film był wspaniały i przypominał naszą historię. Byłąm bardzo zmęczona i usnęłam na kolanach Zayna. Ten wziął mnie na ręce i zaniósł do sypialni. Byłam już lekko obudzona i słabo śpiąca

- Kocham Cię - usłyszałam głos Zayna pod uchem całującego mnie po szyi, poczułam jego dłoń pod moją bluzką. Całował mnie i próbował ją ze mnie delikatnie zdjąć.

- Zayn nie jestem gotowa.. - powiedziałam i pocałowałam go by nie sprawić mu przykrości

- Za to cię kocham. - wyszeptał i położyliśmy się spać.. Nadszedł ranek, wstałam a Zayna nie było obok, zeszłam na dół.

- Fiu, fiu, fiu. Słodka piżamka.. - usłyszałam głos Louisa.

- Słodka bo w króliczki? - powiedziałąm

- Tak, a króliczki lubią marchewki - mówił chrupiąc marchewkę którą zawsze z rana jadł.

- Wiesz gdzie Zayn - spytałam

- Zobacz w kuchni - odparł i poszedł na góre. Weszłam do kuchni, zobaczyłąm tam Zayna w różowym fartuszku. Usiadłam na krześle:

- Ładny fartuch! Podkreśla męskośc! - krzyknęłam do tańczącego Zayna który wczuł się w rytm muzyki robiąc placki..

- Nie podoba ci sie? - powiedział robiąc słodką minę

- Jest piękny - powiedziałąm

- Taki jak ty! Dobra nie oszukujmy sie, przy tobie to on nie jest najpiękniejszy.. - Pocałował mnie Zayn. Nałożył mi na talerz placki i powiedział że wieczorem idziemy na ważną kolację i będzie tam wiele gwiazd.. Cały dzień przesiedzieliśmy w domu czas szybko minął i czas było sie szykować..Poszłąm na góre i zrobiłam makijarz, nie mogłam sie zdecydowac jaką sukienkę wybrać postawiłam na kwiaty. Dostałam ją od Zayna.
Nagle otworzyły się drzwi od pokoju.





- Wyglądasz pięknie - wydusił z siebie Zayn całując mnie.

- Dziękuje - odparłam

- Mam coś dla Ciebie - wyjął z kieszeni srebrny naszyjnik i nałożył mi go

- Nie możesz mi tak wszystkiego dawać- odparłąm, całujać go

- Ale cię kocham - powiedział i zeszliśmy na dół. Wszyscy już czekali

- To co idziemy - powiedział Harry 

- Idziemy - odparł Zayn. Wyszliśmy z domu a tam czekała wielka limuzyna..

_________________________________________________________________________________

Mam nadzieje że się podoba prosty ale nie jest zły. Jeśli sie podoba to błagam obserwujcie, komentujcie. Jeżeli macie jakiś pomysł możecie napisać. ;) Kocham was! <3

sobota, 11 maja 2013

Rozdział 16

Studio..
_________________________________________________________________________________

- Darcy -

Wszyscy mnie uściskali, usiedliśmy na kanapie i rozmawialiśmy do wieczora okazało się że teraz wszyscy tu zamieszkamy.. Byłam bardzo zmęczona i wciąż pobijana, poszłam do łazienki się umyć zeszłam na dół powiedzieć wszystkim "Dobranoc", Zayna nie było na dole szłam po schodach i otworzyłam drzwi pokoju w którym miałam mieszkać.. Tam siedział i czekał na mnie Zayn.

- Podoba się? - zapytał

- Jest piękny! - krzyknęłam i ten mnie przytulił

- Jestem zmęczona chodź już spać - powiedziałam i położyliśmy się na ogromnym łóżku, leżałam aż przymrużały mi sie oczy. Zayn leżał przytulony do mnie.. Nagle zobaczyłam że dostałam sms'a, byl od Maika "Ty su*o, co wróciłaś do domu? Ale to nie koniec.. Jeszcze mnie popamiętasz". Nagle zaczełam się denerwować a łzy same mi spływały po policzkach..

- Kochanie, co ci jest? - powiedział przerażony Zayn, i przytulił mnie tak mocno aż przestałam płakac. Zobaczył w mojej dłoni telefon i przeczytał tą treść...

- Zabije gnoja! - wstał i wybiegł z pokoju..

Czekałam aż wróci chciałam wyjść i go szukać ale to nie miało sensu.. Przyszli do mnie chłopcy z dziewczynami, wszystko im opowiedziałam..

- Nie martw się, będzie dobrze napewno zaraz wróci - powiedział Lou i wszyscy mnie przytulili

- Mam nadzieje że nic głupiego nie zrobi.. - powiedziałam w rozsypce, bałam sie o niego bo wiedziałam na ile Maik jest zdolny. Zostałam sama w pokoju i czekałam aż wróci dobijała 1 w nocy. Usłyszłam tupanie po schodach. Do pokoju wszedł poobijany Zayn:

- Co sie stało - krzyknęłam a ten mnie pocałował

- Nie martw sie.. Będzie dobrze - powiedział

- Ale, ale Zayn! - krzyknęłam

- Chodź spać - powiedział i wszedł pod kołdrę.. Przytulił mnie i usnął. Nie mogłam zasnąć az do pewnego momętu gdy przymrużyłam oczy.. Po chwili sie obudziłłam był juz ranek.. Strasznie sie nie wyspałam, ale najważniejsze że nic sie nie stało dla Zayna. Poszłam do łazienki nałożyłam lekki makijaż i się ubrałam. Szłap przez pokój i usłyszałam;

- Nie idź - powiedział i złapał mnie za ręke. Położył na łóżko i rozmawialiśmy.

- Dziś spędzimy ten dzień wyjątkowo - powiedział, a ja go ucałowałam

- Idziemy na dół wszyscy już wstali. - powiedziałąm i zeszliśmy

Zjedliśmy śniadanie i chłopcy chcieli nas gdzieś zabrać nie wiedzieliśmy gdzie. Gdy dojechaliśmy na miejsce ujrzałam ogromny budynek..

- Dzis pośpiewamy - powiedział Zayn

- Hahaha, ale to najlepiej wychodzi wam - powiedziałąm ze śmiechem

- Dziś to wy będziecie gwiazdami - powiedzieli i zaprowadzili nas do środka. Tam było tyle płyt ich też widniały  na ścianach..

- Kew, to te dziewcxyny o których ci mówiliśmy - powiedział Zayn

- Cześć chodzcie za mną.. Zobaczymy czy jesteście takie dobre jak chłopcy mówili - powiedział

- Ale, ale my nic kompletnie nie umiem y śpiewać - powiedziałąm

- Zaraz sie przekonamy - odparł i wpóścil nas i chłopaków do niewielkiej sali..

- No to zaśpiewajcie nam - powiedzieli chłopcy

- To może wy pierwsi- odparłam a ci usiedli i zaśpiewali "Little thngs".Zayn ciągle patrzył na mnie i śpiewał łzy spływały mi po policzku. To wyjątkowa piosenka mówiąca o tym że każdy jest idealny na swój sposób. Kochałam tą pisenkę wieczorami ją słuchałam i zasypaiłam , ale to nie było juz potrzebne gdy Zayn był obok i sam to śpiewał... Po piosence Zayn mocno mnie przytulił i pocałował

- Teraz wy - powiedzieli, a my poprosiliśmy ich o wybór piosenki.. Wybrali " Forever young " a my zaczełyśmy śpiewać jak nigdy nic, krępowaliśmy sie bo śądziliśmy że tylko zrobimy z siebie pośmiewisko a jednak..
________________________________________________________________________________

Mam nadzieje że sie podoba. Krótki, przepraszam że nie pisałam ale nie miałam czasu.. Teraz porobiłą się akcja na Gwiazdunie praktycznie wszystko  o koncercie <3 Kocham was i mam nadzieje że zobacza nasze flagi <3 Dziękuje wam za 550 wyświetleń, gdyby nie wy to bym pewnie nie miała dla kogo pisać <3

poniedziałek, 6 maja 2013

Rozdział 15

Powrót...
_________________________________________________________________________________
-Zayn-

i przymrużyła oczy..  Mojego szczęścia nie dało się opisać siedziałem przy niej i obiecywałem że "Nigdy jej nie opuszczę" dopóki nie zasnęła.. Chciałem zrobić wszystkim niespodziankę i nic nie mówić o jej wybudzeniu. Wziąłem telefon do ręki i oglądałem wszystkie nasze wspólne zdjęcia, czekałem aż nadejdzie ranek i nów będe mógł powiedzieć jej jak bardzo ją kocham. Poszedłem do lekarza i mu powiedziałem że się wybudziła, ten wszedł do sali w której była.. Już nie spała stałem i nie mogłem opisać swojego szczęścia. Lekarz wyszedł, usiadłęm obok niej i mówiłem jak bardzo ją kocham..

- Kiedy wyjdziesz? - zapytałem całując Darcy

- Zaraz.. - odparła, a ja ją ucałowałem

- Już możesz? - spytałem, martwiłem się jeszcze o jej stan

- Mogę, ale muszę przychodzić 2 razy w tygodniu na kontrole..

Wstała z łóżka, wcześniej przywieźlismy jej pare rzeczy, przebralą sie i spakowała.. Poszła jeszcze na chcwilę do lekarza, wyszła:

- Idziemy - spytałem całując ją

- Tak - odparła

- Pojedziemy do mnie to teraz będzie twój dom - powiedziałem a ta czule mnie pocałowała

- Ale.. - próbowała powiedzieć

- Nie jesteś gotowa.. - odparłem smutnym głosikiem

- Nie to że nie jestem ale.. Czy ty jesteś? - spytała

- Czyli będziesz mieszkała u nas! - powiedziałem całując ją

-Wiem gdzie pojedziemy, ale t już niespodzianka. Wsiadaj - powiedziałem i pomogłem jej usiąść w aucie

Jechaliśmy w jej ulubione miejsce.. Dotarlismy już na miejsce

- Wskakuj! - powiedziałem wskazując plecy

- Ale.. Chcę mieć cie całego - powiedziała

- I będziesz.. Powiedziałem delikatnie biorąc ją na ręce

Byliśmy nad jeziorem nad którym odbyła się sesja weszliśmy do altanki i wspominaliśmy to wyszystko co nam się kojarzyło z tym miejscem mimo że to działo się jeszcze niedawno.. Wziąłem ja na barana i  szłem ku jeziora..Postawiłem ją na ziemie ta kucneła i ją pocałowałem..

 

- Czas sie zbierać - powiedziałem i wsiedliśmy do auta. Podjechaliśmy pod dom w którym teraz ona też zamieszka.. Otworzyłem drzwi i weszlismy do środka..

- Darcy - wszyscy krzyknęli i przybiegli ją przytulić...

_________________________________________________________________________________

Przepraszam że taki słaby ale chciałam napisac bo wczoraj nie pisałam.. Mam nadzieje że komuś sie mimo to spodobało. :) I czy chcecie żeby niedługo znowu cos się wydarzyło? :)

Dziękuje wam za tyle wyświetleń! Kocham was! ;*

niedziela, 5 maja 2013

PRZEPRASZAM!

Przepraszam nie moge dziś napisać rozdziału, bo dopiero kolega mi powiedział że jest jutro sprawdzian z historii.. Pewnie bede długo sie uczyła bo prawie 40 stron ;// Jeszcze raz przepraszam i postaram się jutro to nadrobić. :)

sobota, 4 maja 2013

Rozdział 14

Wybudzenie 
_________________________________________________________________________________
-Zayn-

Lekarz szybko wbiegł na sale i zamkną za mną drzwi.. Przez szybę widziałem że jej serce przestaje pracować... łzy spływały mi po policzku. Zobaczyłem Maika który sie smiał... Podeszłem do niego chciałem mu dać raz a porządnie żeby to on  tam leżał... Nagle lekarz otworzył drzwi..

- Co jej jest, ona...ona żyje? - krzyknełem

- Robiliśmy wszystko.. - po tych słowach zamarłem

- To trudny przypadek, ale udało nam się powstrzymać krwawienie.. Pańska dziewczyna będzie przewieziona na blok operacyjny.. Zyje ale wykrylismy u niej coś poważnego.. Prosze się nie martwić zrobie wszystko zeby wydobrzała..

Byłem totalnie załamany.. Przez głowe nie przechodziła mi myśl, że moge ją stracić.. Przed oczami prześwieciły mi wszystkie chwile spędzone razem.. Ocierałem łzy i czekałem aż lekarz powie ze wszystko jest dobrze.. Zza drzwi ujrzałem lekarza:

- Wszystko w porządku? Będzie dobrze? - zapytałem

- Wszystko najgorsze za nami.. Pańska dziewczyna nie długo powinna wrócić do zdrowia, jak narazie jest wciąż w śpiączce, ale nie na długo, może pan do niej iść - odparł lekarz

- Dziękuje panu! - powiedziałem i uściskałem mu dłoń

  Weszłem do niej.. Była taka blada.. Te wszystkie rurki były do niej przyczepione.. Usiadłem koło niej i powtarzałem jak bardzo ją kocham i nie chcę jej stracić. Trzymałem ją za dłoń i lekko pocałowałem.. Na sale weszli chłopcy z dziewczynami..

- Co z nią? - spytał Harry, dziewczyny nie mogły patrzeć na jej stan wszyscy podeszli i ją uściskali..

-  Niedawno było źle. Miała operację, jeszcze nie wiem co jej było, ale niedugo powinna wyjść z śpiączki - odparłem

- Będzie dobrze, zobaczysz - odparł Liam

Siedzieli ze mną i czuwali nad nią była 10 w nocy

- Idźcie ja zostanę..

- Ale Zayn tyu nic nie jadłeś - powiedział Lou

- Wytrzymam - odparłem

- Ja bym nie wytrzymał - powiedział Niall i wszyscy próbowali się uśmiechnąc.. Wyszli z sali.. Trzymałem ja za ręke czekałem na ta chwilę. Bałem sie że nie nadejdzie ale  wiedziałem że jeszcze  będzie dobrze..




W pewnym momencie poczułem, dotyk jej dłoni, jej ciepło.

- Kocham cię! - szeptałem i zobaczyłem żę otwiera oczy, mocno ją przytuliłem i pocałowałem..

Ona otworzyła oczy! Łzy spływały mi z oczu, łzy szczęścia..

- Przepraszam - usłyszałem

- To ja przepraszam, to wszystko prze ze mnie. Kocham cię pownienem cię wysłuchać. Gdybym cie wysłuchał nie było by cie tu, kocham cię! - wyszeptałem  i mocno ja przytuliłem

- Kocham cię! - powiedziała i próbowała się ruszyć, poczuła ból i mocno mnie ścisnęła za ręke..

- Teraz zamieszkasz ze mną - odparłem i ją ucałowałem., ona sie usmiechnęła i przymrużyła oczy..

_________________________________________________________________________________

Podoba się? Mam nadziej że tak szybko pisałam bo chcieliście, krótki ale stwierdziłam że napisze dziś.. Jeśli się podoba to komentujcie, obserwujcie ;) Miło jest dostawać komentarze że komuś się podoba :) Kocham was! :) 

piątek, 3 maja 2013

Rozdział 13

 Telefon..
________________________________________________________________________________
-Zayn-

Siedziałem przy niej nie mogłem patrzeć w jakim jest stanie coraz bardziej docierało do mnie że gdybym z nią wtedy wszystko wyjaśnił to by teraz tu nie leżała.. Nagle usłyszałem rozmowe Maika:

- Joł stary! Ale sie porobiło, załatwiłem im trase żeby przekonac do siebie Darcy! No ale ona chciała z nim wszystko wyjaśnić i uciekała ode mnie i samochód w nią walną. To jeszcze nic! Spoliczkowała mnie, ostra kobieta lubie takie! A ten dupek, hahaha siedzi przy niej, ma za swoje gdyby nie odwaliła tej szopki i go zostawiła bylibyśmy dalej szczęśliwi! - Zaczał krzyczeć i sie śmiać

Gdy to usłyszałem, zamarłem. Byłem gotowy go zabić podeszłem i sie odwrócił. Dostał w nos.

-Ał! Co ty chłopie odwalasz? - powiedział

A ja uderzyłem go jeszcze raz. Na sale weszli chłopcy z dziewczynami:

- Zayn co ty robisz? - krzyknęła Amie

- To przez niego Darcy tu jest - krzyknęłem i ponownie rzuciłem sie na niego

- Spokojnie chodź do niej, co jej jest? - spytała Rose i weszliśmy do sali. Chłopcy wygonili Maika. Leżała dalej nie przytomna te wszystkie rurki. Przerażało mnie to.. Rozkelejałem się wszyscy mocno ja przytuliliśmy. Już każdy nie wytrzymywał i łzy spływali wszystkim po policzkach..

-Nie martw sie, będzie dobrze, zobaczysz - Usłyszałem głos Nialla który sam płakał..

- Czas sie zbierać - powiedziała Amie

- Nie zostwie jej samej! Jedźcie ja tu zostanę. Będe czekał aż sie obudzi.. - powiedziałem a reszta mnie przytuliła i zamknęłą za sobą drzwi..W kółko puszczałem piosenkę "Little things", to była jedna z jej ulubinych. Czas wolniał A ja coraz bardziej nie  mogłęm na nią patzreć. Jej stan był fatalny. Bałem się że będzie gorzej ale czułem żę sie polepszy i będzie jak dawniej..


Byłą 3 nad ranem czekałem aż otworzy oczy.. Czuwałem nad nią i śpiewałem jej miałęm nadziej że to słyszy.  Trzymałem za dłoń i całowałem po policzku.. Ona była taka poobijana. Usłyszałęm dwięk telefonu to nie był mój. W jej cichach znajdował się telefon z którego słychać było głos.. Spojarzałem na wyświetlacz, Mama. Co ja jej powiem ona mnie nie zna nie będzie wiedziała z kim rozmawia.. Nacisnęłem zieloną słuchawkę i:

- Cześć Darcy, jeszce raz przepraszam że powiedziałąm dla Maika gdzie mieszkasz. Nie wiedziałam że masz kogoś - powiedziałą kobieta

- Dzień dobry tu chłopak Darcy - otarłem łzy i próbowałem coś wymyślić

- Aaa. Chłopak.Miło usłyszeć twój głos, jest Darcy obok bo chciałabym ją jeszcze przeprosić - spytała

- Darcy nie ma zostawiła u mnie telefon, ale powiem dla niej że pani dzwoniła - odparłem, źle było okłamywać jej mamę ale ona też wiele przezyła i nie chcem jej mówić o jej stanie..

- Dobrze to mam nadziej że sie kiedyś spotkamy - odpowiedziała

- Ja równiez - nacisnełem czerwoną słuchawkę i dalej byłem przy niej.. W kółko powtarzałem że ją kocham, nagle coś zaczęło sie dziać.. Słyszałem pisk i szybkie tempo. Wybiegłem po lekarza...
________________________________________________________________________________

Mam nadzieje że sie podoba, wczoraj nie pisałam dziś też stwierdziłam że nie zdąże, ale jutro pewnie tez bym nie napisała bo jade na wieś to dziś.. Już coraz więcej sie robi.. Jeśli komus sie podoba to komentujcie, i jak możecie obserwujcie. Kocham was! <3

środa, 1 maja 2013

Rozdział 12

Przeze mnie... 
________________________________________________________________________________
Dalej nie mogłam uwierzyć w to co sie dzieje. Znowu czułam że wszystko sie wali, a ja upadam. Byłam totalnie załamana..

Mówłam sama do siebie " Dam rade ". Wstałam z łóżka i zbiegłam na dół. Dziewczny nie chciały ze mną jechac powiedziały że "Bedzie dobrze" ale ja musiałam o to zawalczyć. Wyszłam z domu, wsiadłam do samochodu i ruszyłam Wiedziałam że czeka mnie długa droga, ale musiałam tam jak najszybciej dotrzeć. Po 4 godzinnej jeździe byłam na miejscu. Nagle zobaczyłam tam coś dziwnego..

- Andrew czemu ty z nim rozmawiasz - zobaczyłam żo obok był Maik

- No Maik to wszystko załatwił - powiedział Andrew

- Chciałem miec cie dla siebie na jakiś czas - odparł Maik

- Nienawidze cie! - rozpłakałam się i biegłam przed siebie...Poczułam tylko jakiś ból..


-Zayn-

- Ty ją kochasz - poiwedział w kierunku do mnie Liam

- Jak nikogo innego.. Ale.. - odparłem

- Jakie ale! Chłopie skoro ci na niej zależy to po koncercie szybko jedź do niej! - krzyknął Liam

- Chłopaki zaraz wchodzimy - usłyszałem głos prowadzącego. Weszliśmy na scenę był ogromny tłum... Gdzieś w oddali zobaczyłem jadącą karetkę.. Pomyślałem że napewno coś się stało jakiejś fance ale o takich rzeczach dowiadujemy się dopiero po koncercie..

Było już po koncercie dobijała 12 w nocy. Szybko złapałem za kurtkę i chciałem wyjść bocznymi drzwiami i pojechac do niej.

- Gdzie sie tak śpieszysz - spytał  Niall

- Musze wszystko wyjaśnić z Darcy - odparłem

- Nie jedź do niej.. - powiedził zdenerwowany Liam

- Musze! Kocham ją ! Przed koncertem mówiłeś co innego - powiedziłem

- Dzwonił Andrew ona.. ona - Liam nie mógł tego przęłknąć

- Co z nią - krzyknęłem

- Ona jest w szpitalu! - wydusił z siebie Liam

Łzy spływały mi po policzku. Nie wiedziałem co jej się stało chłopcy tez nie wiedzieli.

- Wiesz w którym - krzyknełem

- Wsiadaj, zawioze cie. Chłopaki później dojadą - odparł Liam

Szybko jechaliśmy gdy dotarliśmy na sale zdziwiło mnie co tam zobaczyłem..

- Czego tu przyjechałeś - krzknęłem w twarz Maikowi

- To sie stało na moich oczach - odpowiedział szczerząc sie

- Gadaj co jej zrobiłeś! - słapałem go i chwyciłem go za szyje

- Hola, hola panowie, to szpital - uslyszałem lekarza

- Panie doktorze co jej jest! - spytałem lekarza z łzami w oczch

- Jest pan kimś z rodziny - spytał

- Jesem jej chłopakiem! Co jej jest! - krzyknełem

Lekarz zasunął drzwi i mi wszystko powiedział

- Moge do niej wejść  - spytałem

- Pańska dziewczyna jest w śpiączce  

Łzy napływały mi do oczu usiadłem koło niej i siedziałem czekając aż sie obudzi. w kółko powtarzałem że to przeze mnie.. Czekałem aż sie obudzi ale lekarz mówił że nie szybko. Zadzwoniłem do chłopców żeby powiedzieli dla dziewczyn. Oni byli już w drodze..

______________________________________________________________________________

Mam nadziej że sie podoba, przepraszam że jak zawsze krótki ale na temat :) Prosze o opinie :)

Rozdział 11

Maik to przeszlosc..
____________________________________________________________________________________________
Leżal na kanapie kompletnie pijany..

- Co ja tu robie? - spytal zdenerwowany Zayn.

- Kochanie przepraszam to nie tak, Maik to mój były chlopak! To wszystko skonczone, tylko ciebie kocham - krzyknelam i probowalam go pocalowac

- Potrzebuje czasu - powiedzial Zayn i wyszedl z domu

Bylam w kompletnej rozsypce.  Powtarzalam sobie "tylko go kocham" ale to nic nie zmienilo. Dzwonilam do Zayna ale nie odbieral nie wytrzymalam i czylam ze lzy zplywaja mi po policzku. Nagle uslyszalam ze ktos otwiera drzwi

- Zayn ? - krzyknelam

- Nie to my - zobaczylam wchodzacych do domu Amie, Harrego, Rose, Nialla, Liama i Louisa

- Czemu pytasz czy to Zayn on jest przecież z toba - powiedziala Rose i zobaczyli mnie zaplakana

- Co sie stalo? - zapytal Harry

Wszystko im opowiedzialam pytali kto Maik, musialam im powiedziec ze ro przeszlosc bo tak bylo zle do Zayna to nie docieralo..
Wszyscy mnie przytulili i powiedzieli ze bedzie dobrze.

- Pogadam z nim - powiedzial Lou

- Dziekuje, kochany jestes -  przytulilam go

Dzwonilam do Zayna ale ten nie Odbieral.

- Liam dasz mi Telefon ? Od ciebie napewno oodbierze. - powiedlam

- Jasne - odparl

Wystukalam w telefonie 9 cyferek po trzecim sygnale odebral

- Zayn, Zayn! Nie rozlaczaj sie! - krzyknelam do sluchawki

- Mowilem ze potrzebuje czasu przekaz chlopakom.. albo lepiej daj mi Liama - powiedzial

- Kocham cie- krzyknelam i dalam telefon dla Liama

Chlopcy krotko rozmawiali przyszedl Liam do pokoju.

- Musimy isc zaraz jerdziemy Andrew zalatwil nam na jutro koncert, Zayn zaraz po nas podjedzie - powiedzial Liam

Zaczelismy sie zegnac. Pod dom podjechal Zayn wybieglam i go ucalowalam. Dalej byl wsciekly musimy jechsac powiedzial a chlopcy weszli do samochodu. Odjechali wbieglaam do pokojuo i sie rozplakalam dziewczyny mnie pocieszaly ale to nie pomagalo. Polozylam sie i zasgnelam.

Wstalam rano. Zle jest sie budzic bez Zayna obok. Zeszlam na dol tam czekala mnie ssmutna wiadomosc. Chlopcy mieli miesieczna trase koncertowa. Nie moglam tego tak zostawic musialam jakos tam dotrzec...

_________________________________________________________________________________________

Mam nadzieu ze sie podoba. Dziekuje za mily komentarz ;) Przpraszam za bledy ale wszystko podkresla mam nadzieje ze da sie przeczbytac. ;)




wtorek, 30 kwietnia 2013

Rozdział 10

Mike...
__________________________________________________________________________________
Usłyszałam pukanie do drzwi leżałam koła Zayna. Wstałam, żeby otworzyć, Zayn złapał mnie za ręke:

- Nie idz - powiedział i pocałował mnie

- Musze otworzyć drzwi - odparłam

Szłam w kierunku korytarza. Otworzyłam drzwi a to co tam ujrzałam przechodziło ludzkie pojęcie..

- Mike? Czego tu przyszłeś?  Mówiłam ci wszystko między nami skończone! - krzyknęłam

- Ale ja ciebie nadal kocham! - powiedział

- Nienawidze cie! Myślisz że nie widziałam jak mnie zdradzałeś? - krzyknęłam mu w twarz

- Ale kochanie.. - powiedział i próbował mnie przytulić

- Co ty robisz? Kochanie? Czemu on cie przytula? Kto to do cholery jest? - spytał zdenerwowany Zayn

- To nie tak to mój były chłopak! - powiedziałam

- Były? Wyglądało to inaczej. - krzyknął Zayn i wybiegł z domu...

- Czekaj krzyczałam biegnąc za nim ale odjechł

- Co ty do cholery wyrabiasz wyraźnie powiedziałam że między nami koniec! Czego ty tu przyjechałeś! - krzyknęłam na Mika policzkując go

- Ostra jesteś! Wpuść mnie do środka - powiedział, a ja zatrzasnęłam mu drzwi przed nosem.

Dzwoniłam do Zayna 10 razy nie odbierał, bałam się że coś mu sie stało nigdy nie widziałam go tak wściekłego. Nie odpisywał. Zobaczyłam że ktoś dzwoni, mama:

- Hej kochana jak w Londynie? Przyjechał Maik? - spytała mama

- Co? Mamo to ty powiedziałas mu gdzie jestem! - krzyknęłam do słuchawki

- Chciał ratowac wasz związek i poleciał do ciebie - odparła mama

- Mamo ja już kogoś mam a on wszystko popsuł, zadzwoń kiedy indziej nie moge gadać - krzyknęłam na mamę

- Przepraszam - powiedziała, a ja się rozłączyłam. Byłam na nią wściekła ale zaczęłam żałowac że tak ostro z nią gadałam. Napisałam jej że przepraszam za moje zachowanie i nie mogę w najbliższym czasie rozmawiać. Dalej próbowałam sie dodzwonić do Zayna po ostatnim sygnale odebrał:

- Kochanie gdzie jesteś? - spytałam

- Kochanie? Nie pomyliłem ci sie z twoim chłopakiem? - spytał

- Ty jesteś pijany! Gdzie jesteś - krzyknęłam

- Spokojnie nie martw się idź baw się z Maikem - powiedział i słyszałam chichoty jakiś dziewczyn był w klubie. Postanowiłąm go poszukać. Wybiegłam z domu i przeszukałam wszystkie najbliższe kluby. Niegdzie go nie znalazłam. Zadzwoniłam do Amie spytac kiedy wróca powiedziała że nie szybko i się rozłączyła. Bałam się że coś mu się stało. Wruciłam do domu a on leżał na kanapie kompletnie pijany...

_________________________________________________________________________________

Zaczęłam w tym rozdziale już mój plan. Mam nadzieje że komuś się podoba. Kolejny postaram sie dodać jutro. Kocham was! <3  

Rozdział 9

Dreams..
__________________________________________________________________________________
Zasnęłam wtulona w niego...

- Patrz jak słodko śpią.. - powiedziała Rose do Nialla

- Zayn dawno nie był tak szczęśliwy - odparł Niall

- Nawet śpiąc mają uśmiech na twarzy - powiedziała Rose

Niall namiętnie pocałował Rose i usiedli na łóżku gdzie spaliśmy. Wszystko słyszałam bo lekko się budziłam. Wstałam i się uśmiechnęłam.

- No co tam gołąbeczki? - spytałam całującą się parę

- A przepraszamy, nie tu, ale tak słodko spaliście - powiedził Niall

- Spokojnie chcecie to zostańcie a ja idę sie ogarnąc - powiedziałam uśmiechając się

Weszłam do łazienki nałożyłam lekki makijaż i się ubrałam. Zayn jeszcze spał pocałowałam go w czoło i chciałam iść.

- Nie idź - usłyszłam jego głos

- Musze zobaczyć co u Amie i Harrego - powiedziałam i oddaliłam się z pokoju

Szłam korytarzem. Nagle ktoś do mnie zadzwonił, odebrałam była to zaniepokojona mama Amie, chciała ją do telefonu. Zapukałam do drzwi nikt sie nie odzywał. Weszłam cicho do pokoju. Ujrzałam słodko śpiąca parę.

- Amie wstawaj twoja mama dzwoni -powiedziałam i dałam jej telefon do ręki.

Zobaczyłam, że Amie nie miała piżamy. Gdy skończyła rozmowę z mamą

- Możesz pogadać - spytałam

- Daj mi chwile - powiedziała

- Czekam na dole - odparłam i zeszłam po schodach na dół.
Zeszła po 10 minutach:

- Czy wczoraj sie wydarzyło to co myśle? - spytałam

- Tak.. - odparła

- Wiesz co robisz? - zaniepokojona spytałam zachowując się jak mama.

- Wiem, nie martw się - odparła

- Kocham cię - powiedziałam a ta mnie przytuliła

- Ja ciebie też - powiedziała

Słyszałam że ktoś schodzi po schodach był to Zayn. Włączyliśmy telewizję a tam mówili o nas."Wczoraj znani piosenkarze z One Direction zostali zabrani na policje wraz z swoimi dziewczynami,- modelkami podobno to było włamanie. Okazało się że sprawa była inna a dom należał do modelek. Zgubiły klucze i chciały wejść niesamowicie do środka"

- To dziwne uczucie, być w telewizji - powiedziałam do Zayna

- Przyzwyczaisz się z początku to nie jest łatwe ale już o tym zapominam - przytuli mnie Zayn

- Co dziś będziemy robić?- spytałam

- Może spędzimy ten dzień sami, chłopcy podobno idą z dziewczynami na imprezę. - powiedział

- W sumie może byc - odparłam

- Może byc nie chcesz spędzić tego dnia z przyszłym mężem? - spytał

- Mężem? Nie pamiętam żebym miała być twoją żoną - odpowiedziałam

- Wszystko przed nami - odparł i mnie ucałował

Dobijała 13 wszyscy już wstali i zeszli na dół siedzieliśmy razem aż do 19 nie zauważylismy jak czas szybko mina bo uczylismy Zayna pływać.. Co nam prawie sie udało. Chłopcy z dziewczynami zaczeli sie zbierać i zostawili nas samych. Właczyliśmy telewizję i oglądaliśmy film " Dreams". Właśnie wtedy to sie wydarzyło...

________________________________________________________________________________

Szybko pisałam ten rozdział bo musze sprzątać i w 10 ma się coś wydarzyć. Mam nadziej że komus w miare się podobał. Ktos na bieżąco czyta?  

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Rozdział 8

Komisariat..
_________________________________________________________________________________
Czułam się jak dziecko...

- Co wy robicie? - krzyknęłam

- Łap - krzyknął Zayn rzucając nam line. Przez ułamek sekundy nie mogłam w to uwierzyć. Myślałam że takie rzeczy dzieją się tylko w bajkach, a jednak.. Gdy złapałam line zaczełam się wspinać co nie było łatwe. Dziewczyny kolejno za mną. Gdy prawie już byłam na górze usłyszeliśmy syreny.. Ujrzeliśmy policję którą poinformowali sąsiedzi o "włamaniu". Na początku nie wiedzieliśmy co robić więc wbiegliśmy do środka. Potem złapała nas policja i zabrali nas na komisariat. Wiedziałam, że tej nocy nie spędze w domu tylko na komisariacie...

- Dlaczego włamaliście się do tego domu, poczatkujące modelki i znani piosenkarze co się z wami dzieje? - spytał nerwowy policjant

Wybuchliśmy śmiechem nie wiedzieliśmy co powiedziec ze śmiechu..


- Ale jak można włamać się do własnego domu? - spytałam śmiejąc się

- Jak to własnego? - spytał zdziwiony policjant

- Ostatnio zgubiliśmy klucz a 2 inne zostały w domu - powiedziałam

- No a my chcieliśmy wejść niesamowicie do środka - dodał Harry

- Poczekajcie tu chwile, Jack chodź ich popilnuj  - powiedział policjant wychodząc z salki i wpuszczając ochroniarza

- O MÓJ BOŻE! NIE WIERZE ONE DIRECTION !!!!! ONE DIRECTION !!!!!!! STRACH SIE PRZYZNAĆ ALE JESTEM WASZYM FANEM!!! TAK JAK MOJA CÓRKA MOGE AUTOGRAFY? I ZDJĘCIE PROSZE! - zaczął krzyczec skakać z radości, ochroniarz który był po 30 a zachowywał się jak dziecko

Chłopcy dali mu autografy czas na zdjęcie na początku zrobili je sami a po chwili usłyszałyśmy:

- A wy dacie mi autografy i zrobicie ze mną zdjęcie? - spytał ochroniarz

- Ale my nie jesteśmy nikim sławnym.. - powiedziałam

- Ale jak to? Widziałem wasze zdjęcia w gazecie jesteście pięknym modelkami a znając chłopców będziedze sławne - krzyknął

- Nie wiedzieliśmy, że ktoś już nas rozpozna ale sławne nie chcemy być dzięki chłopakom. Same chcemy dojść do celu - powiedziałam i poczułam wargi Zayna na moich

- No brawo!! Jakie emocje! A mi dacie buziaka... hahahaha.. Dobra zrobimy zdjęcie ?  - zaśmiał się policjant

Wybuchnęliśmy śmiechem  i zrobiliśmy wszyscy razem z nim zdjęcie. Po chwili wszedł policjan który również chciał zdjęcie i autograf. Po zdjęciu :

- Dobra jesteście wolni - powiedział

- Hahah dziękujemy to była "wspaniał przygoda" - powiedział Liam śmiejąc się

- No dobra ale zdjęcie w ramki to se powiesze w biurze - policjant zaśmiał się i puścił do nas oczko

- To dowidzenia - powiedzieliśmy

- Mam nadzieje, że kiedyś sie spotkamy - dodał policjant

- Może w innych okolicznościach  - uśmiechnęłam sie

Czas wracać do domu policjanci dali nam klucze do mieszkania. Podjechaliśmy pod dom,  usiadliśmy na kanapie a Niall z Rose poszli ropbić kolacje . Amie i Harry siedzieli nad basenem i się całowali. Liam i Louis nie mogli zostać bo chcieli się spotkać z dziewczynami

- My już idziemy - powiedział Lou

- A może zapoznamy się kiedyś z waszymi dziewczynami? - powiedziałam

- Swietny pomysł.. - powiedział Liam

- To może jutro wypalą rowery? - dodał Zayn

- Mamy taką nadzieje. Dobra dobranoc - powiedzieli chłopcy

- Pa - powiedzieliśmy

Poszłam na góre z Zaynem. Uisadłam na łóżko a obok Zayn. Namiętnie mnie pocałował i wiele o sobie mówiliśmy.






- Mogę cie o coś spytać - powiedział Zayn

- Słucham? -  spytałam

- Czy jesteś ze mną szczęśliwa? - spytał

Nie wiedziałam co powiedzieć kochałam go jak nikogo innego, tylko go pocałowałam a on odwzajemnił pocałunek.

- Zayn! - krzyknęłam

- Co takiego ? - sapytał

- Gdy dostałam wtedy tymi drzwiami, jaka pierwsza myśl nasunęła ci sie do głowy - zapytałm

- " Oby nie miała guza" pomyślałem - powiedział

Pocałował mnie namiętnie po czym zasnęłam wtulona w niego.

_________________________________________________________________________________

Napisałam ten rozdział dziś, bo mi sie nudziło. Chciałam, żeby było w miare ciekawie. To nie jest ten mój pomysł na kolejne rozdziały tamten chce uzyć po 10 rozdziale. Mam nadziej że komuś się podoba. Błagam piszcie jeżeli dobrze poszło i obserwujcie. Może będzie was więcej? <3

Chcecie szybciej rozdział?


Hej. Ostatnio jakoś rozdziały są zaniedbane i słabe. Mam pomysł na kolejny ale nie wiem czy już ten plan zaczynać.. Bardzo prosze jeżelikomuś się podoba to niech komentuje  i obserwuje. Miło by było gdyby z dnia na dzień było was więcej :) Mam nadzieję że mimo tego zaniedbania ktoś to czyta. :)

Rozdział 7

Gazeta.. 
__________________________________________________________________________________
Rano wstałam wtulona w Zayna. To było wspaniałe uczucie. Chłopak już nie spał.

- Słodko śpisz - powiedział i pokazał mi tapetę telefonu

- Hhahah, słodko? - spytałam

- Tak, nie mogłem się tobie oprzeć - powiedział

- Dobra.. Czekaj ide się ogarnąć - powiedziałam

Zaszłam do łazienki, była ogromna. Przypomniałam sobie, że nie mam nawet w co się ubrać. Zeszłam na dół. Chciałam zrobić wszystkim śniadanie. Gdy weszłam do kuchni przy otwartej lodowce stał Niall.

- Cześć - powiedział zaspany

- Hej, zgłodniałeś? - spytałam

- Ty jeszcze sie pytasz nie jadłem całą noc! - krzyknął

- Hahahah, no to co chcesz zjeść - spytałam

- Oooo, naleśniki - powiedział

- Dobra to czekaj zaraz bedą gotowe - powiedziałam

- Pomogę ci - odparł

- To stawaj - krzyknęłam

Puściłam vive na której leciała ich piosenka zeczeliśmy się wygłupiać.

- Wiesz co? - spytał Niall

- Co? - zapytałam

- Zayn przy tobie jest taki szczęśliwy, mimo że znamy cie z chłopakami od tygodnia to czujemy się jak byśmy cie znali od dawna. Jesteś naprawde wspaniałą dziewczyną, przy tobie można się uśmiać a co najważniejsze Zayn nigdy nikogo tak nie kochał jak ciebie. A dla nas jesteś jak siostra i nie pozwolimy, żeby coś ci sie stało - powiedział po czym dał mi całusa w policzek a ja go przytuliłam.

Czułam że spływa mi łez po policzku łez szczęścia. Usłyszałam tupanie po schodach to był Zayn:

- Ej, ej! Pamiętaj że to moja dziewczyna. Masz Julię! - zaśmiał się i mnie delikatnie ucałował.

Nie zdążyłam się zorientować a Niall wysypał na nas mąke! Śmieliśmy się i zachowywaliśmy jak dzieci z śniadania nic nie wyszło i obudziłą się reszta.

- Co sie tu dzieje? - spytał Lou

- Robimy naleśniki - powiedziałam i pobiegłam wysypać troche mąki na reszte ale nie wyszło mi to bo się poślizgnęłam.

- Kochanie nic ci nie jest - spytał zaniepokojony Zayn

Udawałam że płaczę z bólu ale się smiałam. Zayn kucną przy mnie a Liam "niechcący" go popchnął. Już nie wytrzymałam wszyscy wybuchli śmiechem.

- No to chyba nie wyszły te placki - powiedziała Rose

- No raczej coś poszło nie tak - powiedziałam

- A ja nadal jestem głodny! - krzyknął Niall i zrobił mine małego dziecka

- Oh nie przejmuj się, zaraz pójdziemy z Liamem coś kupimy - powiedział Lou i pociągną go jak bobaska za policzek

Chłopcy wyszli, usiadliśmy z resztą na kanpie.

- No Zayn to zadzwonisz do pana od kluczy?  - spytałam robiac słodką mine

- Przeprowadźcie sie do nas! - powiedział

- Nie jest za wcześnie? Nie chce żeby ludzie pisali że jestem z tobą tydzień a juz mieszkamy razem - powiedziałam

- Kocham cię - powiedział i poczułam jego wargi na moich

wszyscy zaczeli bić brawo, zobaczyłam że dziewczyny też się całują uśmiechnęłam się. Nagle do domu wibiegli szybko Louis i Liam, a za nimi stado fotografów. Siedziałam ubrana w koszule Zayna zresztą tak jak dziewczyny nie miałąm u nich swoich ciuchów.

- Patrzcie! Pierwsza strona. - krzykneli chłopcy

- Hahahahahahahah Harry nieźle wyszłeś - powiedziałam, a loczek sie zarumienił

Na zdjęciu był Harry którego wciągaliśmy do kolejki górskiej. Wszyscy się śmiel inie wiedzieliśmy, że to będzie tak wyglądać.

- Mam pomysł - powiedział Zayn

- Jaki? - spytała Amie

- Pojedzmy wszyscy na rowery tak jak wtedy! - krzykną

- Dobry pomysł. Aleee... - powiedziałam

- Co ale? - spytał Zayn

- Nie mamy tu nawet ciuchów. a ci jakoś sie nie śpieszy dzwonić doniego - powiedziałąm

- Nie martw sie - powiedział i mnie namiętnie pocałował

- Jedziemy pod wasz dom zobaczycie co zrobimy - powiedział Zayn

Gdy dojechaliśmy pod dom, chłopcy zaczeli się wspinać po rynach. Czułam się jak dziecko......

__________________________________________________________________________________
Szybko pisałam bo przyjaciółka bardzo chciała już przeczytac. Postaram się żeby jutro było ciekawiej. :)

piątek, 26 kwietnia 2013

Rozdział 6

Prąd..
_________________________________________________________________________________

Zgasło światło i wysiadł prąd.. Harry zadzwonił po elektryka który miał przyjechać za 2 godziny.  Nie wiedzieliśmy co robić więc Louis wpadł na pomysł, żeby pośpiewać. Zayn zaczął śpiewać w kierunku do mnie:

Your hand fits in mine like it's made just for me
But bear this in mind it was meant to be.
And I'm joining up the dots with the freckles on your cheeks.
And it all makes sense to me.


Uśmiechnęłam się i zaśpiewałam z Liamem:



I know you've never loved the crinkles by your eyes, when you're smile.
You've never loved your stomach or your thighs.
The dimples in your back at the bottom of your spine.
But I'll love them endlessly.



Zayn uśmiechną się i mnie ucałował. Nagle chłopcy powiedzieli, że mam nieziemski głos i coś z tym trzeba zrobić. Zaproponowałyśmy pojedynek.


- Wiem, że nie mamy szans ale liczy sie zabawa - uśmiechnęłam się i powiedziałam


- Jestem pewny, że wygracie - powiedział Zayn


Zaczeli chłopcy,  zaśpiewali "Kiss you " piosenkę którą słyszałyśmy na rowerach. Zayn odwrócił się do mnie i zaśpiewał :


Oh I just wanna take you anywhere that you like
We can go out any day any night
Baby I’ll take you there, take you there
Baby I’ll take you there, yeah



Pocałował mnie po piosence i powiedział, że kolej na nas. Zastanawiałyśmy się którą piosenkę wybrać, zaśpiewałyśmy "Live While We're Youn"

 Hey girl, I’m waiting on ya
I’m waiting on you
Come on and let me sneak you out
And have a celebration, a celebration
The music up the window’s down


Zamieniłam girl na boy. Chłopcy zrobili wielkie oczy i zdziwili się że tak dobrze to nam poszło.

- Jesteście niesamowite! - krzykneli

- Dobra, dobra.. Wy i tak najlepsi - powiedziałyśmy

- My lepiej wiemy - powiedzieli chłopacy
 
  Potem wszyscy razem śpiewliśmy jedną z ulubinych piosenke "Rock me" i nagle włączyły się światła. Zdziwiliśmy się że czas tak szybko minął ale było wspaniale. W pewnym momęcie zobaczyliśmy Nialla i Rose w kuchnie, którzy się całowali wszyscy byliśmy szczęśliwi. Nagle Harry pocałował się z Amie. A ja i Zayn poszliśmy na górę. Usiedliśmy na łóżku i Zayn spytał mnie czy powiem mu dlaczego Amie tak się o mnie bała. Nie łatwo było mi o tym mówić ale próbowałam :

 Mój tata zmarł gdy maiłam 12 lat. Pamiętam, że zawsze mówił jak z dnia na dzień wszystko może się zmienić, nie wiedziałam zbytnio co te słowa znaczą i nigdy jakoś nie myślałam o tym. Pewnego dnia okazało się że  tata jest poważnie chory zachorował na raka z dnia na dzień jego stan się pogarszał  lekarze nie dawali mu szans.. Późnym wieczorem, oddaliłam się z mamą tylko po wodę, wyszłyśmy na chwile ale jak wróciliśmy lekarze zabierali go.. Mama podeszła i spytała lekarzy co mu jest, powiedzieli, że zmarł i nic nie dało się zrobić. Podeszła zapłakana do mnie i  powiedziała, że odszedł.. Nie wiedziałam o co chodzi więc spytałam, gdzie....

Rozpłakałam się a Zayn mnie mocno przytulił i ucałował. Powiedział, że mnie kocha i nie pozwoli, żeby ktokolwiek mnie zranił. Czułam, że spływa mu łez po policzku.




















 
Zasnęłam wtulona w niego.

_________________________________________________________________________________

Ten rozdział jest ogólnie krótki, wyszedł słabo. Ale szybko go pisałam, bo zaraz chyba jadę. Proszę piszczcie jeśli się podoba, obserwójcie. Wiem, że narazie jest was niewiele, ale może być więcej. Mam nadzieje, że komuś się podoba a z dnia na dzień będzie was więcej. Nie wiem czy jutro dodam rozdział, bo pewnie późno wrócę. Ale postaram się w niedziele.

czwartek, 25 kwietnia 2013

Rozdział 5

Kolejka górska.. 
_________________________________________________________________________________
  Chłopcy zabrali nas do ich domu. Dziewczyny gdy go zobaczyły zaniemówiły. Wszyscy usiadaliśmy na kanapie i Liam spytał co chcemy robić Zayn wziął laptopa i dał mi wejść na twittera. Zalogowałam się ale to co tam ujrzałam było szokujące. Zobaczyłam, że mam o 1000 więcej obserwujących ale to nie było dziwne, gdyż mój chłopak to Zayn Malik. Sprawdziłam jedną rzecz, to bardzo mnie zabolało. Zobaczyłam, że w sieci jest pełno naszych zdjęć.Komentarze nie były miłe jeden brzmiał " Ty s*ko on jest mój". Wybiegłam z salonu nad basen i się rozpłakałam. Zayn pobiegł za mną i spytał co takiego zobaczyłam, powiedziałąm żeby sam zobaczył i na razie zostawił mnie samą. Zayn się zdenerwował i przybiegł do mnie spytałam co zrobił. powiedziałże nie będą już takich rzeczy pisać. Nie wiedziałam co zrobił ale po chwili przyszedł Liam i powiedział że dzwonił Andre i powiedział żeby to szybko usuną. Zayn się nie zgodził i rozmawiał z Liamem. Poszłam zobaczyć co Zayn tam napisałą i ujrzałam treść " Jeżeli nie akceptujecie mojej miłości, to jednak nie jesteście prawdziwymi Directionerkami.". Gdy to przeczytałam poszłąm do Zayna i powiedzialąm że jeszcze bardziej mnie znienawidzą. Powiedział żebym sie nie martwiła i poszła spać.  Zaprowadził mnie do swojej sypialni i położył do łózka. Leżał przy mnie aż zasnęłam. Rano obudziłam się przy nim i to było wspaniałe. Zeszliśmy na dół a tam siedziała reszta  a Niall już z głodu robił śniadanie. Zayn powiedział żebyśmy wszyscy razem się gdzieś wybrali. Wszyscy powiedzieli że to wspaniały pomysł, a Niall już wiedział gdzie. Gdy pojechaliśmy zobaczyliśmy wesołe miasteczko, Louis spytał :

- No to gdzie idziemy?

- Tylko nie na kolejke górską ! - Krzyknął Harry

- Dajesz Harry, nie bój się hahahahaah - śmaił się Zayn

- To może chodźcie do domu strachów ? - zmienił temat

- Hmmm ale wrócimy na kolejkę górską! - krzyknęłam

-  Hhhh zobaczymy - powiedział

Poszliśmy do domu strachów, było tam wyjątkowo strasznie. W Polsce takich nie ma. Bardzo się bałam i wrzasnęłam, ale Zayn natychmiast mnie przytulił i trzymał mnie mocno co mnie uspokoiło.

- Dziękuje - powiedziałam

- Za co ? - spytał Zayn

- Za to, że dzięki tobie się nie boję - powiedziałam

- Kocham Cię - powiedział, po czym mnie pocałował.

Gdy wyszliśmy z domu strachów, powiedziałam :

- Ej teraz idziemy na kolejke co nie Harry!

- Boże, myślałem, że zapomnieliście.. - powiedział kwaśną miną

- Hahahah, nie - no to idziemy

Wchodziliśmy na kolejke ale ciężko było tam wciągnąć Harrrego. Wzieliśmy go na siłę a ten się upierał. Gdy wyszliśmy z kolejki Harry prawie zwymiotował , ale krzyknął:

- Jeszcze raz!

- Naprawde? No to idziemy - powiedziałam

- Nie! żartowałem - powiedział i wszyscy sie z niego śmiali

Wracaliśmy ale przypomniałam sobie :

- Ej Zayn! - powiedziałam

- Co? - spytał

- Załatwiłeś, pana od kluczy ? - spytałam

- Yy, no właśnie.. wyleciało mi z głowy. - powiedział

- Zayn ! - krzyknęłam

- Spokojnie, wynagrodze to Ci  będziecie u nas! - powiedział po czym mnie ucałował

- Ale my nie możemy ciągle przesiadywać u was - powiedziałam

- Możecie - krzyknął

Zajechaliśmy do domu i usiadliśmy na kanapie. Wszyscy oglądaliśmy telewizję. Nagle wszystko zgasło i wysiadł prąd...

_________________________________________________________________________________

Mam nadzieję, że rozdział w maire sie podobał. Obserwujcie, komentujecie i oceniajcie, prosze. Jutro dam następny.  

środa, 24 kwietnia 2013

Rozdzaił 4

 Klucz..
__________________________________________________________________________________

Weszłam do domu, dziewczyny już spały. Poszłam do swojego pokoju i sie położyłam, dostałam smsa od Zayna:

"Mam nadziej, że to był dla ciebie udany dzień."

"Był wspaniały, teraz jestem już zmęczona i ide spać"

"Dobranoc, mam nadzieje że jutro się zobaczymy"

"Dobranoc"

Zasnęłam ta noc byłą wyjątkowo długa, wstałam rano i poszłam do łazienki. Ubrałam się i nałożyłam lekki makijaż. Poszłam do kuchni zjeść śniadanie a tam czekały na mnie już  gotowe dziewczyny.

-Wybieramy się dziś gdzieś ? - spytałam

- Nie zgadniesz co sie stało! - krzyknęły

- Co takiego ? - powiedziałam jedząc płatki

- Mamy dziś -  pierwszą sesję bedziemy pozować z jakimś zespołem na plaży. O 13.00 mamy być na miejscu.- powiedziała Rose

Byłam bardzo zadowolona, ciekawiło mnie z kim będziemy pozować. Po kilku minutach dostałam sms od Zayna :

"Hej Darcy, bardzo mi przykro ale nie możemy sie dziś spotkać bo Andre, nasz manager  ma gdzieś nas zabrać. Przepraszam"

"Nic się nie stało też dziś nie mogę sie spotkać bo mamy pierwszą sesję zdjęciową z jakimś zespołem"

"Odezwę sie jeszcze dzisiaj narazie musze kończyć bo jedziemy, pa"

Nic już nie odpisałam bo musiałyśmy wychodzić. Wzięłam torebkę i wyszłyśmy z domu. Amie zakluczyła dom i wzięła klucz ze sobą. Jechałyśmy na miejsce taxi, dotarłyśmy na piękna plaże tam czekało na nas wielkie zaskoczenie. Ujrzałam Zayna i całą resztę zespołu. Dziewczyny też nie wiedziały z kim będziemy pozować ale bardzo się ucieszyłyśmy, że to oni. Podszedł do mnie Zayn i mnie ucałował wszyscy się na nas patrzyli bo jeszcze zupełnie o nas.nie wiedzieli Byli w szoku, że tak szybko zostaliśmy parą. Dla mnie to tez był szok. Zostawiłam dziewczyny same, poszłam z Zaynem nad brzeg jezora i siedzieliśmy razem. Do Rose podszedł Niall z którym, złapała kontakt. Niall jak zawsze był głodny ale wyjątkowo o tym zapomniał gdy rozmawiał z Rose. Amie podeszła do Louisa i spytała czy wiedział coś o nas, powiedział że też jest zaskoczony. Harry podsłuchał rozmowę i lekko się zdenrwował. Podszedł do Zayna i porozmawiał z nim chwilę. nie wiedziałam o czym była ta rozmowa ale musieli ją kończyć, bo już miała zaczynać się sesja. To była nasza pierwsza sesja nie bardzo mogłyśmy się odnaleść ale chłopcy nam pomogli i poszło nam świetnie. Sesja się skończyła a my zostaliśmy jeszcze na plaży i spędziliśmy tam dzień. Zayn i Harry wyglądali na pokłóconych ale Zayn nie chciał mi powiedziec o co chodzi. Liam wpadł na pomysł żeby się zamoczyć w wodzie. Nie bardzo mnie to przekonywało, gdyż woda o tej porze była lodowata. Zayn próbował mnie wepchnąć co mu się udało. Gdy wyszliśmy z wody, zorientowałam się, że dziewczyny dobrze się dogadywały z chłopakami. Rose siedziała na skale z Niallem, a Amie co mnie zdziwiło całowała się z Harrym. 




Robiło się ciemno i już wracaliśmy do domu. Zaprosiliśmy chłopców do środka  na film, lecz plan nie wypalił bo Amie zgubiła klucz, a mój i Rose zostały w środku..Chłopcy powiedzieli, że nie zostawią nas samych, a te noc spędzimy u nich..

__________________________________________________________________________________

Ten rozdział jest krótki jak poprzednie. Mam nadzieje że komuś się spodoba i będziecie komentować i obserwować. Chciałabym żeby było was więcej i bym miała komu pisać, bo to daje mi większą wene.

wtorek, 23 kwietnia 2013

Rozdział 3

Kocham Cię za to jaka jesteś...
_________________________________________________________________________________

  Wróciłam do domu, Zayn odprowadził mnie do samych drzwi i ucałował. Weszłam do domu i rzuciły się na mnie dziewczyny z p
ytaniami co się wydarzyło jak zostaliśmy sami. Brakowało mi oddechu i tylko się uśmiechnęłam. Położyłam się do uszka i leżałam, nie mogłam zasnąć myślałam o ty co się wydarzyło. Usłyszałam pukanie do drzwi, powiedziałam prosze. Do pokoju weszła Amie i wachając się powiedziała:

Co się wydarzyło? - spytała

Pocałował mnie.. - odparłam

Nic wiecej ? - zaciekawiona pytała

Nie.. - powiedziałam

Uff ulżyło mi, ale..- Nie dokończyła

Ale? - zapytałam

Wiesz co robisz? Proszę Cie uważaj - powiedziała jak zawsze zaniepokojona

Nie musisz się martwić, do niczego nie doszło. Mam swój rozum i wiem co robię - powiedziałam, a ta mnie przytuliła. Wychodząc z pokoju powiedziała, że mnie kocha i nie pozwoli, żeby mnie ktokolwiek skrzywdził, po czy zasnęłam.

Gdy wstałam rano poszłam się ogarnąć. Dostałąm sms od Zayna:

"Cześć, może dziś się spotkamy chłopaków nie ma, może odwiedzisz mnie?"

"Chętnie ale może wpadniesz po mnie bo nie wiem gdzie mieszkasz."

"Dobra to będę za 20 minut, szykuj się"

Byłam już dawno gotowa czekałam na Zayna, aż usłyszałam dzwonek od drzwi. Wpuściłam go i zaprosiłam do środka ale powiedział, że nie chce budzić dziewczyn. Zostawiłam im karteczke na której napisaam że: Wrócę późno, mam ze sobą telefon.

To co jedziemy ? - spytał

Dobra już chodź - odparłam

Gdy wyszłam ujrzałam wielki czerowny samochód uśmiechnęłam się i weszłam do środka.. Całą droge rozmawialiśmy gdy dotarliśmy na miejsce zaniemówiłam, ujrzałam ogromy dom z basenem.



 Zaprosił mnie do środka i oprowadził po domie, był ogromny. Usiedliśmy na kanapie i puściliśmy Vive. Leciało mnóstwo piosenek. Nagle leciała piosenka "Kiss You". którą słuchaliśmy na wycieczce rowerowej. Gdy zobaczyłąm teledysk zaniemówiłam :

-Co? co ty tam robisz? Wiedziałam, że to znajomy głos.Czemu nic nie mówiłeś?- spytałam
- Z początku gdy to wszystko się wydarzyło, nie wiedziałem czy ci o tym mówić. Spotkałaś się ze mną i do czegoś doszło, a ty mimo, że nie wiedziałaś, spotykałaś się ze mną. Wiele razy spotkałem dziewczyny, które chciały być ze mną tylko po to by się wybić, a ty byłas inna i to nie w tobie urzekło.

Zrobiło mi się miło nie wiedziałam co powiedzieć więc nic nie mówiłąm , poczułam tylko jego wargi na moich.

- Zakochałem się w tobie.. Nie udajesz kogoś innego jesteś po prostu sobą.- powiedział

- Kocham Cię za to jaki jestes, nie za to kim jesteś. Wiesz co może jednak i dobrze, że wtedy walnełeś we mnie drzwiami.

Uśmiechną się i pocałował mnie. Czas szybko zleciał a ja już musiałąm wracać.

- Muszę już iść - uśmiechnełam sie

- Odwiozę Cie, wśadaj- powiedział

Dotarliśmy pod dom spytałam czy wejdzie powiedział, że jest dość późno a Amie chyba za nim nie przepada... Powiedziałąm, że to nie jest tak , Amie się o mnie martwi i nie chce żeby stałą się dla mnie krzywda, bo sądzi że już wiele przeżyłam.

-Co takiego się wydarzyło w twoim życiu ? - spytał

- To Ci opowiem kiedy indziej, to nie jest dobry moment- powiedziałam

-Muszę już iść dziewczyny pewnie się martwią.

-Czekaj! Zawołał i namiętnie mnie pocałował, poczułam motylki w brzuchu i byłam szczęśliwa.

-To do zobaczenia jutro - powiedział

-Pa- krzyknęłam

_________________________________________________________________________________

Mam nadzieję, że rozdział się podobał napisałam go bo bardzo mi zależało. Nie jest długi ale dłuższy od tamtych. Wszystko jakoś się pośpieszyło ale mam nadzieję, że się wam spodoba i będe miała dla kogo pisać :) Prosze komętujcie i wyrażajcie opinie bo jest to dla mnie ważne, jeśli możecie to obserwujcie. Postaram się jutro napisać kolejny rozdział.

Rozdział 2


"Kiss You"
    
Wstałam rano i poszłam się ogarnąć. Weszłam do łazienki i sie roześmiałam gdy zobaczyłam, że mam siniaka na twarzy nałożyłam makijaż i poszłam się ubierać. Założyłam biały top, spodenki i moje ulubione czarne vansy, zobaczyłam że jest 11.00. Dziewczyny powoli się budziły, powiedziałam im żeby poszły się przyszykować, na wycieczkę rowerową, spytały z kim ale to już była niespodzianka. Poszłam do kuchni i nasypałam płatków do miski, nagle przyszedł sms od Zayna:

"Mam nadzieje, że Cie nie obudziłem i wycieczka dalej aktualna"

Uśmiechnęłam się i napisałam :

"Już dawno wstałam, no to gdzie się spotkamy?"

"Może będziemy na was czekać tam gdzie wczoraj wszystko się wydarzyło?"

"No tylko, że tak oberwałam, że nawet nie pamiętam gdzie to było.."

"Przepraszam jeszcze raz, to może zajedziemy po was?"

"Świetny pomysł to zajedź pod ten adres: Christyny 13"

"No to będziemy po was o 14.00, do zobaczenia"

Gdy dziewczyny były gotowe zeszłyśmy do piwnicy po rowery, byłyśmy w tej piwnicy drugi raz i troche dziwnie się tam czułyśmy.. Jak byłyśmy gotowe przyjechali po nas chłopcy i się zapoznaliśmy.
Zayn poznał mnie z Harrym, Liamem, Niallem i Louisem. Potem dziewczyny też się zapoznały i ruszyliśmy.  Jechałam koło Zayna a dziewczyny koło Nialla i Louisa. Za nami jechał Harry i Liam i coś o mnie mówili. Jechaliśmy a chłopcy puścili jakąś piosenke "Kiss You" głosy z tej piosenki by ły mi znajome.Wczuliśmy się w rytm i jechaliśmy aż, dotarliśmy na miejsce. Poszliśmy odrazu do altanki która znajdowała się na końcu zatoki. Niall podobno jak zawsze był bardzo głodny i zaczą piec kiełbaski. Wszyscy zaczelismy się lepiej poznawać. Gdy podeszłam do Nialla który piekł kiełbaski troche rozmawialiśmy i zobaczyłam, że to przesłodki chłopak. Gdzieś dalej usłyszałam jak Zayn mówił do Harrego, że Darcy jest moja. Roześmiałam się i podeszłam do nich. Bawiliśmy się świetnie i zaczęliśmy się przepychać. Liam z pozoru najstarszy popchną mnie do wody, a gdy leciałam pociągnęłam ze sobą Zayna. Okazało się że Zayn nie umie pływać i prawie się utopił tylko, że to nie było możliwe gdyż wylądowaliśmy prawie na brzegu. Wszyscy się z nas śmieli a Amie nie bardzo mogła się odnaleść i zaczęła udawać, że wskakuje do wody w pewnym momęcie się poślizgnęła i wpadła do wody Rose wskoczyłą za nią i zaczęły się pluskać.

Robiło się ciemno a my z Zaynem nadal chcieliśmy zostać chłopcy z dziewczynami juz powoli się zbierali a my zostaliśmy sami. Rozmawialiśmy kilka minut o tym co się wydarzyło. Zayn się do mnie zbliżył, chciał mnie pocałowac a ja nie wachałam się gdyż coś do niego czułam...

_________________________________________________________________________________

Napisałam ten rozdział, gdyż bardzo zależało na tym moim przyjaciółkom i miałam wene. Może  ktoś się zainteresuje i będzie czytał. Jeśli komuś się podoba to komętujcie i obserwujcie. Mam nadzieje , że będzie was więcej i będe miała dla kogo pisać. :)
  




poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Rozdział 1

Drzwi zza rogu a jednak wiele...
___________________________________________________________________________________ 
  To był 21 czerwca, dzień w którym wszystko się zmieniło myślałam że moje życie traciło sens, a ja czułam że upadam.. Mój tata zmarł gdy maiłam 12 lat. Pamiętam, że zawsze mówił jak z dnia na dzień wszystko może się zmienić, nie wiedziałam zbytnio co te słowa znaczą i nigdy jakoś nie myślałam o tym. Pewnego dnia okazało się że  tata jest poważnie chory zachorował na raka z dnia na dzień jego stan się pogarszał  lekarze nie dawali mu szans.. Późnym wieczorem, oddaliłam się z mamą tylko po wodę, wyszłyśmy na chwile ale jak wróciliśmy lekarze zabierali go.. Mama podeszła i spytała lekarzy co mu jest, powiedzieli, że zmarł i nic nie dało się zrobić. Podeszła zapłakana do mnie i  powiedziała, że odszedł.. Nie wiedziałam o co chodzi więc spytałam, gdzie.. Mama odparła, że nie wróci i wytłumaczy mi to za kilka lat. Próbowałam zapomnieć lecz się nie dało..  Zawsze byłam szczęśliwą roześmianą dziewczyną, zapominałam o tym co przeżyłam i ukrywałam smutek. Od pewnego momentu czułam, że wszystko ma jeszcze sens poznałam dwie przyjaciółki Rose i Amie. Spędzałyśmy razem każdą chwile, marzyłyśmy, że jak będziemy pełnoletnie polecimy do Londynu i tam rozpoczniemy karierę modelek.
   Dotrzymałyśmy słowa, gdy miałyśmy 18 lat dotarłyśmy na lotnisko lekko się wahałyśmy, weszłyśmy do samolotu i wylecieliśmy. droga trwała 4 godziny a minęło to jak 15 minut. Byłyśmy na miejscu udałyśmy się do naszego mieszkania. Rozpakowałyśmy walizki i powiedziałam dziewczynom, że idę na godzinkę się przewietrzyć. Szłam ulicami Londynu i w pewnym momencie nie wiedziałam gdzie jestem. Ulica była pusta nikogo w koło tylko ja. Usłyszałam jakieś dziwne odgłosy, wystraszyłam się i biegłam przez siebie. Nagle ktoś otworzyła jakieś drzwi zza rogu, nie zauważyłam ich i walnęłam w nie, zemdlałam. Obudziłam się w wielkim pomieszczeniu, przed oczami ujrzałam przystojnego chłopaka który zaczął mnie przepraszać.

-Przepraszam , nie zauważyłem, że tam jesteś. - powiedział

-Co ? o czym mówisz ? - spytałam

-Jak to ? Nie pamiętasz co się stało ? - zapytał

-Nie co takiego , gdzie ja jestem? - wstrząśnięta spytałam 

-Biegłaś wzdłuż ulicy i nie zauważyłaś jak otwierałem drzwi i .. zresztą nie ważne Zayn jestem . - powiedział

-Darcy miło Mi - odparłam i zobaczyłąm na zegarek minęły 3 godziny, dziewczyny napewno się martwiły

-Musz... Muszę już iść -  krzyknęłąm

-Poczekaj może dasz Mi swój numer i jakoś spróbuję Ci to wynagrodzić - poprosił

-Pewnie czekaj - zapisałam mu na kartce

-To może jutro o się spotkamy byś wybrała się ze mną i chłopakami na rowery -  powiedział

-Dobrze to wezmę ze sobą przyjaciółki, to do zobaczenia jutro  - odparłam

-Pa - powiedział

Wróciłam do domu była 23 dziewczyny spytały co się ze mną działo były bardzo zaniepokojone powiedziałam, że zobaczą jutro. Byłam bardzo zmęczona i zasypiałam lecz ujrzałam sms od Zayna :

"Mam nadzieje, że już wszystko dobrze i jeszcze raz przepraszam "

Uśmiechnęłam się do wyświetlacza i byłam bardzo zadowolona gdyż coś mnie w nim urzekło , odpisałam:

" Już wszystko dobrze i  naprawde nic takiego się nie stało , to do zobaczenia jutro "

"Dobranoc :) " odpisał

zobaczyłam tą wiadomość po czym usnęłam..

___________________________________________________________________________________

To mój pierwszy rozdział nie bardzo wiedziałam jak zacząć ale mam nadzieje, że komuś się spodoba i będziecie czytać. :) 

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Powitanie i Bohaterowie










Cześć, założyłam tego bloga, gdyż bardzo lubie czytać opowiadania o One Direction i stwierdziłam że samej warto spróbować. Mam nadzieje, że Wam się spodoba i będziecie czytać :)


BOHATEROWIE
 


Darcy Pokre -  Piękna , 18 letnia dziewczyna o błękitnych oczach.  Zawsze uśmiechnięta, przewracająca wszystko w żart.  Bardzo kocha swoją rodzinę i szybko nawiązuje znajomości



 Zayn Malik -  chłopak o ciemnych włosach i brązowych oczach.Ma 20 lat   Jest dumny z tego, że jest muzułmaninem. Bardzo lubi spać i dobrze się bawić. Jest członkiem  brytyjsko-irlandzkiego  zespołu One Direction.

 



Harry Styles – Chłopak o kręconych włosach , urzekający swoim pięknym uśmiechem .  Ma 19 lat, najmłodszy członek zespołu One Direction. Często jest uznawany za podrywacza.  Lubi dobrą zabawe  i pogodne dziewczyny. Uwielbia banany.

 




Niall Horan -  Chłopak o farbowanych blond włosach i błękitnych oczach.  Ma 20 lat, lecz często jest uważany za najmłodszego.  Uwielbia jeść o każdej porze dnia i nocy.  Zabawny i słodki.



Louis Tomlinson -  Chłopak o brązowych włosach i  jasnych oczach. Najstarszy z członków zespołu One Direction, ma 21 lat. . Zabawny i roześmiany , uwielbia marchewki.



 




Liam Payne – Chłopak o brązowych włosach. Ma 20 lat i należy do One Direction. Spokojny tylko z wyglądu i pozoru. Jest bardzo opiekuńczy.